Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Radosław Panas: Niestety zapłaciliśmy frycowe

Radosław Panas: Niestety zapłaciliśmy frycowe

fot. archiwum

Siatkarze Exact Systems Norwida Częstochowa po niezwykle emocjonującej walce o utrzymanie w I lidze ulegli Victorii PWSZ Wałbrzych. – Wiedziałem, że zespół, który jest absolutnym beniaminkiem i nigdy nie grał na tym poziomie, a opiera grę na młodych zawodnikach, musi zapłacić frycowe – powiedział po ostatnim meczu Radosław Panas, trener częstochowskiego pierwszoligowca.

Zespół z Częstochowy przed rozgrywkami I ligi był niewiadomą. Swoją grę opierał na siatkarzach, którzy w poprzednim sezonie grali w II lidze, a wzmocnieniem mieli być zawodnicy z częstochowską przeszłością, między innymi Jakub Oczko i Michał Kaczyński. Drużyna w całym sezonie rozegrała kilkanaście tie-breaków, zabierając punkty drużynom z czołówki. Jedynie Stal Nysa i Norwid wygrali w fazie zasadniczej za 3 punkty z liderem rozgrywek – Ślepskiem Suwałki. – Wiedziałem, że zespół, który jest absolutnym beniaminkiem i nigdy nie grał na tym poziomie, a opiera grę na młodych zawodnikach, musi zapłacić frycowe. My niestety je zapłaciliśmy. Cały sezon był bardzo ciężki, tyle tie-breaków… Słowa uznania dla chłopaków, że chociaż przegrywaliśmy tie-breaka za tie-breakiem, wychodziliśmy na następny mecz z głową w górze i walczyliśmy. Chwała im za to – powiedział Radosław Panas.



Przed sezonem włodarze Norwida za cel postawili sobie awans do najlepszej ósemki. To jednak młodemu zespołowi się nie udało i po zajęciu dziewiątego miejsca pozostała walka o utrzymanie. Pomimo porażki trener Norwida jest zadowolony z postawy swojego zespołu. – Chłopcy zostawili tu kawał serducha, kawał zdrowia. Zabrakło umiejętności, zabrakło doświadczenia, ogrania. Nie będziemy rozdzierać szat. Będziemy analizować, kto zagrał na swoim poziomie, kto słabiej, jakie były oczekiwania – kto je spełnił, kto nie. Na analizę przyjdzie czas – podkreślił trener częstochowian.

Nie tylko dla większości zawodników, ale również dla trenera był to pierwszy sezon na zapleczu PlusLigi. Chociaż Norwid przegrał rywalizację o utrzymanie, nie wiadomo jeszcze, czy na pewno spadnie z ligi. Bez względu na to, gdzie zagra ten częstochowski zespół, Radosław Panas zapowiedział, że z chęcią pozostanie na stanowisku trenera Norwida. – Tak jak moi chłopcy, ja też byłem debiutantem, bo nigdy nie prowadziłem zespołu na tym poziomie. Jestem pełen podziwu dla poziomu gry zespołów. Bardzo wiele się nauczyłem i to zaprocentuje w przyszłości, bo inaczej prowadzi się zespół, gdzie jest kilku kadrowiczów, gwiazdy z zagranicy i można budować taktykę. Tutaj bardzo wiele meczów granych było na emocjach, adrenalinie, bo to debiut, podróże. Tego chłopcy nie przeżyli w II lidze. Mam cały plecak doświadczeń i na pewno będę z tego korzystał – przyznał.

Częstochowski beniaminek w każdym meczu mógł liczyć na wsparcie kibiców. Rekord frekwencji padł jednak w decydującym momencie sezonu. Podczas środowego meczu brakowało miejsc na trybunach. – Dziękuję kibicom, którzy tak licznie wspierali nas przez cały sezon. Wiadomo, w środowym meczu był rekord frekwencji – powiedział szkoleniowiec Exact Systems Norwida. – Dziękujemy za to wsparcie, za kibicowanie. Z przyjemnością się gra, gdy hala żyje, tętni – zakończył Radosław Panas.

źródło: Radio Fon

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved