Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Rafał Mardoń: Jak jest okazja, to trzeba dobić rywala

Rafał Mardoń: Jak jest okazja, to trzeba dobić rywala

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– W sporcie trzeba grać do końca. Jak jest okazja, to trzeba dobić rywala. Bo w przeciwnym wypadku, szczególnie w siatkówce, może się on nie tylko podnieść, ale również wyciągnąć wynik na swoją korzyść. Przegraliśmy na własne życzenie. Bardzo szkoda tej porażki – powiedział po przegranej z ŁKS-em prezes Developresu SkyRes Rzeszów, Rafał Mardoń.

Wielki niedosyt po zakończeniu półfinałowej rywalizacji w Lidze Siatkówki Kobiet mogą odczuwać siatkarki Developresu Rzeszów, które już jedną nogą były w finale, ale ostatecznie znalazł się w nim łódzki ŁKS. Gospodynie decydującego starcia prowadziły już 2:1, a w czwartej odsłonie 22:16, ale nawet taka przewaga nie wystarczyła im, żeby pewnie przypieczętowały awans do finału. – Byliśmy w stanie wygrać ten mecz. Mieliśmy swoje szanse, których nie wykorzystaliśmy, co bardzo boli. W czwartym secie mieliśmy przewagę, ale stanęliśmy. Przegraliśmy go na własne życzenie. W końcówce tie-breaka też prowadziliśmy, a przegraliśmy. Wielka szkoda – powiedział Rafał Mardoń, który nie ukrywał, że rzeszowiankom zabrakło kropki nad i. W decydujących momentach nie potrafiły przejąć inicjatywy na boisku, przez co podały rękę przeciwniczkom, co te skrzętnie wykorzystały. – W sporcie trzeba grać do końca. Jak jest okazja, to trzeba dobić rywala. Bo w przeciwnym wypadku, szczególnie w siatkówce, może się on nie tylko podnieść, ale również wyciągnąć wynik na swoją korzyść. Jeszcze raz podkreślę, że przegraliśmy na własne życzenie. Bardzo szkoda tej porażki – dodał prezes Developresu SkyRes Rzeszów.



Porażka z ŁKS-em zamknęła drogę podopiecznym Lorenzo Micellego do najlepszego wyniku w historii klubu. Obecnie mogą już tylko co najwyżej powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu, w którym uplasowały się na trzecim stopniu podium. Tym razem o brązowy medal zagrają z innym z łódzkich klubów. – Pozostała nam gra z Budowlanymi o brąz. Co prawda czasu do pierwszego meczu nie ma zbyt wiele, ale trzeba szybko wyczyścić głowy i podnieść się psychicznie, żeby powalczyć o ten medal. Dramatu nie ma. Gramy dalej, walczymy i zobaczymy, jaki będzie końcowy rezultat – podkreślił prezes podkarpackiej drużyny, który nie ukrywa, że działacze myślą już o kolejnych rozgrywkach, ale jednocześnie dodaje, że żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. – Trudno jest obecnie jeszcze cokolwiek powiedzieć. Wiadomo, że robimy już pierwsze przymiarki pod kątem kolejnego sezonu, ale nie ukrywam, że czekaliśmy na wyniki oraz na to, jak ta drużyna zaprezentuje się w najważniejszych meczach. Po meczach z ŁKS-em mamy swoje przemyślenia, czekamy jeszcze na pojedynki z Budowlanymi. Na razie nie podejmujemy jeszcze konkretnych ruchów – zakończył Mardoń.

źródło: inf. własna, nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved