Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Rafael Redwitz: Trochę nie rozumiem naszej postawy

Rafael Redwitz: Trochę nie rozumiem naszej postawy

fot. Katarzyna Antczak

– Siatkówka jest moją pasją, a wiadomo, że największy entuzjazm i zainteresowanie tą dyscypliną jest właśnie w Polsce. Cieszę się, że dostałem szansę powrotu do PlusLigi i mogę pokazać to, co jestem w stanie robić i co sprawia mi naprawdę dużą przyjemność – mówi rozgrywający AZS-u Częstochowa, Rafael Redwitz. – Moja rodzina też czuje się tutaj świetnie. Uwielbiamy Polskę i jesteśmy szczęśliwi, że możemy tu być – dodaje.

Ciężko było wam skutecznie rywalizować z Asseco Resovią? Siła rzeszowian była zbyt duża?



Rafael Redwitz:Grało się nam niezmiernie ciężko. Resovia grała świetnie, narzucając wysoki poziom gry i trudne warunki, poczynając od zagrywki, która była jej dużym atutem. Jeśli chodzi o mój zespół, to trochę nie rozumiem naszej postawy. Nie zagraliśmy w ogóle swojej siatkówki. Nawet jeśli przeciwnik gra tak dobrze jak Resovia i to praktycznie we wszystkich elementach, to trzeba się wznieść na wyżyny i wykorzystywać okazje do zdobywania punktów. My straciliśmy w tym meczu szansę na pokazanie się z dobrej strony i dlatego jestem rozczarowany.

W ostatnim czasie prezentowaliście się całkiem nieźle. Po nieudanym początku rozgrywek zaczęliście wygrywać i zdobywać punkty…

– Mieliśmy do tej pory jakby dwa rodzaje rozgrywek. W pierwszej połowie PlusLigi graliśmy głównie z tymi najmocniejszymi zespołami, jak Resovia, Lubin czy Skra, a potem przyszły w końcu mecze, które rozgrywaliśmy z drużynami będącymi w naszym zasięgu. Dla takiego zespołu jak nasz bardzo ważne jest cieszyć się siatkówką w każdym spotkaniu i starać się cały czas podnosić swój poziom gry, tak żeby grać coraz lepiej i mieć udaną końcówkę sezonu. Fajnie, że udało nam się pokonać chociaż kilka drużyn, jak Będzin, Warszawę czy Bielsko-Białą. To były dla nas bardzo ważne mecze, ale mam nadzieję, że z tymi mocniejszymi zespołami będziemy grali na lepszym poziomie niż w Rzeszowie.

Macie wciąż szansę na awans w górę tabeli i zajęcie miejsca w pierwszej dziesiątce…

– W tym sezonie rozgrywki PlusLigi są bardzo dziwne, bo bez play-off ciężko jest sobie postawić jakiś cel, zwłaszcza dla drużyn z dolnej części tabeli. W normalnych okolicznościach każda drużyna dążyłaby do tego, żeby zająć miejsce w pierwszej ósemce i ciężko na to pracować przez całą rundę zasadniczą. Teraz jest inaczej, ale razem z kolegami z drużyny i naszym trenerem rozmawiamy o tym, że taki zespół jak nasz nie ma nic do stracenia i powinien dążyć do tego, żeby grać po prostu swoją najlepszą siatkówkę i dać trochę radości naszym kibicom. W Rzeszowie nie udało nam się tego osiągnąć, ale w kolejnych spotkaniach zrobimy wszystko, żeby poziom naszej gry nie spadł tak drastycznie jak w tym meczu. Krok po kroku powinniśmy się starać sprawić jakąś miłą niespodziankę, tak żeby na koniec sezonu nasz dorobek punktowy był jak najlepszy. Oczekuję, że w tej rundzie rewanżowej będziemy grali coraz lepiej. Być może za jakiś czas nasz kontuzjowany atakujący będzie nam w stanie pomóc. Wtedy poziom naszych treningów i meczów byłby wyższy.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved