Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Radosław Panas: Całe granie zacznie się w fazie play-off

Radosław Panas: Całe granie zacznie się w fazie play-off

fot. archiwum

Exact Systems Norwid Częstochowa pierwszą część fazy zasadniczej zaliczył do udanych. Podopieczni Radosława Panasa z wygranymi 10 spotkaniami na półmetku zajmują 3. miejsce. – Jestem bardzo zadowolony z tej pierwszej rundy, na 13 spotkań 10 wygranych, super bilans. Nasza sala wciąż niezdobyta, ale to jest na razie runda zasadnicza. Całe granie zacznie się w fazie play-off i chcemy mieć przed nią jak najlepsze miejsce. Będziemy starać się ciułać te punkty, jak się tylko da – powiedział szkoleniowiec Norwida.

Siatkarze Radosława Panasa w ostatnim czasie zagrali dwa słabsze mecze – odpadli z Pucharu Polski, przegrywając z SMS-em oraz nie zdobyli nawet seta w Tomaszowie Mazowieckim. – Od początku ten mecz nam się nie układał. Przede wszystkim zespół z Tomaszowa zagrał dobre zawody. To nie było tak, że graliśmy nie wiadomo jak słabo, to oni swoją dobrą zagrywką i agresywnym atakiem spowodowali, że my mieliśmy kłopoty i przegraliśmy. Szybko przeanalizowaliśmy tamten mecz, przedyskutowaliśmy z chłopakami, przepracowaliśmy i efekty przyszły od razu w kolejnym spotkaniu. Przy meczach co trzy dni będą zdarzać się takie, że ktoś pojedzie, wygra na wyjeździe, a przegra u siebie czy odwrotnie. Tutaj jeszcze będzie sporo takich spotkań. Trzeba pogratulować Lechii, bo oni wygrali ten mecz, a my byliśmy tylko tłem. Widać było, że po dwóch słabszych meczach byli zdeterminowani – podsumował porażkę, która przerwała serię Norwida, trener Panas.



Na zakończenie pierwszej części fazy zasadniczej Norwid podejmował we własnej hali APP Krispol Września. Spotkanie nie stało na równym poziomie, jednak po czterech setach ze zwycięstwa cieszyli się częstochowianie, którzy w obiekcie przy ulicy Jasnogórskiej nie zaznali w tym sezonie goryczy porażki. – Zespół z Wrześni to czołówka, przez kilka kolejek byli nawet na pierwszym miejscu, także to bardzo trudny rywal. Wiedzieliśmy, że będzie tutaj ciężko o punkty, ale tym bardziej chwała chłopakom, że po sromotnej porażce w Tomaszowie Mazowieckim szybko udało nam się pozbierać, wygraliśmy za trzy punkty. Awansowaliśmy na trzecie miejsce, prześcignęliśmy Krispol, także cieszymy się. Jestem bardzo zadowolony z tej pierwszej rundy, na 13 spotkań 10 wygranych, super bilans. Nasza sala wciąż niezdobyta, ale to jest na razie runda zasadnicza. Całe granie zacznie się w fazie play-off i chcemy mieć przed nią jak najlepsze miejsce. Będziemy starać się ciułać te punkty, jak się tylko da – powiedział Radosław Panas.

Częstochowianie dobre wyniki osiągają mimo problemów kadrowych. Już podczas przygotowań w szeregach Norwida pojawiły się kontuzje. Obecnie również problemy zdrowotne nie opuszczają zespołu Radosława Panasa. Trener częstochowskiej drużyny może jednak liczyć na zmienników. W meczu z Krispolem dobre wejście zaliczył Adrian Kraś. – Brawa należą się również Bartkowi Zrajkowskiemu, bo jest po ciężkiej chorobie, nie trenował przed meczem w Tomaszowie, tylko wszedł prosto z łóżka. Tu też było widać, że gdzieś go przytykało. A tyle ile mógł, to pomógł zespołowi. Później Adrian wszedł i dokończył dzieła. Cieszę się, że mam dwóch fajnych rozgrywających – wyjaśnił trener. Na boisku w środowym meczu zabrakło również Arkadiusza Żakiety. – To jeszcze przewlekła sprawa z meczu z AZS-em. Troszkę plecy go bolą, bierze zastrzyki rozluźniające. Mam nadzieję, że w sobotę już będzie gotowy, ale sam wiem z doświadczenia, że do takich rzeczy trzeba podejść cierpliwie, spokojnie. On już by chciał grać, już pomagał nam w Tomaszowie, ale mamy jeszcze sporo grania i chcemy mieć wszystkich zdrowych. Jednak co chwilę choroby czy urazy nam przeszkadzają, ale tym większe brawa dla chłopaków, że w tym okrojonym składzie dajemy radę – dodał.

W środowym meczu nie brakowało niestety również błędów sędziów. Za dyskusje z arbitrami częstochowianie ukarani zostali żółtymi kartkami. – Kontrowersyjne decyzje sędziów na początku drugiego seta były przeciwko nam, ale paradoksalnie nam pomogły, pojawiło się w zespole więcej agresji, bo tak troszkę było za spokojnie, zbyt niemrawo i chłopcy dostali „powera”, ja zresztą też. Muszę tutaj sędziom podziękować, bo też mają udział w tym zwycięstwie, oczywiście troszkę żartuję, bo tych błędów było sporo, jak na mecz czołowych drużyn, ale jeżeli wygrywasz, to wtedy o tym nie myślisz, gorzej na pewno przeżywa to trener zespołu przeciwnego – przyznał szkoleniowiec Norwida.

Liga nie zwalnia tempa. Już w sobotę kolejne mecze zaplecza PlusLigi. Rundę rewanżową częstochowianie rozpoczną od pojedynku w Krakowie. Drużyna prowadzona przez Andrzeja Kubackiego zajmuje dopiero 10. miejsce, jednak w ostatniej kolejce 3:1 pokonała na wyjeździe Ślepsk Suwałki. – Doszły mnie słuchy, że była niespodzianka. Krakowianie są nieobliczalnym zespołem, trochę falują, ale to niebezpieczny rywal. Na pewno będą chcieli się nam zrewanżować, bo wiemy, że pierwszy mecz to my wygraliśmy. Na pewno to ciężki teren, liczę na dobry mecz. Będziemy się cieszyć ze zwycięstwa, ale od czwartku myślimy już o sobotnim meczu – zakończył Radosław Panas.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved