Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > R. Stojczew: Zenit jest najlepszym zespołem na świecie

R. Stojczew: Zenit jest najlepszym zespołem na świecie

fot. Katarzyna Antczak

Trentino Diatec uległo w finałowym spotkaniu Ligi Mistrzów ekipie Zenitu Kazań 2:3. Włosi mieli jednak swoje szanse, bowiem w meczu prowadzili już 2:0. – Walczyliśmy i robiliśmy wszystko co w naszej mocy, ale nie udało się – mówił po finałowej potyczce trener włoskiej ekipy, Radostin Stojczew. Srebrnych medalistów tegorocznej Ligi Mistrzów czeka teraz kolejne półfinałowe starci ligi włoskiej z DHL Modena. Sytuacja mistrzów Włoch jest jednak bardzo trudna, gdyż przeciwnicy w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą już 2:0.

Trzeba przyznać, że wraz z Zenitem Kazań pańska drużyna zrobiła niesamowity „show” na zakończenie tegorocznej Ligi Mistrzów. Niestety jednak schodzicie z placu boju pokonani. Dlaczego tak się stało?



Radostin Stojczew: – Trudno mi mówić teraz, kilka chwil po zakończeniu meczu. Myślę, że najlepszym komentarzem będzie to, że Zenit Kazań jest najlepszym zespołem na świecie. Walczyliśmy i robiliśmy wszystko co w naszej mocy, ale nie udało się. Nasza sytuacja kadrowa nie jest dobra. Mamy wiele kontuzji w zespole i chyba nie mieliśmy jeszcze w tym sezonie pełnego składu. Musimy cały czas rotować składem i stosować różne rozwiązania, ale staraliśmy się poskładać to tak, żeby wyszło jak najlepiej. Niestety silniejsza okazała się ekipa z Kazania. Jestem zadowolony z postawy mojego zespołu, ale niestety w tym przypadku dwa punkty zadecydowały o zwycięstwie naszych rywali.

Jaki był kluczowy moment tego spotkania? Wydawało się, że przy stanie 2:0 macie rywali w garści…

– Nie potrafiliśmy ich zatrzymać na wysokiej piłce. Zawodnicy tacy jak Leon i Anderson są bardzo trudni do zablokowania. Pomimo tego, że wiedzieliśmy, gdzie rozgrywający będzie kierował piłkę, to często nie przynosiło to dla nas żadnych korzyści. Zabrakło dwóch, trzech piłek, żeby ich zatrzymać.

Może zbyt wcześnie uwierzyliście, że mecz jest już wygrany?

Absolutnie nie. Byliśmy cały czas skupieni. Ciężko teraz o tym mówić. Byliśmy skupieni cały czas, ale pamiętajmy o tym, jakim potencjałem fizycznym dysponuje Zenit. Nie jest łatwo grając z nim, utrzymać cały czas wysoką skuteczność w ataku czy w innych elementach. Staraliśmy się przeciwstawić mu jak możemy, utrzymując koncentrację na boisku. Fizycznie trochę nam jednak zabrakło.

Liga Mistrzów przeszła już do historii. Przed wami kolejne mecze półfinałowe w lidze włoskiej, ale wasza sytuacja jest bardzo ciężka. Przegrywacie bowiem z ekipą z Modeny już 0:2…

– Tak, to prawda. Pierwsze dwa mecze padły łupem rywali. Zdajemy sobie sprawę, że to nie będzie łatwe zadanie, ale wszystko jest możliwe. Głęboko wierzymy w to, że uda nam się odwrócić losy tej rywalizacji. Mam nadzieję, że dobry rezultat w tym turnieju pomoże zawodnikom uwierzyć w kolejne zwycięstwa z Modeną. Czekają nas jeszcze jakieś dwa treningi i staniemy do boju z rywalami pełni wiary i zmobilizowani w stu procentach.

Ma pan już jakiś plan na czwartkowy mecz z DHL Modena?

– Ciężko teraz powiedzieć, tym bardziej że jak wspomniałem wcześniej, zmagamy się z wieloma kontuzjami w zespole. Trzeba będzie to wszystko tak poukładać, żeby końcowy efekt był dla nas pomyślny. Zobaczymy, co przyniesie nam los.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved