Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Raphaela Folie: Asia Wołosz jest jedną z najlepszych

Raphaela Folie: Asia Wołosz jest jedną z najlepszych

fot. Michał Szymański

Reprezentacja Włoch to zdecydowany faworyt grupy mistrzostw europy, która rozgrywa swoje zmagania w Łodzi. Azzurre w poniedziałek na pokonanym polu pozostawiły Belgijki. Musiały pozostać bardzo skupione przez cały mecz, bo naprawdę mało brakowało do tego, żeby nie skończył się on w trzech setach. Środkowa Raphaela Folie w ataku zagrała pierwszego seta bardzo źle, ale bardzo dobrą grą na siatce odpłaciła się za zaufanie jakim obdarzył ją trener.

Mówi się, że grasz tak jak pozwoli ci na to przeciwnik. Wy nie pozwoliłyście Belgijkom na zbyt wiele. Zaskoczyło Cię ich podejście? Zwłaszcza w pierwszym secie wydawały się was chwilami wręcz bać.



Raphaela Folie: Tak, nie spodziewałam się czegoś takiego, ani tego, że będą grały falami. Miały momenty, gdzie mocno nas naciskały a potem nagle jakby przygasały. My jednak też miałyśmy w swojej grze dobre i złe chwile. Gra w kontrataku chwilami sprawiała nam problemy. Na szczęście w kluczowych momentach to do nas należało decydujące słowo i dzięki zdecydowanej grze udało się wygrać 3:0.

Co się stało we współpracy środka z rozegraniem? Zwłaszcza w pierwszym secie miałyście sporo kłopotów ze znalezieniem dobrego rytmu. (włoskie środkowe skończyły pierwszego seta meczu ze skutecznością 0/9 w ataku – przyp.aut.)

Nie zawsze jest idealnie. Staramy się, żeby nasza współpraca zawsze była idealna ale czasem to po prostu nie wychodzi. Trzeba w takich chwilach pozostać na boisku skoncentrowanym, skupić się jednak może na pracy w bloku i okazywaniu swojemu rozgrywającemu zaufania. Na szczęście pod koniec meczu udało się nam poprawić tą współpracę.

Sposób rozegrania Ilki van de Vyver w jakiś sposób ułatwia ci pracę na siatce? Widziałam, że zwłaszcza w pierwszym secie omijała lewe skrzydło kiedy znajdowała się tam Celine van Gestel.

Ciężko w sumie powiedzieć, bo to jest tak, że powinnyśmy się po prostu skupiać na swojej pracy nie zależnie od tego kto gra po drugiej stronie siatki. Dobrze grałyśmy na bloku.

Co robicie, żeby nie poddać się presji wynikającej z bycia jednym z faworytów do złota?

Myślę, że trochę widać nerwy w tym jak gramy. W tym, że są dobre i złe momenty naszej gry. Powinnyśmy starać się skupiać na tym, żeby podchodzić do turnieju mecz po meczu. Co się stanie potem, zobaczymy. Przed nami jeszcze dwa mecze grupowe. Zwłaszcza spotkanie z Polską będzie ciężkie.

Dla ciebie będzie to nieco łatwiejsze, skoro znasz bardzo dobrze Asię Wołosz z gry w klubie?

Asia to jedna z najlepszych rozgrywających na świecie. Znam ją, ale to wcale nie ułatwia mi pracy. Ponieważ naprawdę jest bardzo nieprzewidywalna.

Czyli jest w stanie cię jeszcze czymś zaskoczyć?

Myślę, że Asia jest w stanie zaskoczyć każdego. Trzeba więc uważnie śledzić jej rozegranie i chociaż próbować dotykać na bloku to co rozegra. Polska ma naprawdę mocne skrzydła. Asia jest jedną z najlepszych.

Przygotowując się do rozmowy dowiedziałam się, że łatwo przychodzi ci nauka języków. Grając z polką w klubie podłapałaś coś z naszego języka, co nie jest przekleństwami?

– (śmiech) Polskiego jeszcze nie. Pamiętam jedną rzecz, ale wydaje mi się, że to przekleństwo. W klubowej szatni częściej mówimy po angielsku.

Jesteście naprawdę ciekawym miksem kulturowym. Pochodząc z dwujęzycznego regionu jakim jest Alto Adige czujesz się tego częścią?

Tak, ja mówię po niemiecku i w sumie u mnie w domu rodzinnym mówi się właśnie tylko w tym języku. Ofelia Malinov mówi po bułgarsku, Miriam Sylla bardzo dobrze po francusku. Sarah Fahr tak jak ja mówi po niemiecku, Indre mówi po litewsku, a ona (Raphaela pokazuje na udzielającą obok wywiadu Cristinę Chririchellę – przyp.aut) po neapolitańsku.

Tak jak Indre myślisz, że to może być waszą siłą?

Tak. Prawdę mówiąc czasami trochę czuję się jak w klubie. Na co dzień w lidze mamy mnóstwo zawodniczek zagranicznych. Mnie to się bardzo podoba. Taka możliwość poznawania nowych kultur i uczenia się innych języków.

Nie mogę nie zakończyć ważnym pytaniem. Twoje kłopoty zdrowotne są już w stu procentach za tobą?

Nareszcie czuje się dobrze. Jeszcze około roku będzie trzeba poczekać, żebym mogła powiedzieć, że moje kolano jest już w stu procentach zdrowe. Czuje się jednak znacznie lepiej i kolano jest stabilne. Nareszcie mogę się skupić na graniu w siatkówkę a nie na tym co z moim kolanem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved