Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Rebecka Lazic: Cieszę się, że mogę odgrywać tak znaczącą rolę w drużynie (wideo)

Rebecka Lazic: Cieszę się, że mogę odgrywać tak znaczącą rolę w drużynie (wideo)

fot. Michał Szymański

W trakcie swojej kariery występowała już we Francji, Niemczech, Włoszech i Rumunii, a obecnie stanowi o sile ofensywnej beniaminka LSK. Szwedka Rebecka Lazic w rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedziała o swojej ciekawej przeszłości i roli, jaką pełni w kaliskiej drużynie. – Wiedziałyśmy, jak silnym zespołem są łodzianki, mają mocną atakującą i myśleliśmy, że to będzie dobra recepta na to, by tutaj powalczyć. Próbowaliśmy czegoś świeżego, niestety przez kontuzję nie udało mi się zbyt długo pozostać na boisku – mówiła po meczu reprezentantka Szwecji.

Ostatni mecz przed świętami zaczęłyście w dość nietypowym dla was ustawieniu. W Łodzi chyba po raz pierwszy zobaczyliśmy cię grającą na pozycji przyjmującej, a nie na prawym skrzydle, jak to było w poprzednich spotkaniach. Jest to jakieś antidotum?



Rebecka Lazic: – Jestem nominalną przyjmującą, więc czymś mniej standardowym była dla mnie raczej gra na prawym skrzydle. Podczas kolejnych spotkań się do tego przyzwyczajałam. Wydaje mi się, że w tym pojedynku chcieliśmy spróbować czegoś nowego i zobaczyć tego efekty. Wiedziałyśmy, jak silnym zespołem są łodzianki, mają mocną atakującą i myśleliśmy, że to będzie dobra recepta na to, by tutaj powalczyć. Próbowaliśmy czegoś świeżego, niestety przez kontuzję nie udało mi się zbyt długo pozostać na boisku.

Niezbyt często możemy oglądać szwedzkich siatkarzy czy siatkarki w naszych ligach. Historia twojej kariery jest bardzo ciekawa, bo od kiedy rozpoczęłaś ją w Cannes, wraz ze swoją siostrą bliźniaczką zwiedziłaś trochę świata…

– Kiedy podpisywałam swój pierwszy kontrakt we Francji, miałam 17 lat. Grałam tam przez dwa lata razem z moją siostrą bliźniaczką. Później podjęłam decyzję o zmianie kraju, ze względu na to, że chciałam mieć więcej szans na grę. Cannes w tamtym czasie było siatkarską potęgą, mistrzynie Francji występowały nawet w finale Ligi Mistrzyń. Dla 17-latki był to więc wielki krok. Od tego momentu grałam w Niemczech, we Włoszech, Rumunii, by w końcu wrócić do Francji. Cieszę się jednak, że teraz trafiłam do Polski, bo to mocna liga, nie brakuje tu dobrych zawodniczek. To dla mnie nowe wyzwanie. Szwedzkim siatkarkom trudno jest wyjechać za granicę, bo do tej pory nasza reprezentacja nie była aż tak silna, nie jest łatwo zostać zauważonym. Myślę jednak, że tych rozpoznawalnych zawodniczek w kadrze mamy coraz więcej. 

Czy przed startem sezonu spodziewałaś się, że będziesz odgrywać tak kluczową rolę w zespole z Kalisza? Jesteś jedną z dwóch zawodniczek w drużynie, która przekroczyła już barierę 100 zdobytych punktów. 

– Byłam tego świadoma, bo Kalisz pozyskał mnie jako zawodniczkę, która miała pomóc w grze w ekstraklasie. Przyleciałam do Polski 2-3 dni przed pierwszym meczem, miałam więc mało czasu, by wpasować się w drużynę. Myślę jednak, że spisaliśmy się bardzo dobrze. bo wygrałyśmy pierwsze spotkanie. Cieszę się, że mogę odgrywać tak znaczącą rolę w drużynie.

Czego mogłabyś życzyć czytelnikom Strefy Siatkówki w tym świątecznym okresie?

– Chciałabym życzyć wszystkim szczęśliwego Nowego Roku i żebyście spędzili te święta z ludźmi, których kochacie, rodziną, przyjaciółmi. Dla mnie jest to najważniejsze święto w roku i chciałabym, żeby było takim też dla was. Życzę wam dużo szczęścia, miłości i żeby ten 2019 rok był jak najlepszy.

Całą rozmowę z Rebecką Lazic możecie obejrzeć na naszym kanale youtube:

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved