Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rafał Faryna: Nie czuję się liderem zespołu

Rafał Faryna: Nie czuję się liderem zespołu

fot. Klaudia Piwowarczyk

–  Jak na razie my nie patrzymy w tabelę. Długa droga przed nami, mamy kilka spotkań do zagrania i miejmy nadzieję, że je wygramy. Nie skupiamy się na tym. Wiadomo, że każdy zawodnik ma ambicje, żeby zagrać o jak najwyższe miejsca –  przyznał atakujący MKS-u Będzin, Rafał Faryna. W sobotę podopieczni Jakuba Bednaruka pokonali BKS Visłę Bydgoszcz 3:1.

 



Na początku widać było nerwy w szeregach obu drużyn, a to przekładało się na wiele błędów. Jednak to wy byliście w stanie szybciej je opanować i zwyciężyliście w premierowej partii.

Rafał Faryna:- Dokładnie. To był bardzo nerwowy mecz, ale potrafiliśmy po drugim secie, który przegraliśmy, grać na jeszcze większym skupieniu. Myślę, że to był klucz do sukcesu w tym meczu z bydgoszczanami.

Wydawało się, że będzie trudno wam wygrać tego trzeciego seta, w którym przegrywaliście już 4:8. Wy jednak zdołaliście odwrócić losy tej partii. Co o tym zadecydowało?

– Bardzo ciężko było nam wyjść z takiego wyniku. Moim zdaniem to jest zasługa Davida Sossenheimera, który wszedł na zagrywkę i poprowadził nas do zwycięstwa w tym secie. Cała drużyna dołożyła swoją cegiełkę do tej wygranej. W końcówce mieliśmy już bloki i odrzucaliśmy przeciwnika zagrywką. ,,Siatkarskie abc” w tej końcówce zostało wykonane.

W tym spotkaniu zdobył pan 24 punkty i otrzymał statuetkę MVP, już piątą w tym sezonie. Jak się pan czuje w roli lidera drużyny?

– Nie czuję się takim liderem zespołu. Myślę, że każdy skrzydłowy bierze ciężar na swoje barki. Moim zdaniem nie powinienem dostać statuetki za to sobotnie spotkanie.

W poprzednim sezonie gdy z zespołu odszedł Lincoln Alexander Williams dostał pan więcej szans do gry. Jak bardzo procentuje to w obecnych rozgrywkach?

Według mnie ta sytuacja miała bardzo duży wpływ. Dało mi to pole do popisu, do rozwijania się. W końcówce poprzedniego sezonu pokazałem, że warto na mnie postawić, a także, że mogę grać na wyższym poziomie, a nie tylko wchodzić z kwadratu dla rezerwowych.

Na samym początku sezonu trener trochę bardziej rotował między panem i Michałem Superlakiem. Jak układa się panu współpraca z drugim atakującym?

Na treningach walczymy ze sobą bardzo dużo. Nie ma odpuszczania i trener cały czas ma dylemat, kto powinien grać. Na początku sezonu Michał dostawał wiele szans, ponieważ świetnie trenował. Nie ukrywamy, że teraz też nie mamy czasu na te treningi, ponieważ gramy co trzy dni. Dopiero teraz mamy trochę więcej wolnego, bo gramy dopiero w następną sobotę. Dotychczas tego czasu było mniej i tylko mieliśmy jakieś rolowanie, chwile ustawień i dalej jechaliśmy na mecz. Trener nie chciał zmieniać zwycięskiej szóstki.

Dzięki zdobyciu trzech punktów w tym spotkaniu tracicie tylko dwa punkty do fazy play-off. Myślicie już o tej walce o najlepszą ósemkę?

– Jak na razie my nie patrzymy w tabelę. Długa droga przed nami, mamy kilka spotkań do zagrania i miejmy nadzieję, że je wygramy. Nie skupiamy się na tym. Wiadomo, że każdy zawodnik ma ambicje, żeby zagrać o jak najwyższe miejsca. Musimy się skoncentrować na spotkaniu z Resovią.

Co może być kluczem do zwycięstwa w tym meczu?

– Ogromnym atutem naszej drużyny jest zagrywka, a także blok. Tymi elementami możemy sprawić dużo problemów Resovii. Mam nadzieję, że będziemy grać troszkę lepiej niż w tym sobotnim spotkaniu z bydgoszczanami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved