Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Rafał Buszek: Sami sobie popsuliśmy grę

Rafał Buszek: Sami sobie popsuliśmy grę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po raz drugi z rzędu w finale Pucharu Polski zmierzyły się ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów. Tym razem jednak triumfowali kędzierzynianie, pokonując rywali 3:1, choć wynik mógł wyglądać zupełnie inaczej. – W finale nasza gra wyglądała troszeczkę lepiej, dlatego powinniśmy zakończyć to spotkanie nawet w trzech setach – mówił po zwycięstwie Rafał Buszek, przyjmujący mistrzów Polski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle finałowego starcia nie zaliczy do tych z serii lekkich, łatwych i przyjemnych. Podopieczni Ferdinando de Giorgiego wygrali wyrównaną pierwszą partię i wszystko wskazywało na to, że po drugim secie zejdą na 10-minutową przerwę przy prowadzeniu 2:0. – Na pewno nie był to łatwy pojedynek. Trochę sami sobie popsuliśmy tę grę i tak naprawdę powinniśmy dobić rywala i zakończyć ten finał już dużo wcześniej. Cieszymy się z tego, że wygraliśmy i gratulacje dla nas, bo naprawdę nie był to łatwy turniej – przyznał szczerze Rafał Buszek. W drugim secie na tablicy wyników widniał rezultat 24:18 na korzyść kędzierzyńskiej ZAKSY i wtedy gra mistrzów Polski się załamała. PGE Skra zapisała na swoim koncie 6 kolejnych akcji, doprowadziła do remisu, a końcówkę rozstrzygnęła na swoją korzyść i wyrównała stan setów. – Szczerze mówiąc, to nie wiem, co się wtedy stało. Na pewno nie możemy tak grać. Całe szczęście, że udało nam się wygrać to spotkanie, bo łatwiej będzie nam o tym zapomnieć. Nawet nie chcę myśleć, co by było, gdyby to się odwróciło przeciwko nam. Nie możemy sobie pozwolić na takie rzeczy – grzmiał przyjmujący kędzierzyńskiego zespołu.



Przegrany set nie zdeprymował jednak graczy z Opolszczyzny, którzy wygrali dwie kolejne odsłony i tym samym sięgnęli po upragniony Puchar Polski, który wymknął im się z rąk w poprzednim finale tego turnieju, kiedy ich rywalem również była drużyna z Bełchatowa. – Wróciliśmy do naszej gry. Dzień wcześniej zagraliśmy bardzo ciężki mecz z Jastrzębskim Węglem i w finale nasza gra wyglądała troszeczkę lepiej, dlatego powinniśmy zakończyć to spotkanie nawet w trzech setach. Najważniejsze jednak jest zwycięstwo i z niego się cieszymy – stwierdził Rafał Buszek. Przez większą część finałowego meczu trwał widowiskowy pojedynek atakujących. Z jednej strony bardzo dobrze spisywał się Mariusz Wlazły, który jednak z grymasem bólu opuścił boisko w czwartym secie, a po drugiej stronie siatki szalał jeszcze nie w pełni zdrowy Dawid Konarski. To właśnie siatkarz ZAKSY został wybrany najlepszym atakującym i najlepszym zawodnikiem całego turnieju. – Dawid Konarski grał fantastycznie i zasłużenie został wyróżniony MVP. Ja się mogę jedynie cieszyć z tego, że mamy go w zespole – chwalił swojego kolegę z drużyny Rafał Buszek. Konarski w tym czterosetowym spotkaniu finałowym zapisał na swoim koncie aż 24 punkty, z czego aż 21 w ataku, a do tego dołożył 3 udane bloki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved