Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Rafał Pośpiech: Czekam na moment, kiedy nasi staną na podium

Rafał Pośpiech: Czekam na moment, kiedy nasi staną na podium

fot. Kampas Sport - Kamil Pastusiak

Tegoroczny Warmia Mazury World Tour Olsztyn zapowiada się bardzo ciekawie. Nowa formuła rozgrywek czy jedni z najlepszych zawodników na świecie to nie jedyne atrakcje mające przyciągnąć kibiców. Dyrektor olsztyńskiego turnieju – Rafał Pośpiech, w specjalnej rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedział nieco o zbliżających się zawodach. Nie zabrakło również wspomnień ze Starych Jabłonek i nadziei na „polski medal” w Olsztynie.

Turniej w Starych Jabłonkach był na swój sposób magiczny i wyjątkowy. Czy zawody rozgrywane w Olsztynie również mają swój urok?



Rafał Pośpiech: –  Oba turnieje oceniam na bardzo wysokim zbliżonym poziomie. Oczywiście Stare Jabłonki były takim miejscem, które rozpoczęło całą historię siatkówki plażowej w naszym kraju i jesteśmy wdzięczni za fajną wieloletnią współpracę Hotelowi Anders, rodzinie Dowgiałło, Danielowi Błaszkiewiczowi. Od 3 lat organizację turnieju powierzono w ręce PZPS, turniej zagościł w Olsztynie, ale pamiętajmy, że zostaliśmy na Warmii i Mazurach. Wraz z Prezydentem Olsztyna Piotrem Grzymowiczem i Marszałkiem województwa Warmińsko-Mazurskiego Gustawem Markiem Brzezinem doszliśmy do wniosku, że chcemy pokazać światu nową olsztyńską infrastrukturę, o co również bardzo starali się w/w gospodarze. W ten sposób znaleźliśmy się w Olsztynie. Jednak nie chciałbym porównywać obu turniejów, myślę że każdy z nich ma/miał swoje plusy. Osobiście zapamiętam Stare Jabłonki do końca życia, kocham to miejsce i według mnie jest to jedno z najfajniejszych miejsc na Warmii i Mazurach, jeżeli chodzi o zaplecze hotelowe. Teraz w Olsztynie jest bardziej nowocześnie, trochę inaczej i to miejsce ma również swoje wielkie walory.

Właśnie w Olsztynie niedługo odbędzie się trzecia edycja zawodów z serii World Tour. Czy zmiany wprowadzone w tegorocznym turnieju nie odstraszą kibiców? Nowa, „hybrydowa” formuła brzmi dość skomplikowanie…

– Nie, myślę że nie. Po pierwsze trzeba zakomunikować światu – bo mamy już pierwsze sygnały, że topowe drużyny już zarezerwowały hotele i jesteśmy pewni, kto przyjedzie do Olsztyna. Jeśli przyjadą wszyscy najlepsi do Olsztyna przed mistrzostwami świata, to chyba najlepsza wiadomość dla kibiców. Turniej zostanie rozegrany nowym systemem hybrydowym, gdzie gry w grupach będą ciekawym nowym doświadczeniem, ale pamiętajmy także o tym, że mecze pojedynczej eliminacji rządzą się też swoimi prawami. Te spotkania trzeba będzie zagrać na maksymalnym sportowym poziomie. Nowa formuła rozgrywania turnieju może być ciekawym doświadczeniem, na pewno możemy spodziewać się ogromnej walki. Zapraszam kibiców, żeby dopingowali szczególnie naszych, bo tam każdy punkt będzie się liczył przy tym systemie pojedynczej eliminacji w finale. W opinii zawodników World Tour w Olsztynie jest ostatnim bardzo ważnym sprawdzianem przed mistrzostwami świata rozgrywanymi na początku sierpnia w Wiedniu.

Roszady w polskich parach mogą nieco zgasić zamiary naszych nowych drużyn, bowiem do Olsztyna zjedzie się „siatkarska śmietanka”, czyli zespoły, które grają wspólnie przez kilka lat na wysokim poziomie. Czy nie istnieje obawa, że Polakom może zabraknąć trochę tego wspólnego doświadczenia?

– Chłopaki już pokazują, na co ich stać. Powalczyli w Rio de Janeiro, więc to napawa optymizmem. Natomiast trzeba pamiętać o jednej rzeczy – starsi zawodnicy muszą pomagać młodszym. Pewna droga pary Fijałek/Prudel się skończyła i teraz sięgamy po młodych zawodników. Mamy wówczas nadzieję, że ci starsi przekażą swoją wiedzę młodym, choć to już nie jest taka młodzież, która nie potrafi grać w siatkówkę. Dla wszystkich zmienionych par jest to ich pierwszy rok, a w Rio mieliśmy już pierwszy symptom, że to nie jest tak zupełnie źle. Także poczekajmy, dajmy im szansę. To była decyzja sztabu trenerskiego, władz Polskiego Związku Piłki Siatkowej i samych zawodników. Z pomocą trenerów uformowaliśmy nowy skład. Jestem naprawdę o nich spokojny. Należy pamiętać, że jest to model brazylijski, gdzie Brazylijczycy grają od lat i ci najbardziej doświadczeni zawsze sięgają po młodych zawodników. Gdzieś się pojawia Bruno, a ten Bruno jest zaraz przy Alisonie. I ten Alison gra ze wszystkimi. Myślę, że ten model sprawdzi się, to jest tylko kwestia czasu. Nie podejrzeliśmy tej metody tworzenia par, ale wynikła ona z samych oczekiwań zawodników, jak i kadry trenerskiej.

Czy można powiedzieć, że Polski Związek Piłki Siatkowej jest pionierem na międzynarodowej arenie siatkówki plażowej? Pierwszy turniej czterogwiazdkowy, który zostanie rozegrany na zasadach krajowego związku, a nie według formuły określonej przez FIVB. 

Należy podkreślić, że to my mocno zabiegaliśmy o to, by zmienić system gier. FIVB narzuciło nam i podpisując umowę, zaakceptowaliśmy pewne reguły. Jednakże przez cały czas w ostatnim miesiącu rozmawialiśmy o tym, by to zmienić. Można powiedzieć o pewnym nowatorstwie. To jednak tak naprawdę jest ukłon w stronę kibiców, bo wielu pyta mnie, czy ten system „pojedynczej śmierci” jest fajny. On jest na pewno atrakcyjny i zapewnia emocjonujące spotkania, ale czasem może zdarzyć się tak, że jakąś parę zobaczymy tylko raz. Może i nowatorsko, ale moim zdaniem z ogromną korzyścią. Mamy jeden dzień dłużej turnieju, z czego wszyscy się cieszymy.

Wygląda na to, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Czy odliczanie do startu Warmia Mazury World Tour Olsztyn 2017 już trwa?

– Jak zawsze, jak co roku razem z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Olsztynie walczymy i mamy jakieś pomysły. Ogłoszone zostały przetargi, zawieramy umowy jak w latach poprzednich. OSiR Olsztyn ma doskonałe doświadczenie w organizacji tego typu imprez. Otrzymałem dokumentację z FIVB, bo każdy turniej jest podsumowywany w każdej oddzielnej kategorii, na przykład ocenia się organizację, walory sportowe czy wartość medialną. I jeżeli chodzi o warstwę organizacyjną, to zeszłoroczny Grand Slam został usytuowany na topowej półce. Oczywiście w tym roku w porównaniu z poprzednim skorygowaliśmy kilka błędów, na przykład kąt nachylenia trybun, ale wszystko zostało zauważone i poprawione.

Brzmi to dość obiecująco. Zatem należy spodziewać się sukcesu polskiego turnieju?

Jestem przekonany, że tak będzie. Sukces organizacyjny to jedno, ale gdy nasi staną na podium, jak Monika Brzostek z Kingą Kołosińską w 2015 roku w Olsztynie, to będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Czekam na ten moment, kiedy nasi staną w Olsztynie na podium. Nie naciskam, ale wiem również, że nasze pary kadrowe chcą powalczyć o najwyższe cele w Polsce.

Do pełni szczęścia będzie potrzebna pogoda, aby w tym roku nie trzeba było ewakuować całego stadionu jak w roku ubiegłym…

– W ubiegłym roku ewakuacja stawała na wysokim poziomie organizacyjnym i trzeba podziękować wszystkim, którzy w niej pomagali. Bez paniki, w pełnym spokoju. Supervisorem był człowiek bardzo wymagający – Dirk Decher, Szwajcar, który jest perfekcjonistą, informatykiem. On ma wszystko poukładane od A do Z, więc nie lubi nerwowości. I właśnie on ocenił ubiegłoroczną organizację jako wzorcową. Wyróżnił w organizacji ewakuacji spokój, sprawne zgromadzenie ludzi w jednym miejscu, opuszczenie konstrukcji telebimów. pogoda nie rozpieszczała, wielką stratą w ubiegłym roku było to, że nieznośna aura przeszkodziła w organizacji pozaturniejowych atrakcji, bo np. nie odbył się koncert Zenona Martyniuka. Było to jednak ciekawe doświadczenie, bo za każdym razem uczymy się czegoś nowego. Wraz z wiceprzewodniczącym Wydziału siatkówki Plażowej Sebastianem Michalakiem, podpatrujemy nowe rozwiązania w organizacji turniejów na całym świecie. W ubiegłym byliśmy roku przygotowani na wiele i się udało. Zapraszam do Olsztyna.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved