Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Robert Kaźmierczak: Bardzo dobrze odnajduję się w tej grupie

Robert Kaźmierczak: Bardzo dobrze odnajduję się w tej grupie

fot. Aleksandra Twardowska

Reprezentacja Belgii była autorem największej sensacji z piątkowych meczach rozgrywanych w ramach mistrzostw Europy. Belgowie pokonali aktualnych mistrzów Starego Kontynentu. – Bardzo chcieliśmy wygrać. Zawodnicy wszystko robili na 100%. Na pewno jesteśmy zadowoleni po tym pierwszym meczu. Wiadomo, że wynik cały czas był sprawą otwartą – o spotkaniu i swojej pracy z reprezentacją Belgii mówił Robert Kaźmierczak.

Pierwszy mecz mistrzostw Europy i pierwsza wygrana twojego zespołu. Oceniając to spotkanie na gorąco, w czym upatrywałbyś głównych atutów reprezentacji Belgii? Statystyki wskazują na sporą przewagę w bloku.



Robert Kaźmierczak: – Bardzo chcieliśmy wygrać. Zawodnicy wszystko robili na 100%. Na pewno jesteśmy zadowoleni po tym pierwszym meczu. Wiadomo, że wynik cały czas był sprawą otwartą. Praktycznie każdy set rozstrzygał się w końcówce, decydowały pojedyncze błędy poszczególnych zawodników. I w tie-breaku my to lepiej przetrzymaliśmy. Dodatkowo w tym secie nawet jeśli coś się nie układało, potrafiliśmy przechylić to na swoją stronę. Cieszy gra blokiem, bo wynik 19 punktów w pięciu setach mówi sporo. To był jeden z naszych głównych atutów. Nie popełnialiśmy tak wielu błędów, ten zespół nigdy nie psuje wielu serwisów. Do następnego meczu wystartujemy ze sporym handicapem.

O samym meczu mówisz dość spokojnie, jak o kolejnej wygranej reprezentacji Belgii. Trzeba jednak przyznać, że sprawiliście sporą sensację, pokonując aktualnych mistrzów Europy.

– Jestem szczęśliwy, zarówno ze względu na wynik, jak i reakcję drużyny po tej 10-minutowej przerwie. Bo widziałem w swoim życiu wiele meczów, kiedy jeden z zawodników ma jakąś kontuzję i zespół nie potrafi się podnieść. Szczególnie jeżeli jest to tak wiodąca postać jak pierwszy przyjmujący czy atakujący, nam na ten mecz odpada „głowa drużyny”. Jednak po tej dłuższej przerwie my wróciliśmy do gry. I to jest coś niesamowitego, bo wydaje mi się, że wiele drużyn by się już położyło i przegrało 1:3. My tego nie zrobiliśmy i wydaje mi się, że był takie moment w końcówce drugiego seta, gdzie każdy martwił się o naszego rozgrywającego. Później jednak odzyskaliśmy ten swój rytm gry, mamy turniej otwarty. Wiemy, że nie będzie łatwo, bo dopiero okaże się, czy i kiedy wróci do gry.

Krótko opisując, jakim zespołem jest reprezentacja Belgii, jak scharakteryzowałbyś tę drużynę? Pierwszym określeniem, jakie nasuwa się po tym spotkaniu, jest zespół walczący… Jak to wygląda od wewnątrz?

– Na pewno mogę powiedzieć, tak zza kulis szatni, że jest to zespół, który ma bardzo fajną atmosferę. Zarówno jeżeli mówimy o sztabie szkoleniowym, jak i zawodnikach. Żyją ze sobą na co dzień, jest sporo żartów, nie ma zbędnego denerwowania się niektórymi sytuacjami, w tym wszystkim jest dużo luzu. Sporo jest wprowadzania gierek rozluźniających, które pierwszy trener lub ktoś z asystentów wprowadza przed treningiem.

Mógłbyś przybliżyć nieco ten temat? Kiedy Vital Heynen pracował z reprezentacją Niemiec, sporo mówiło się chociażby o odbijaniu piłek podczas treningu krzesełkami…

– Jest to coś, co znam jeszcze gdzieś z Bydgoszczy. Jednym z przykładów takiego wprowadzenia jest wykorzystywane do odbicia jakiegoś elementu będącego w hali, tzn. odbić o coś piłkę. Często to są jakieś skomplikowane zadania, wykorzystywane są właśnie krzesła, ławki, butelki – to co jest akurat dostępne w hali. Ćwiczenia wykonywane są na stojąco, bez wyskoków, więc nie jest to w żadnym stopniu niebezpieczne. Czasami to trwa 5, czasami 25 minut, później jest normalny stretching i gierka 2:2 z różnymi zasadami dotyczącymi odbijania piłki. Jest liczenie odbić 4-5, odbijanie jedną ręką, różne zasady. To sprawia, że zawodnicy mają więcej obron, szybkich ruchów, więc jest to metoda przygotowania do właściwej części treningu. Osobiście lubię to, a ten inny rodzaj pracy może być dobrym przygotowaniem do sytuacji meczowych.

Wspomniałeś o dobrej atmosferze i zgraniu w reprezentacji Belgii. Ty dołączyłeś do tej kadry w trakcie sezonu reprezentacyjnego. Wprowadzenie do tak zgranej ekipy było trudne?

– Bardzo dobrze odnajduję się w tej grupie, bo wiem, jakie są moje zadania i w trakcie meczu staram się skupić, żeby będący na ławce pierwszy trener i dwóch asystentów mieli rzetelne informacje bez żadnych niedomówień. Na tym mi zależy najbardziej podczas meczu – to jest moja praca. Dołączenie do takiego zespołu nie było trudne, znałem wcześniej jednego z asystentów czy zawodników grających w Polsce, więc były 2-3 osoby, które znałem, co pozwoliło mi sprawnie wejść do drużyny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved