Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > R. Chudik: Krzysztof Modzelewski nie zagra już w tym sezonie

R. Chudik: Krzysztof Modzelewski nie zagra już w tym sezonie

W poniedziałek BBTS Bielsko-Biała uległ w czterech setach Jastrzębskiemu Węglowi. – W momencie, w którym przyszedłem, BBTS był na ostatnim miejscu z 5 punktami. Teraz mamy ich 15 i będziemy walczyć dalej – zapewnił trener bielszczan, Rastislav Chudik.

Jak określiłby pan to, co obecnie dzieje się w szeregach BBTS-u Bielsko-Biała?



Rastislav Chudik: – Po meczu z Jastrzębskim Węglem podziękowałem chłopakom w szatni za podjętą walkę i za to, że daliśmy z siebie „maksa”. To jasne, że mamy jeszcze problemy techniczno-taktyczne wynikające z tego, że w naszym zespole są zarówno gracze starsi, jak i młodsi. Ta mieszanka ciągle się zgrywa. Najlepiej pokazał to przebieg poniedziałkowego spotkania, które rozpoczęliśmy bardzo fajnie przez to, że postępowaliśmy zgodnie z założeniami taktycznymi. Dzięki temu utrudniliśmy pracę tak dobremu rozgrywającemu, jakim jest Lukas Kampa, a wtedy nasi rywale nie mieli już zbyt dużego pola manewru. Żałujemy drugiego seta, bo po nim przeciwnicy się rozegrali i trudno było ich zatrzymać.

Pierwszy set wygrany z mocnym rywalem jest znakiem, że praca, którą wykonał pan od czasu przejęcia bielskiego zespołu, wydaje coraz lepsze owoce?

– Przede wszystkim towarzyszy nam radość z każdego seta i punktu. Ten zespół na razie musi szukać takich możliwości. Zdarzało nam się wygrywać takie mecze, jak spotkanie w Warszawie czy z radomianami u siebie, zdobyliśmy bardzo wartościowe dziesięć punktów, ale na tym jeszcze nie koniec.

Te wyniki oznaczają, że bielski zespół stać na wygrywanie z drużynami teoretycznie w zasięgu, ale z którymi przegrał w pierwszej części sezonu?

– Na to liczymy. Bardzo ciężko pracujemy – z chłopakami w hali spędzamy cztery, pięć godzin. Staramy się, aby forma BBTS-u była idealna, by zespół nie był przeciążony, ale jednocześnie wykonywał więcej technicznych powtórzeń niż dotychczas. Zawodnicy nie mają wiele doświadczenia i nie zawsze mogą skorzystać z wyuczonych schematów technicznych, często grają na tzw. „hurra”, lecz staram się z tego zrobić drużynę, która chce walczyć, żeby utrzymać klub w rozgrywkach PlusLigi.

Skąd wynika duża liczba zmian w zespole? Często następują jedna po drugiej, rzadko dogrywacie seta w tym samym zestawieniu.

– Od dwóch miesięcy wykształciliśmy sobie szóstkę, która nominalnie pojawia się na parkiecie. Staram się rotować składem i wciąż szukać odpowiednich ustawień w przypadku różnych sytuacji na boisku – na przykład jak w czasie drugiego i trzeciego seta w meczu z jastrzębianami, kiedy byli dużym wyzwaniem w polu serwisowym. Rozgrywający i reszta zawodników mają wtedy ciężko i popełniają więcej błędów. Chcemy, by się całkiem nie pogubili, więc wprowadzamy zmiany.

Kiedy do gry wróci Krzysztof Modzelewski?

– W tym sezonie nie wróci. Już od dłuższego czasu ma problemy z kręgosłupem i wkrótce ma zapaść decyzja, czy będzie miał operację, czy nie. Poza tym Kamil Kwasowski ma problem z barkiem, więc głównie pomaga nam w defensywie za Bartka Lipińskiego, który w meczu z jastrzębianami nie przyjmował, powodując, że na boisku mieliśmy dodatkowego atakującego. Kiedy przyszedłem do BBTS-u, zrobiłem małą rewolucję i wiem, że cała liga „jedzie nam” po defensywie Bartka, ale to jest zawodnik młody, chłonny siatkówki, który świetnie daje sobie radę w ataku i zagrywce. Przed nami wiele pracy, ale podjąłem się jej, bo wiedziałem, o co w niej chodzi. Chcę doprowadzić BBTS do bezpiecznego miejsca w rozgrywkach.

To ratowanie sezonu?

– W momencie, w którym przyszedłem, BBTS był na ostatnim miejscu z 5 punktami. Teraz mamy ich 15 i będziemy walczyć dalej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved