Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Remigiusz Kapica: Chcielibyśmy zawalczyć o strefę medalową

Remigiusz Kapica: Chcielibyśmy zawalczyć o strefę medalową

fot. CEV

Reprezentacja Polski juniorów w Cetniewie przygotowuje się do rozpoczynających się już 18 lipca mistrzostw świata. W fazie grupowej biało-czerwoni zagrają z Brazylią, Włochami i Kanadą. Dwie najlepsze drużyny awansują do ćwierćfinału. – Chcielibyśmy zawalczyć o strefę medalową – nie ukrywa atakujący Remigiusz Kapica.

Przygotowania do mistrzostw świata cały czas trwają. W ostatnich dniach mieliście okazję sprawdzić się w sparingach z Czechami. Czy wasza gra na tle rywala wyglądała według ciebie tak, jak powinna na tym etapie?



Remigiusz Kapica:Myślę, że tak. Jak wiadomo, na tym etapie przygotowań nie wygląda ona do końca tak jakbyśmy tego chcieli, ale widać w niej wiele pozytywów. Jest to dobry prognostyk na zbliżające się mistrzostwa.

Dużo jeszcze brakuje twoim zdaniem do tej optymalnej formy i w jakich elementach widzisz największe rezerwy?

Każdy z nas ma elementy, w których może dołożyć od siebie jeszcze więcej. Na ten moment myślę, że możemy poprawić się przede wszystkim na zagrywce.

Turniej już niebawem. Z jakimi nadziejami udajecie się do Bahrajnu? Czy macie założone jakieś konkretne cele?

Chcielibyśmy zawalczyć o strefę medalową, ale nie stawiamy sobie konkretnego z góry założonego celu. Stać nas na to, aby zawalczyć o medale i jesteśmy pewni, że jeśli każdy z nas da z siebie wszystko, to możemy to osiągnąć.

Zmiany w składzie w porównaniu do poprzednich imprez są niewielkie. Na ile wasze zgranie ułatwia wam przygotowania do mistrzostw, a potem może pomóc już na samej imprezie?

Tworzymy bardzo fajną grupę, dobrze się dogadujemy, każdy ma do siebie dystans, jest dużo śmiechu i żartów. Widoczne jest też to, że każdy z nas wie, po co tutaj jesteśmy oraz co nas czeka za około trzy tygodnie. A nasze zgranie pomaga nam w rozumieniu siebie nawzajem, zarówno na boisku jak i poza nim. Dzięki temu potrzebowaliśmy mniej czasu na wspólne dotarcie się, kiedy zaczynaliśmy przygotowania.

Zmienił się za to sztab szkoleniowy. Jak układa się współpraca z trenerem Bąkiewiczem? Czy są jakieś elementy, na które szkoleniowiec kładzie szczególny nacisk?

Tak naprawdę te zmiany nie są duże, doszedł tylko jeden nowy trener (Mateusz Grabda przyp. red.) . Większość z nas pracowała z trenerem Michałem Bąkiewiczem w SMS-ie, a poza tym w zeszłym roku pełnił on funkcję drugiego trenera. Stąd też jest nam łatwo się przystosować. Są dwa elementy, na które trener zwraca szczególną uwagę, jest to współpraca bloku z obroną oraz wystawa piłek sytuacyjnych.

Po mistrzostwach świata i odpoczynku przed tobą kolejne wyzwanie – Indykpol AZS Olsztyn i debiut w Pluslidze. Skąd decyzja o wyborze właśnie tego klubu i jak długo zastanawiałeś się nad przyjęciem propozycji?

Kiedy pojawiła się propozycja z klubu z Olsztyna byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony. Podjęcie decyzji nie trwało jakoś długo. Moim zdaniem jest to naprawdę świetne miejsce do rozwoju dla młodych zawodników i to był główny aspekt, który zadecydował przy tym wyborze.

Twoim partnerem na ataku będzie doświadczony Jan Hadrava, który już od lat zalicza się do ścisłej czołówki atakujących Plusligi. Jak zapatrujesz się na współpracę z tym właśnie zawodnikiem?

Jak wiadomo Jan Hadrava także jest leworęczny. Fakt, że jest jednym z najlepszych atakujących ligi oraz doświadczenie jakie posiada, to dla mnie wspaniała okazja do nauki, rozwinięcia się, podpatrzenia jak on sobie radzi w różnych sytuacjach.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved