Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Radosław Panas: Chcemy po prostu wygrywać

Radosław Panas: Chcemy po prostu wygrywać

fot. archiwum

Exact Systems Norwid Częstochowa w 2019 roku kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. W sobotę częstochowianie pokonali MCKiS Jaworzno 3:1. – Szkoda, że straciliśmy koncentrację w trzecim secie. Ta liga jest taka, że nawet pod dwóch łatwo wygranych setach nikt się nie położy, nikt nie odpuści, bo każdy o coś gra. Każdy ma założenia i chce jak najwięcej osiągnąć – stwierdził Radosław Panas, szkoleniowiec Norwida.

Siatkarze częstochowskiego Norwida z wysokiego c rozpoczęli pojedynek z beniaminkiem z Jaworzna. W pierwszym secie gospodarze nie dali szans rywalom. Również w drugiej odsłonie podopieczni Radosława Panasa odnieśli wyraźne zwycięstwo. Sytuacja zmieniła się w dalszej fazie meczu. Do głosu doszli przyjezdni i niewiele brakowało a podobnie jak dwa tygodnie wcześniej w Siedlcach zwycięzcę musiałby wyłaniać tie-break. Gospodarze zachowali jednak zimną krew w końcówce czwartej odsłony, dzięki czemu wygrali 3:1. – Szkoda, że straciliśmy koncentrację w trzecim secie. Ta liga jest taka, że nawet pod dwóch łatwo wygranych setach nikt się nie położy, nikt nie odpuści, bo każdy o coś gra. Każdy ma założenia i chce jak najwięcej osiągnąć. Tutaj zrobiło się trochę nerwowo. Jaworznianie zaryzykowali zagrywką, którą zaczęli ustawiać sobie grę, a w nasze szeregi troszkę wdarła się nerwowość. Fajnie, że w końcówce czwartego seta pokazaliśmy naszą wyższość, charakter, determinację i trzy punkty zostają w Częstochowie – powiedział po meczu Radosław Panas.



W końcowej fazie czwartego seta doszło do groźnie wyglądającej sytuacji. Po jednej z akcji na boisko upadł rozgrywający Bartosz Zrajkowski, który trzymając się za twarz, musiał opuścić boisko. – Wydaje mi się, że został uderzony łokciem przez środkowego w twarz. Zgłaszał gotowość, ale nie chciałem go wprowadzać, bo widziałem mgłę w oczach. Adrian Kraś był gotowy, wszedł i też nieźle poprowadził tę końcówkę – wyjaśnił trener Norwida. Po raz kolejny poza meczowym składem znalazł się atakujący drużyny z Częstochowy, Paweł Stabrawa. Czym jest spowodowana przedłużająca się absencja? – Ma problemy z kolanem, rehabilituje się i mam nadzieję, że wróci – stwierdził Radosław Panas.

Mecz z MCKiS-em był przedostatnim spotkaniem częstochowian we własnej hali w fazie zasadniczej. Teraz drużynę Radosława Panasa czekają mecze wyjazdowe. W 23. kolejce Norwid zmierzy się z BBTS-em Bielsko-Biała. – Jedziemy do Bielska, później zagramy w Częstochowie (derby, w których gospodarzem będzie AZS – przyp. red.). Czeka nas trudne spotkanie. Pamiętam, ten mecz u nas, gdzie oba zespoły dobrze grały, wygrywaliśmy w końcówkach. Na pewno zespół z Bielska-Białej będzie chciał nam się zrewanżować, ale będziemy dobrze przygotowani. Jesteśmy na fali. Wygraliśmy pięć meczów z rzędu, dlaczego nie pokusić się o zwycięstwo w kolejnym spotkaniu? – zauważył szkoleniowiec częstochowskiego zespołu.

Norwid zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli I ligi mężczyzn. Częstochowianie mają jednak jeden mecz więcej niż rywale, a wyprzedzają Stal i Krispol tylko o 1 punkt. – Oczywiście, że patrzymy w tabelę, jednak gramy również z meczu na mecz. Nie chcemy pompować balonika, ale chłopaki sami twierdzą, że im lepsze miejsce po fazie zasadniczej, tym teoretycznie może będzie się lepiej grało w fazie play-off, ale wszystko może się odwrócić. My chcemy po prostu wygrywać – zakończył trener Panas.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved