Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rastislav Chudik: Nie boję się tej roboty

Rastislav Chudik: Nie boję się tej roboty

Rastislav Chudik objął stanowisko trenerskie w BBTS-ie Bielsko-Biała w bardzo trudnym dla drużyny momencie. Obecnie bielszczanie starają się o jak najlepszą grę, a pokazali ją w ostatnim meczu z Cerrad Czarnymi Radom. – Jestem szczęśliwy, że chłopcy tak się sprężyli. Myślę też, że rywal nas zlekceważył – ocenił słowacki trener BBTS-u.

Doskonale rozpoczęliście rok we własnej hali, od zwycięstwa nad znacznie wyżej notowanym zespołem z Radomia. BBTS ma patent na tę ekipę?



Rastislav Chudik:Czarni Radom walczą o czołową czwórkę. Wiemy, że wygrywają większość meczów z zespołami od szóstego miejsca w tabeli w dół. Jestem szczęśliwy, że chłopcy tak się sprężyli. Myślę też, że rywal nas zlekceważył. Przyjechał tu wygrać 3:0 albo 3:1.

Widać, że pana zawodnicy szybko odbudowali się psychicznie po gładkich porażkach w Jastrzębiu-Zdroju i w Lubinie.

W Jastrzębiu-Zdroju wprawdzie przegraliśmy 0:3, ale dałem pograć wszystkim zawodnikom. W tym momencie Puchar Polski nie był dla nas ważny. Liczyło się, by z Czarnymi zdobyć choćby punkt. Idziemy krok po kroku. Odprawy i treningi są po to, byśmy w meczach z silnymi rywalami wygrali seta, ewentualnie dwa, co da nam przynajmniej punkt. A jeśli się uda wygrać cały mecz, to jeszcze lepiej. Gdy moi chłopcy odbudują się psychicznie, to potrafią grać w siatkówkę. Jest wielu młodych zawodników, którzy mają jeszcze jakieś problemy, ale idą w dobrą stronę.

W końcówce trzeciego seta spisali się naprawdę dobrze.

Taktyka w tym meczu była taka, byśmy ryzykowali na zagrywce. Przeprowadziliśmy parę zmian, podnieśliśmy blok, wyszły nam dwie-trzy fajne akcje z rzędu. Pojawiła się presja, której Radom nie wytrzymał. To był kluczowy moment meczu. Brawa dla Bartka Janeczka, który kończył najważniejsze piłki. Cała drużyna zrobiła swoje, bo Kamil Kwasowski dał ważne piłki w rozegraniu, a Mariusz Gaca świetnie wszedł za Wojciecha Sieka. Są w zespole młodzi i starsi, ale każdy jest ważny. Chcemy z nich zrobić zespół.

Póki co nie mieliście chyba nawet zbyt wiele czasu, by wspólnie trenować?

Jak długo jestem w siatkówce, takiego miesiąca jeszcze nie przeżyłem. Zmęczenie jest bardzo duże. Proszę sobie wyobrazić, że przejechaliśmy autobusem cztery tysiące kilometrów. Mieliśmy w tym czasie sześć meczów w całej Polsce, z kilkoma czołowymi zespołami. Graliśmy z drużynami z Bełchatowa, Gdańska, Warszawy, Jastrzębia-Zdroju i Radomia. Trening dla tych młodych chłopaków jest bardzo ważny, bo nie mają jeszcze doświadczenia. Muszą mieć dużo odbitych piłek. Przyda nam się tydzień przerwy, by trochę inaczej potrenować przed meczem w Katowicach.

Mówi pan, że trzeba się cieszyć z każdego wygranego seta czy punktu, tymczasem BBTS wygrał pod pana wodzą trzy z sześciu meczów.

Jest nieźle, ale wygraliśmy tylko jedną bitwę, a długa i ciężka wojna przed nami. Ja nie lubię mówić o przyszłości. Patrzę z dnia na dzień, set po secie, mecz po meczu. Jeśli wyjdzie, cieszymy się, jeśli nie, pracujemy dalej. Dla chłopaków seria porażek mogła być demolująca. Musieliśmy im dać ochłonąć, pochwalić, pogłaskać… Wyszło i w meczu z Czarnymi sami uwierzyli w siebie.

 

Rozmawiał: Michał Trela, więcej w serwisie Katowickiego Sportu

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved