Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > PZPS ubiega się o organizację turnieju interkontynentalnego

PZPS ubiega się o organizację turnieju interkontynentalnego

fot. CEV

Światowa Federacja Piłki Siatkowej ustaliła daty rozgrywania turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich w Tokio 2020. Żeńskie zespoły będą walczyły o olimpijskie przepustki 2–4 sierpnia 2019 roku, męskie tydzień później (9–11.08). Ten termin oznacza, że w imprezie już na pewno będzie mógł wystąpić Leon, któremu w lipcu przyszłego roku minie karencja nakładana przez FIVB dla zawodników zmieniających barwy narodowe. Kubańczyk, który od trzech lat posiada polski paszport, nie będzie mógł zagrać w przyszłorocznej Lidze Narodów rozgrywanej w czerwcu i lipcu. Na szczęście jego karencja mija 24 lipca. 

Być może walka o igrzyska odbędzie się w Polsce, bo PZPS ubiega się o organizację jednego z sześciu męskich turniejów interkontynentalnych. W poniedziałek FIVB ogłosiło przetarg na organizację tych imprez. Federacje, które zgłoszą chęć bycia gospodarzem, będą musiały zapłacić do kasy FIVB 500 tys. dol. – To spora kwota, ale sprawa awansu na igrzyska jest priorytetowa – mówi wiceprezes PZPS-u Jacek Sęk. Dodaje, że związek będzie czynił starania także o organizację kobiecego turnieju kwalifikacyjnego.



Problem w tym, że nadal nie wiadomo, czy Polki w ogóle w nim wystąpią. W sześciu turniejach światowych zagrają 24 najlepsze kraje w rankingu FIVB, w którym biało-czerwone zajmują obecnie 22. pozycję. Niestety Polki nie zakwalifikowały się do mistrzostw świata i mogą spaść poza 25. miejsce, dające prawo gry w sierpniowych turniejach (Japonia jako gospodarz igrzysk nie bierze udziału w eliminacjach). – Analizowałem zasady liczenia punktów w rankingu, rozmawiałem z działaczami FIVB, ale wciąż nie mam pewności, czy będziemy mogli wystąpić w turnieju światowym. Wszystko wskazuje na to, że w nowym zestawieniu spadniemy w okolice 24–26. miejsca. Wisimy więc na włosku – mówi „PS” selekcjoner kadry siatkarek Jacek Nawrocki.

Rankingi, które miały być ogłoszone po październikowych mistrzostwach świata siatkarek, wciąż nie są znane. Prawdopodobnie zostaną opublikowane dopiero po Kongresie FIVB, który 15 listopada odbędzie się w Meksyku. Polki nie mogą liczyć na awans, mimo dobrego występu w Lidze Narodów (9. miejsce). Niestety władze FIVB podjęły decyzję, że w tym roku punkty zdobyte w tych rozgrywkach nie są wliczane do rankingu. – W tym zestawieniu jest wiele dziwnych zasad, a kolejność nie zawsze oddaje rzeczywisty układ sił. Rozumiem, że światowa federacja chce uhonorować inne kontynenty, ale jestem wkurzony, bo wyprzedzają nas drużyny, które regularnie i łatwo ogrywaliśmy – mówi Nawrocki.

Podział zespołów w turniejach interkontynentalnych zostanie dokonany na podstawie tzw. serpentyny, uwzględniającej miejsca krajów w światowym rankingu. – Nawet jeśli weźmiemy udział w sierpniowych kwalifikacjach, to trafimy do grupy przynajmniej z jedną potęgą. A awans wywalczą tylko zwycięzcy turniejów – dodaje trener.

W najgorszym wypadku Polkom pozostanie udział w turnieju europejskim w styczniu 2020 roku, ale CEV wciąż nie ogłosiło, ile zespołów w nim wystąpi. Nie wiadomo zatem, czy biało-czerwone zdołają się do niego zakwalifikować. O obsadzie będzie decydował ranking FIVB, ale ze stycznia 2020 roku. – Dlatego tak ważny będzie dla nas start w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Tam możemy nazbierać sporo punktów i zapewnić sobie udział w ostatnim etapie olimpijskich kwalifikacji – mówi Nawrocki.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved