Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Milczarek: Kto zagrywa, ten wygrywa

Robert Milczarek: Kto zagrywa, ten wygrywa

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra obecnie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli PlusLigi, a wyprzedza nieznacznie – lepszym stosunkiem małych punktów – najbliższych rywali, Resovię Rzeszów. Zatem w środę w Bełchatowie odbędzie się spotkanie na szczycie. – My tanio skóry nie sprzedamy, broni nie złożymy i będziemy robić co w naszej mocy, by ten pojedynek grany u siebie zapisać na swoim koncie – mówi Strefie Siatkówki Robert Milczarek, libero bełchatowskiego klubu.

Robert, dla ciebie starcie z MKS-em było wyjątkowe. W ubiegłym sezonie walczyłeś po drugiej stronie siatki i co najważniejsze odnieśliście tu w Bełchatowie niespodziewane wtedy zwycięstwo. Tym razem też zakończyłeś mecz wygraną, ale już walcząc w koszulce Skry…

Robert Milczarek: – Pobyt w Będzinie bardzo mile wspominam, mam tam nadal wielu kolegów i bardzo chętnie tam wracam. Sam klub też się rozwija, a czas gdy tam byłem, bardzo dużo mi dał, więc można wypowiadać się o samych plusach MKS-u. W tym meczu jednak sentymentów nie było. Zespół z Będzina trochę się pozmieniał, aczkolwiek nadal w drużynie pozostało kilku moich kolegów, którzy grają niezłą siatkówkę. W tym meczu pokazali, że nie przyjechali do Bełchatowa położyć się na boisku i oddać mecz, a walczyli jak mogli, by nam się przeciwstawić. Przez dwa sety wszyscy graliśmy niezłą siatkówkę, w drugiej partii rywale odrzucili nas trochę od siatki i lepiej grało im się na linii blok-obrona. Skończyli też kilka ataków w kontrze i wynik był na styku. W samej końcówce udało się to przełożyć na naszą stronę.



Tak jak powiedziałeś, momentami gra była bardzo zacięta. Co więc zdecydowało, że zwłaszcza w tych dwóch najbardziej wyrównanych setach to wy triumfowaliście?

Myślę, że ten mecz pokazał, że prawidłowe jest powiedzenie: kto zagrywa, ten wygrywa. W tych dwóch setach wygranych z dużą przewagą „kopaliśmy” rywali naszą zagrywką i to pomogło nam zbudować prowadzenie. Wtedy gra się dużo łatwiej. Były momenty jednak, kiedy to my się broniliśmy, bo im ta zagrywka zaskoczyła. Wtedy od razu wybronili kilka naszych piłek i kontratakowali skutecznie i przez to nam też grało się trochę trudniej.

Za wami starcia z rywalami spoza czołówki, przed wami starcie z Resovią. Czeka was zatem dużo trudniejsze spotkanie. Mobilizujecie się i przygotowujecie się do niego jakoś specjalnie?

Trzeba przyznać, że na każdy mecz zwieramy szyki i mobilizujemy się na każdego rywala tak samo, ponieważ w tym sezonie rozgrywki, jak wiemy, są zmienione. Dwa pierwsze miejsca mogą walczyć o mistrzostwo Polski, a to jest nasz cel, więc nie możemy zlekceważyć żadnego przeciwnika i każdy mecz jest obecnie bardzo ważny. Mecz z Resovią Rzeszów na pewno będzie miał dodatkowy smaczek i atmosfera będzie gorąca. Te bełchatowsko-rzeszowskie mecze zawsze są zacięte, a wiadomo, że mistrzowie Polski przyjadą do nas i będą chcieli wygrać to spotkanie. My tanio skóry nie sprzedamy, broni nie złożymy i będziemy robić co w naszej mocy, by ten pojedynek grany u siebie zapisać na swoim koncie.

W tym pojedynku zabrakło w składzie Kacpra Piechockiego. Ty miałeś okazję zagrać całe spotkanie. Co się stało, że zagraliście bez drugiego libero?

Kacper na ten mecz dostał wolne, ponieważ miał anginę. Trener zdecydował, że da mu odpocząć, a od poniedziałku już normalnie będzie z nami trenować. Cieszę się, że mogłem zagrać. Dostaję szanse i próbuję je wykorzystywać, tak więc – oby tak dalej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved