Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Remigiusz Kapica: Nie pokazaliśmy za dużo dobrej siatkówki

Remigiusz Kapica: Nie pokazaliśmy za dużo dobrej siatkówki

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w spotkaniu 10. kolejki siatkarskiej PlusLigi, ulegli na wyjeździe Grupie Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3. Po dwóch partiach przegranych przez zespół z Kortowa, akademicy powrócili do gry, zwyciężając w trzecim secie. W czwartej odsłonie sobotniego spotkania górą byli jednak mistrzowie Polski, którzy zdobyli komplet punktów.

Patrząc w pomeczowe statystyki, gospodarze byli tego dnia lepsi w każdym elemencie gry. Zaczynając od przyjęcia (55% do 47% dokładnego przyjęcia olsztynian), idąc dalej przez skuteczność w ataku (60% do 40%) i blok (11:5), kończąc na asach serwisowych (8:4). Najskuteczniejszymi  zawodnikami w drużynie Indykpolu AZS byli Jan Hadrava i Robbert Andringa (13 pkt.), a u gości Kamil Semeniuk (19 pkt.).



– Mecz rozpoczął się po naszej myśli, długo graliśmy punkt za punkt. W końcówce gospodarze zaczęli grać swoją siatkówkę, głównie w polu serwisowym. Nie mieliśmy zbyt wielu szans, aby cokolwiek pograć. Ta sytuacja nie powinna nam podciąć skrzydeł, bowiem następne sety nie wyglądały tak, jak powinny. Było sporo niedokładności i niepewności, zwłaszcza na zagrywce. W trzecim secie nasza gra była przyzwoita, lecz szkoda, że starczyła ona na zdobycie tylko jednego seta – powiedział Tomasz  Kowalski. Nie ma on zbyt wiele szans na grę, w sobotę zmienił jednak Pawła Woickiego. – Brakowało mi pewności siebie, przez co pojawiało się sporo niedokładności. Nie jestem zadowolony ze swojej gry. Mam nadzieję, że przy następnej okazji, taki mecz mi się nie powtórzy – zakończył rozgrywający akademików.

Z wyniku nie był zadowolony Remigiusz Kapica.  – Jest to dla nas dotkliwa porażka. Nie pokazaliśmy za dużo dobrej siatkówki, przez co mamy sporo wniosków do wyciągnięcia. W trzecim secie byliśmy bardziej konsekwentni. W porównaniu do poprzednich setów, byliśmy pewniejsi siebie i mieliśmy więcej argumentów, aby przeciwstawić się ekipie ZAKSY – w taki sposób atakujący Indykpolu AZS podsumował na gorąco po meczu grę drużyny. Młody atakujący musiał zastąpić kontuzjowanego Hadravę. – Czułem większy stres niż do tej pory, ponieważ po urazie Janka, musiałem przejąć jego rolę, co nie było łatwe. Janek zdobywa po 20 punktów na mecz, przez co czeka mnie ciężki orzech do zgryzienia, aby go dobrze zastąpić. Czekają nas jeszcze dwa ciężkie spotkania, w których chcemy zdobyć punkty. 

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved