Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Rafał Pawlak: Byłem dziwnie spokojny o wynik

Rafał Pawlak: Byłem dziwnie spokojny o wynik

fot. MCKiS Jaworzno

– Przed meczem byłem jakoś dziwnie spokojny o wynik. Wiemy, że w I lidze trzeba wygrywać mecze przede wszystkim u siebie. Nam udało się wygrać w dobrym stylu. Trzy punkty bardzo cieszą, tym bardziej że jaworznicka twierdza pozostała niezdobyta – powiedział po ograniu Krispolu Rafał Pawlak, atakujący beniaminka z Jaworzna.

W czwartej kolejce sporą niespodziankę sprawili siatkarze MCKiS-u Jaworzno, którzy u siebie ograli APP Krispol Września, nie oddając ani jednego seta zespołowi, który wcześniej nie stracił żadnego punktu w rozgrywkach. – Przed meczem byłem jakoś dziwnie spokojny o wynik. Wiemy, że w I lidze trzeba wygrywać mecze przede wszystkim u siebie, bo atut własnej hali sprawia, że gra się trochę łatwiej. Nam udało się wygrać w dobrym stylu. Sety były bardzo wyrównane. Biliśmy się z rywalami od początku do końca. Trzy punkty bardzo cieszą, tym bardziej że jaworznicka twierdza pozostała niezdobyta – podkreślił Rafał Pawlak, który nie ukrywa, że MCKiS jest młodym zespołem, więc często zawodnicy muszą kontrolować swoje emocje. – Zawsze przed meczem i w jego trakcie przestrzegamy się wzajemnie, jak któryś z nas popada w jakąś euforię. Nawet jeśli wygrywamy dużą liczbą punktów, to musimy grać do końca. Dopóki nie będziemy mieli trzech wygranych setów, to musimy mieć świadomość, że mecz się jeszcze nie skończył – dodał atakujący beniaminka z Jaworzna.



Wcześniej beniaminek we własnej hali ograł mistrza I ligi, w miniony weekend ówczesnego lidera, a więc wysłał sygnał do rywali, że we własnej hali będzie bardzo groźny. – Wiedzieliśmy, że przyjeżdża do nas lider, ale mieliśmy atut własnej hali. Dobrze przygotowaliśmy się do tego meczu, ale nie spodziewaliśmy się, że tak dobrze nam pójdzie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ktokolwiek nie pojawi się na boisku, to pomoże w osiągnięciu korzystnego wyniku – zaznaczył Tomasz Pizuński. Ważny dla losów meczu był pierwszy set, w którym podopieczni Mariusza Łozińskiego zdominowali przeciwników, a to pozwoliło im uwierzyć, że mogą ograć lidera. – Pierwszy set ułożył się dla nas jak bajka. Seriami punktowaliśmy na zagrywce, dobrze funkcjonował nasz blok. W drugiej partii rywale na początku nam troszeczkę odjechali, ale szybko ich dogoniliśmy. W końcówce zrobiliśmy mniej błędów, wygrywając do 23. A w trzecim secie wiedzieliśmy, że nie możemy spuścić z tonu, bo rywale nie mieli już nic do stracenia. Zaczęli kopać zagrywką, ale jakoś to przetrwaliśmy – dodał przyjmujący MCKiS-u.

źródło: inf. własna, MCKiS Jaworzno - Facebook

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved