Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Robert Kaźmierczak: Odwróciliśmy losy meczu z Turcją

Robert Kaźmierczak: Odwróciliśmy losy meczu z Turcją

fot. Katarzyna Antczak

Belgowie byli bliscy porażki z reprezentacją Turcji, po dwóch setach przegrywali 1:2, a w czwartym 22:24 oraz w piątym 11:14. Pomimo tego zdołali odwrócić losy meczu i zapisali na swoje konto cenne dwa punkty. – Należy wierzyć do końca, o czym przekonaliśmy się podczas meczu z Turcją, nie poddawaliśmy się, graliśmy o każdą piłkę – powiedział statystyk reprezentacji Belgii Robert Kaźmierczak.

Z jakim nastawieniem przystąpicie do meczu z waszym sąsiadem Holandią?



Robert Kaźmierczak: – Nasza wygrana z Holandią byłaby bardzo wartościowa, wiadomo, że jak Holandia przegra, to pożegna się z turniejem [wywiad przeprowadzony przed meczem Holandia – Francja, Francja wygrała 3:2 – przyp. red.]. Wówczas nasze zwycięstwo w spotkaniu z Holendrami sprawiłoby, że to my zakończymy rywalizację na pierwszym miejscu i będziemy mieli dodatkowo dwa pełne dni na zregenerowanie swoich sił oraz jeden mecz mniej do rozegrania. Ten komfort byłby dla nas duży, ponieważ mecz ćwierćfinałowy rozgrywalibyśmy w Katowicach. Jednocześnie pozwolilibyśmy zregenerować siły naszemu rozgrywającemu, który wykonał tytaniczną pracę w meczu przeciwko Turcji. Spodziewamy się meczu z Niemcami, być może z Włochami, a może z Turcją. Gdyby przyszło nam grać z Włochami, to uważam, że są oni w naszym zasięgu. Wiadomo, że zarówno my, jak i Turcy gdyby przyszło nam ze sobą rywalizować, to nie zagramy po raz drugi takiego samego meczu.

Czy to zmęczenie, które wam towarzyszyło podczas całego meczu, nie będzie wam przeszkadzało w spotkaniu przeciwko Holandii?

– Wydaje mi się, że nie, zagraliśmy trudny mecz, trener dokonał zmian, nie wszyscy zawodnicy zagrali pełne spotkanie. Po takim meczu inaczej się odpoczywa i regeneracja jest dwa razy szybsza. Mam nadzieję, że zajmiemy pierwsze miejsce w grupie i w radosnych nastrojach będziemy oczekiwali na kolejnego rywala.

Sam Deroo to lider reprezentacji Belgii, czy dobrze się z nim współpracuje i czy dobrze układa się taktykę pod tego zawodnika?

– Ten zawodnik potrafi zmotywować pozostałych siatkarzy do skutecznej gry, czego przykładem był właśnie mecz przeciwko Turcji [Deroo zdobył 25 punktów i atakował z 44-procentową skutecznością – przyp. red.]. Podczas treningów, podczas analizy wideo jest człowiekiem, który wprowadza interakcję pomiędzy pozostałymi siatkarzami, potrafi scalić całą drużynę. Jest kapitanem i doskonałym liderem reprezentacji Belgii.

Czy wierzyliście zarówno w czwartym, jak i piątym secie, że można odwrócić losy tego meczu?

– Trzeba wierzyć do końca, sztab szkoleniowy i zarówno sami zawodnicy nie poddawali się, choć łatwo nie było, wiadomo, że w takim przypadku trzeba zachować czujność w każdym elemencie. Siatkówka uczy pokory, należy grać do końca i nigdy nie trzeba się poddawać. Nam się to udało i chwała za to chłopakom, dokonali rzeczy niemożliwej, byliśmy blisko porażki, byliśmy praktycznie na deskach.

Zarówno w drugim, jak i trzecim secie nie mieliście zbyt wiele do powiedzenia przeciwko dobrze grającym Turkom. Z czego to wynikało?

– Dla nas liczy się wynik końcowy. To prawda, że zarówno w drugiej, jak i trzeciej partii mając dobrego rozgrywającego, który potrafi wiele, mają fizycznie dobry zespół i potrafią zagrać dobre mecze, o czym można się było przekonać w meczu przeciwko nam, jak i w spotkaniu z Holandią.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved