Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Raul Lozano: 16 punktów blokiem zrobiło różnicę

Raul Lozano: 16 punktów blokiem zrobiło różnicę

fot. FIVB

Dla gospodarzy turnieju kwalifikacyjnego spotkanie z Iranem było kluczowe, aby wciąż liczyć się w boju o igrzyska olimpijskie. Japończycy walczyli, ale po ostatnim gwizdku sędziego to Persowie mogli się cieszyć ze zwycięstwa. Kluczowa okazała się dyspozycja Iranu w bloku. – Ten element zadecydował o naszej wygranej – ocenił Raul Lozano.

4. kolejka zmagań w Tokio dostarczyła wielu emocji. Kanadyjczycy w trzech setach pokonali Wenezuelę, choć każda z odsłon była zacięta. Prawdziwym szaleństwem był wynik czwartej partii meczu Francuzów z Australijczykami (44:42!), później Polacy ponownie wrócili z dalekiej podróży i przegrywając z Chińczykami 0:2, wygrali po tie-breaku. Na koniec Japończycy podejmowali Iran.

Spotkanie azjatyckich ekip zakończyło się w czterech setach, choć niewiele brakowało, by gospodarze doprowadzili do piątej partii. – Dla obu drużyn to był ważny mecz, rywale grali przed własną publicznością, co mogło wytworzyć dodatkową presję. W drugim secie zaczęliśmy lepiej zagrywać, a w czwartej partii wyglądało to już o wiele lepiej. Musimy zapomnieć o naszym zwycięstwie, bo jutro czeka nas pojedynek z Chińczykami. Myślę, że zrobiliśmy w spotkaniu z Japonią wszystko, co w naszej mocy – ocenił kapitan Persów, Mir Saied Marouflakrani.



Zarówno Irańczycy, jak i Persowie nie są pewni awansu na igrzyska, jednak zawodnicy Kraju Kwitnącej Wiśni, aby myśleć w ogóle o zrealizowaniu tego celu, musieli z podopiecznymi Raula Lozano wygrać. Po trzech meczach mieli bowiem dwie porażki i tylko jedno zwycięstwo. Przegrana przekreśliła ich szanse na awans do Rio. – Byliśmy w trudnej sytuacji przed tym meczem, bo musieliśmy go wygrać. Obie drużyny zaprezentowały dobrą siatkówkę, jednak Irańczycy byli bardziej skoncentrowani i skuteczniejsi w zagrywce i to była różnica. Nie byliśmy w stanie znaleźć na to recepty – skomentował Kunihiro Shimizu. Kapitan Japończyków był bardzo krytyczny wobec swojego występu, pomimo tego, że zdobył 23 punkty, a w ataku skończył 20 z 41 piłek. – Nie dawałem rady przebić się przez blok rywali. Zabrakło mi więcej opanowania, powinienem zdobyć więcej punktów – dodał zawodnik.

Dla niektórych z siatkarzy tegoroczne kwalifikacje były ostatnią szansą na wywalczenie biletu do Rio, dlatego porażka z Persami jest dodatkowo trudniejsza do pogodzenia się. – Musieliśmy zwyciężyć, ale nie udźwignęliśmy presji. Trochę szkoda, że wygraliśmy drugiego seta, a popełnialiśmy błędy w decydujących momentach. To była moja ostatnia szansa, żeby zagrać na igrzyskach olimpijskich. Mam 31 lat, więc na następnych igrzyskach, które się odbędą w Tokio, zagrają młodsi zawodnicy – zauważył Yuta Yoneyama, przyjmujący.

W podobnym tonie wypowiadał się szkoleniowiec Japończyków. Jego zdaniem starcie z Irańczykami było tym z gatunku za „sześć punktów”. – To był mecz, którego nie powinniśmy przegrać. Pokazaliśmy się z dobrej strony, ale porażka wynikała z naszych błędów. Popełniliśmy ich za dużo. Margines był niewielki i niestety mamy równie niewielkie szanse, żeby awansować na igrzyska. Trudno się z tą sytuacją pogodzić, ale zrobimy wszystko, by w kolejnych meczach pokazać najlepszą siatkówkę – nie ukrywał Masashi Nambu.

Więcej powodów do zadowolenia miał Raul Lozano, który od niedawna pracuje z Persami. Argentyńczyk podkreślał, że zdecydował się przyjąć tę ofertę, bo jeśli udałoby mu się awansować do Rio, byłyby to jego trzecie igrzyska olimpijskie jako trener. Jego podopieczni są na dobrej drodze, by ten cel zrealizować. – To był niezwykle ważny pojedynek dla nas i Japończyków. Lepiej zaprezentowaliśmy się w ataku i bloku, dlatego mogliśmy cieszyć się ze zwycięstwa. Zdobyliśmy 16 punktów blokiem, co było elementem decydującym i pozwoliło nam wygrać – analizował były szkoleniowiec Cerrad Czarnych Radom.

W meczu z Japończykami nie zagrał Amir Ghafour, który podczas starcia z Kanadą poczuł ból w kolanie. Jego miejsce zajął Shahram Mahmoudi i pokazał się z bardzo dobrej strony (22 punkty, 21/40 w ataku). – Amir Ghafour nie wystąpił w tym spotkaniu. Wolimy mieć stuprocentową pewność, że czuje się dobrze i jest w pełni zdrowy. Mamy dwóch dobry zawodników na pozycji atakującego i żaden z nich nie jest uważany za rezerwowego. Dlatego w meczu grał Shahram Mahmoudi – zakończył Raul Lozano.

źródło: fivb.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved