Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Robert Milczarek: Graliśmy z nożem na gardle

Robert Milczarek: Graliśmy z nożem na gardle

– Graliśmy trochę z nożem na gardle. Wiedzieliśmy, że ten mecz musimy wygrać, jeśli chcemy liczyć się w walce o awans do play-off w Lidze Mistrzów. Myślę, że trzy sety były pod naszą kontrolą. Trzecia partia nam uciekła. Przytrafił nam się w niej przestój. Gospodarze wypracowali sobie przewagę, a nam nie udało już się ich dogonić – powiedział Robert Milczarek, libero PGE Skry Bełchatów po wygranej z ACH Volley.

Siatkarze PGE Skry Bełchatów dopiero w trzecim meczu fazy grupowej odnieśli pierwsze zwycięstwo. Pokonali na wyjeździe ACH Volley Ljubljana. Podopieczni trenera Philippe’a Blaina musieli walczyć nie tylko z przeciwnikiem, ale także z presją, która na nich spoczywała. – Graliśmy trochę z nożem na gardle. Wiedzieliśmy, że ten mecz musimy wygrać, jeśli chcemy liczyć się w walce o awans do play-off w Lidze Mistrzów. Myślę, że trzy sety były pod naszą kontrolą. Trzecia partia nam uciekła. Przytrafił nam się w niej przestój. Gospodarze wypracowali sobie przewagę, a nam nie udało już się ich dogonić – powiedział Robert Milczarek, który wybiega już myślami w przyszłość. – Wiemy, że kolejne mecze też będą trudne. Teraz już nie będzie dla nas łatwych spotkań. Nie możemy sobie pozwolić na kolejne porażki. Zrobimy wszystko, aby wygrać kolejne mecze w Lidze Mistrzów – dodał libero bełchatowskiego zespołu.



Mimo że Skra była faworytem czwartkowego spotkania, to sztab szkoleniowy bełchatowskiego zespołu nie ukrywał, że z szacunkiem podchodził do rywala, mając świadomość, że w Słowenii gospodarze punktów za darmo nie oddadzą. – Obawialiśmy się tego meczu, choć przyjechaliśmy do Ljubljany po trzy punkty. Zdobyliśmy je po dobrej grze. Na początku pierwszego seta trochę punktów straciliśmy, pojawiło się kilka popsutych zagrywek, ale im dalej w mecz, tym zagrywką graliśmy lepiej. Było widać konsekwencję w naszej grze oraz chęć dominacji na boisku – ocenił Krzysztof Stelmach, który odniósł się także do momentu słabszej gry Skry. – W trzecim secie popełniliśmy trochę błędów, przeciwnik nam uciekł i już go nie dogoniliśmy. Najważniejsze jednak, że zdobyliśmy trzy punkty, bo musimy gonić rywali – dodał drugi szkoleniowiec brązowego medalisty PlusLigi.

Wagę zwycięstwa w Słowenii docenił też serbski środkowy drużyny prowadzonej przez trenera Blaina. Dzięki sukcesowi w starciu z ACH Volley bełchatowianie wciąż mają realne szanse na awans do play-off. – Są to dla nas bardzo ważne trzy punkty. Przegraliśmy dwa pierwsze spotkania. Musieliśmy więc trzecie wygrać, żeby wciąż mieć szansę na kwalifikację do następnej rundy – skomentował najlepiej punktujący zawodnik Skry, Srećko Lisinac, który żałował niepowodzenia w trzeciej odsłonie. – Dwa pierwsze sety oraz czwartego zagraliśmy bardzo dobrze. W trzecim też mieliśmy małe prowadzenie, ale rywale zaczęli bardzo dobrze zagrywać, przez co nie pozwolili nam go wygrać. Myślę jednak, że zasłużenie wygraliśmy. Teraz czekamy już na kolejne spotkania – dodał środkowy bełchatowskiej ekipy.

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved