Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Raul Lozano: Mieliśmy wiele wzlotów i upadków

Raul Lozano: Mieliśmy wiele wzlotów i upadków

fot. wksczarni.pl

– Najważniejsze jest to, że po tym meczu cieszymy się z kompletu punktów. Mieliśmy wiele wzlotów w tym spotkaniu, ale i upadków – mówił po spotkaniu z AZS-em Częstochowa trener radomian, Raul Lozano. Cerrad Czarni Radom wrócił na zwycięską ścieżkę i awansował na piąte miejsce w tabeli PlusLigi.

Początek nowego roku w wykonaniu rewelacji pierwszej rundy PlusLigi, Cerradu Czarnych Radom, nie jest zbyt pomyślny. Podopieczni Raula Lozano przegrali kilka spotkań i oddalili się od czołówki PlusLigi. W sobotnim pojedynku z AZS-em Częstochowa oddali jednak rywalom tylko jednego seta i zainkasowali trzy oczka. – Najważniejsze jest to, że po tym meczu cieszymy się z kompletu punktów – powiedział po meczu argentyński szkoleniowiec radomskiej ekipy, Raul Lozano, który nie do końca był zadowolony z postawy swojej drużyny. – Mieliśmy wiele wzlotów w tym spotkaniu, ale i upadków. Chodzi o to, że do pewnego momentu gramy dobrze, a potem pozwalamy, by przeciwnik zdobył 3, 4 punkty z rzędu z niczego – oceniał Lozano, chwaląc jednocześnie sobotnich rywali. – Moim zdaniem AZS grał dobrze i nie jest adekwatne jego miejsce w tabeli [częstochowianie zajmują przedostatnie miejsce w PlusLidze – przyp. red.] – stwierdził „Mały Rycerz”, jak nazywano go za czasów prowadzenia reprezentacji Polski. – My też nie zaprezentowaliśmy się tak dobrze, jak wskazuje na to nasza pozycja w PlusLidze. Mecz był wyrównany, ale to my cieszymy się z kompletu punktów – zakończył szkoleniowiec.



Smutku z powodu wyniku nie krył Michał Bąkiewicz, trener AZS-u. Jego zespół zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli PlusLigi, a w Radomiu ponownie nie potrafił zdobyć punktów. – Oba zespoły na początku grały nerwowo. Mieliśmy swoje szanse, by w Radomiu uzyskać lepszy wynik, ale Czarni pokazali swoją siłę ognia. Byli groźni szczególnie na skrzydłach. Mimo problemów z przyjęciem zagrywki zagrali mądrze w ataku. Nie mogliśmy temu zapobiec – wyjaśniał były reprezentant Polski, który podkreślał, że jego zespół walczył do ostatniej piłki i może być zadowolony z niektórych aspektów gry. – Generalnie walczyliśmy, utrzymywaliśmy swój rytm. Przegrana zawsze boli, ale po tym meczu są pozytywy na przyszłość – dodał Michał Bąkiewicz.

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved