Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Gil: Jestem dobrej myśli

Radosław Gil: Jestem dobrej myśli

fot. Klaudia Piwowarczyk

Ze stolicy Warmii i Mazur do Bydgoszczy przenosi się rozgrywający akademików z Kortowa – Radosław Gil. Urodzony w Katowicach 22-latek ma na swoim koncie występy w barwach Jastrzębskiego Węgla, Indykpolu AZS-ie Olsztyn oraz roczny, opiewający w sukcesy kontrakt w słoweńskim Calcit Kamnik. W tym sezonie zawodnik wzmocni drużynę Chemika Bydgoszcz. O przyczynie swojej decyzji, celach na nadchodzący rok i planach zespołu mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki zawodnik.

Sezon 2019/20 kolejny raz spędzisz w drugiej części Polski. Co zadecydowało o twojej decyzji i przenosinach do Bydgoszczy?



Radosław Gil: Szczerze mówiąc przy wyborze klubu nie kieruję się położeniem na mapie. Przede wszystkim brałem pod uwagę możliwość częstszej gry niż miało to miejsce do tej pory. To było dla mnie priorytetem. Wszystko inne schodzi na dalszy plan. Decyzję podjąłem szybko, ze względu na szansę gry.

Zespół Chemika budowany jest praktycznie zupełnie od nowa. Nie jest to ryzykownym posunięciem z twojej perspektywy? Czy właśnie ta świeżość może stanowić atut waszego zespołu na tle innych drużyn?

– Biorąc pod uwagę moją pozycję to dobrze, że drużyna jest budowana od nowa. Wydaje mi się, że łatwiej buduje się relacje świeżego zespołu niż dopasowuje pojedynczych graczy do już zgranej ze sobą ekipy. Oczywiście istnieje pewne ryzyko. Nikt nie wie, czy to będzie dobrze funkcjonować, ale mamy w zespole profesjonalistów, więc jestem dobrej myśli.

O ile mądrzejszy przystąpisz do rozgrywek PlusLigi w tym sezonie? W środowisku siatkarskim mówi się, że właśnie ty możesz mieć szansę objąć stery rozgrywającego nad zespołem z Bydgoszczy. Czujesz się gotów podjąć takiego wyzwania, jeśli nadarzy się ku temu okazja?

– Zbieram doświadczenie każdego roku. Raz spędzając więcej czasu na boisku, innym razem jako zmiennik. Wydaje mi się, że po czterech latach seniorskiej siatkówki jestem gotowy na dłuższy pobyt na parkiecie. Jednak czy tak się stanie, to już zweryfikuje sezon.

Co cennego dał ci sezon u boku Pawła Woickiego?

– Jest to trzeci topowy rozgrywający, z którym miałem okazję współpracować. Poznałem trochę inną szkołę i trochę inne prowadzenie gry. Na pewno to zaprocentuje w przyszłości i będę miał w pamięci jego wskazówki czy to, co udało mi się podejrzeć obserwując Pawła z boku w trakcie minionego sezonu.

Można powiedzieć, że w tym sezonie byłeś trochę „tajną bronią” zespołu z Olsztyna i z twoich usług trenerzy zachowawczo korzystali. Jednak jeśli już to robili, to wypełniałeś swoje zadania bardzo dobrze. Taka rola trochę podcinała ci skrzydła? Czy było zupełnie odwrotnie?

– Podpisując kontrakt w Indykpolu AZS-ie Olsztyn wiedziałem, w jakiej roli tam idę. Z Roberto Santilim dokładnie ustaliliśmy, jakie ma dla mnie zadania i tak też to wszystko funkcjonowało. Byłem szczęśliwy z ilości czasu spędzanego na boisku. Później nastąpiła zmiana trenera. Dostawałem troszkę mniej szans, ale bardzo dużo dały mi treningi z Michałem Gogolem od strony technicznej.

Ubiegły sezon spędziłeś u boku Pawła Woickiego, w tym o pozycję powalczysz z Piotrem Lipińskim – równie bardzo doświadczonym graczem. Nie od dziś wiadomo, że w Bydgoszczy stawiało się dotychczas na młode pokolenie. W Słowenii to ty kreowałeś grę zespołu – czujesz się gotów na walkę o pozycję pierwszego rozgrywającego? Czegoś takiego chyba potrzebujesz po tym sezonie?

– Cieszę się, że będę miał doświadczonego rozgrywającego w zespole. Myślę, że ciężko na ten moment określić, jak będzie funkcjonował nasz zespół i kto będzie grał. Wydaje mi się, że jestem gotowy, ale to już zweryfikują treningi i boisko. Oczywiście, że potrzebuję gry. Każdy zawodnik, szczególnie młody, jej potrzebuje.

Jakie cele figurują na twojej liście na ten sezon – indywidualnie?

– Chciałbym spędzić jak najwięcej czasu na boisku i z każdego meczu coś wyciągać. Planuję też rozwój ogólny, pod każdym kątem siatkarskiego rzemiosła. Liczę na to, że uda mi się wszystkie cele zrealizować.

Zespołowo jakie będą to cele?

– Mógłbym powiedzieć, że będziemy się bić o medale i nie wiadomo jakie jeszcze trofea, tylko po co? Mamy grupę stworzoną z młodych, jak i z tych bardziej doświadczonych graczy. Liczę na to, że charakterem, zespołowością i ambicjami pokażemy się z dobrej strony, wygramy jak najwięcej meczów i będziemy walczyć z wszystkimi.

Nie da się ukryć, że Chemik Bydgoszcz od jakiegoś już czasu oscyluje w dolnej części tabeli. Będzie to dla zespołu czas na to, żeby udowodnić, iż zasługuje na PlusLigę?

– Będzie to na pewno ciężki sezon z wielu przyczyn. Wiadomo, że któryś zespół spadnie z ligi i drużyny z dołu tabeli będą to mieć z tyłu głowy. Mam nadzieje, że nie będziemy jedną z tych drużyn, ale to tylko nadzieje. Kolejną sprawą jest to, że ekipy z całej Polski znacząco się wzmocniły i liga staje się coraz bardziej wyrównana, coraz ciężej o „łatwe punkty”. Trzeba poczekać do startu rozgrywek i wtedy zobaczymy na co nas stać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved