Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Radosław Panas: W kraju jest dużo łatwiej niż na Śląsku

Radosław Panas: W kraju jest dużo łatwiej niż na Śląsku

fot. archiwum

– Jesteśmy zadowoleni z wyników losowania. Gramy przede wszystkim u siebie i na pewno będzie to u nas wielkie święto. Nasz klub wyrósł z tradycji siatkówki młodzieżowej – powiedział Radosław Panas, trener Hermapolu Norwida Częstochowa, który w półfinale mistrzostw Polski juniorów zagra w grupie III razem MMKS-em Kędzierzyn-Koźle, EKS Skrą Bełchatów i UKS Sparta AGH Kraków.

W rywalizacji o mistrzostwo Polski juniorów pozostało szesnaście drużyn podzielonych na cztery grupy. Po dwa najlepsze zespoły z każdej awansują do finałowego turnieju, który odbędzie się od 25 do 29 marca. Miejsce zostanie ustalone w terminie późniejszym. Półfinały zaplanowano na 6-8 marca. Gospodarzami, poza Hermapolem Norwidem będą jeszcze Trefl Gdańsk SA, TS Chełmiec Wałbrzych i UMKS MOS Wola Warszawa.



W mistrzostwach województwa śląskiego Hermapol Norwid zajął czwarte miejsce. – Wszyscy wiemy, że nasz region jest bardzo silny w siatkówce. Mocnych zespołów nie brakuje. Następnie w Nysie wygraliśmy ćwierćfinał mistrzostw Polski bez straty seta. Okazuje się, że w kraju jest dużo łatwiej niż na Śląsku. Do gry w półfinale przystąpimy z dużymi nadziejami – podkreślił Radosław Panas.

W gronie szesnastu drużyn Częstochowa ma dwóch przedstawicieli. Drugim jest Eco Team AZS 2020 Stolzle, trenowany przez Wojciecha Pudo. – W półfinale, trzeci rok z rzędu, trafiamy na BKS Chemika Bydgoszcz, zespół groźny, dobrze poukładany. Poprzednio zwyciężaliśmy. W ćwierćfinale graliśmy w Gdańsku w bardzo trudnej grupie i z rywalizacji odpadł RCS Czarni Radom. Szkoda tej drużyny, ale tak wyszło. W półfinale już właściwie nie ma słabych i boisko zweryfikuje umiejętności – powiedział częstochowski szkoleniowiec.

Dwóch przedstawicieli w gronie szesnastu drużyn MP juniorów ma też Warszawa – KS Metro i UMKS MOS Wola. Szkoleniowiec tego drugiego Konrad Cop również cieszył się, że los przydzielił jego drużynie rolę gospodarza. – Graliśmy ćwierćfinał u siebie i w półfinale zaprezentujemy również w naszej wolskiej świątyni – powiedział Konrad Cop. – Dobrze, że nie trafiliśmy na żadnego medalistę MP kadetów sprzed dwóch lat Rzeszów, Gdańsk i Jastrzębie. Na pewno do każdego spotkania podejdziemy z maksymalną koncentracją – dodał.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved