Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Puchar Włoch: Wielki powrót Lube i pewna wygrana Perugii

Puchar Włoch: Wielki powrót Lube i pewna wygrana Perugii

fot. Sir Safety Perugia

UniPol Arena w Casalecchio di Reno pod Bolonią gości weekend rozgrywek CoppaItalia. Pierwszy półfinał okazał się pomimo przewidywań dziennikarzy znacznie ciekawszy od drugiego. Itas Trentino o włos przegrało o pięciosetowej batalii z Cucine Lube Civitanovą. Drugi mecz pokazał włoskiej publiczności, że pochwały w stronę Vitala Heynena nie są ani odrobine przesadzone, bo Sir Safety Conad Perugia rozprawiła się w trzech setach z Leo Shoes Modeną i ani na moment wynik meczu nie był zagrożony.

W pierwszym meczu półfinałowym zawodnicy z Trydentu bardzo szybko dzięki dużej presji wywieranej na rywalach zagrywką i skutecznej kontrze osiągnęli przewagę na boisku. Jasnym już po kilku akcjach było, że Yoandry Leal pomimo obecności na parkiecie nie jest jeszcze w pełni gotowy do gry. Kubańczyk z brazylijskim paszportem często odbijał się od bloku rywali, a trener Ferdinando de Giorgi dopiero w drugiej fazie meczu stracił do niego cierpliwość. Zespół z Civitanovy odwrócił sytuację dzięki dobrym zmianom i jutro zagra o kolejne trofeum.



Dzisiaj niestety musieliśmy rotować środkowymi przez limity. Zmieniałem Kovara z Lealem, bo jego trudności z powrotem do meczowego rytmu są jak najbardziej normalne. Świetnie poradzili sobie ci, którzy weszli z ławki i dobrze poradziliśmy sobie z tym, żeby poprawić swoją grę i wymusić na nich gorszą grę – komentował szkoleniowiec Lube, Ferdinando de Giorgi.  Na nic zdał się koncertowy występ Simone Giannelliego na rozegraniu, który zwłaszcza w pierwszych dwóch setach znakomicie dyrygował grą Trentino. – Ciężko mi jest mówić na gorąco po meczu głównie dlatego, że w mojej głowie są tylko negatywne emocje i myśli. Zagraliśmy dwa pierwsze sety na bardzo wysokim poziomie, tie-break zadecydował dwoma piłkami i jest mi bardzo przykro, bo mocno wierzyliśmy że się uda. Bardzo bym się cieszył mogąc zagrać z tymi chłopakami w finale – mówił kapitan Trentino, Simone Giannelli. Ostatecznie Cucine Lube Civitanova wygrało 3:2 i 15:12 w tie-breaku, a na ogromne słowa pochwały zasługuje atakujacy Lube – Kamil Rychlicki który jako jedyny z drużyny prezentował równy i dobry poziom sportowy na przestrzeni całego meczu.

Cucine Lube Civitanova – Itas Trentino 3:2
(15:25, 20:25, 25:16, 25:21, 15:12)

Składy zespołów:
Cucine Lube: Simone (3), Juantorena (14), Leal (14), Rychlicki (22), Simon (17), Bruno (2), Balaso (libero) oraz Kovar (1), Diamantini (1) i Bieniek (5)
Itas: Russell (17), Vettori (14), Giannelli, Candellaro (5), Cebulj (11), Lisinac (20), Grebennikov (libero) oraz Djuric (1) i Kovacevic (1)

Oglądając niedawno rozegrane derby A22 pomiędzy Modeną a Trento można było liczyć na to, że drugie starcie półfinałowe pomiędzy Leo Shoes Modeną, a Sir Safety Conadem Perugią zapowiadało się bardzo ciekawie. Po raz kolejny jednak okazało się, że zespół z Perugii jest perfekcyjnie przygotowany do walki o trofeum. Modena praktycznie od początku meczu miała ogromne trudności w ataku, a później spotkanie zamieniło się w walkę Ivana Zaytseva z Perugią. Powoli dołączali do niego inni zawodnicy, ale to jakość prezentowana przez Wilfredo Leona i Aleksandara Atanasijevicia przede wszystkim zadecydowała na korzyść zdobywców SuperPucharu. – Popełniłem błędy w kluczowych momentach – samokrytycznie po meczu przyznał Ivan Zaytsev.Miałem na rękach piłkę na 23:23 w drugim secie.. ale w życiu sportowca bywa i tak. Za dużo błędów popełniliśmy i w kontrataku i w innych elementach. Rywalizacja pomiędzy nami od dawna jest napięta i było widać, że oba zespoły zaczynały nieco poddenerwowane – dodał.

Bartosz Bednorz decyzjami Micah Christensona był w tym meczu nieco mniej obciążóny w ataku, ale ze swoich zadań wywiązał się dobrze zamykając mecz z 54% skutecznością w ataku.  Pomimo prób Modeny w trzecim secie Sir Safety Conad Perugia bardzo pewnie awansowała do finału wygrywając 3:0 po asie serwisowym Filippo Lanzy. Możemy być pewni, że drugie trofeum we Włoszech powędruje w ręce drużyny z polskim siatkarzem w składzie. Niedzielny finał rozpocznie się o godzinie 18.

Sir Safety Perugia – Leo Shoes Modena 3:0
(25:19, 25:22, 26:24)

Składy zespołów:
Sir Safety: Leon (16), Lanza (4), Russo (3), Atanasijević (20), De Cecco (1), Podrascanin (6), Colaci (libero) oraz Piccinelli, Ricci, Zhoukouski i Płotnickji (1)
Leo Shoes: Anderson (8), Zaytsev (18), Bednorz (12), Christenson, Holt (6), Mazzone (3), Rossini (libero) oraz Estrada i Bossi (1)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved