Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Puchar Włoch nie dla Joanny Wołosz

Puchar Włoch nie dla Joanny Wołosz

fot. legavolleyfemminile.it

Po zaciętym spotkaniu finałowym w Pucharze Włoch Imoco Volley Conegliano z Joanną Wołosz w składzie musiało uznać wyższość Igor Gorgonzola Novara. Najpewniejszym punktem triumfatorek była Paola Egonu, zdobywczyni 28 punktów.

Już początki spotkania to popis gry siatkarek z Novary, swój zespół na trzypunktowe prowadzenie wyprowadziła Veljković. Problemy Conegliano z przyjęciem zagrywek rywalek miały przełożenie na tablicy wyników. Gra dość szybko się wyrównała, Joanna Wołosz kolejne piłki posyłała do De Kruijf i zespół Polki utrzymywał kontakt punktowy z rywalkami. Wraz z rozwojem seta również przyjęcie Conegliano uległa poprawie i Joanna Wołosz mogła prowadzić kombinacyjną grę (8:9). Nie do zatrzymania była jednak Paola Egonu. Reprezentantka Włoch nie po raz pierwszy w sezonie udowodniła, że jest liderką swojego zespołu i ekipa z Novary odzyskała bezpieczny, czteropunktowy dystans – 13:9. Kolejne zagrania Egonu sprawiały wyraźne problemy rywalkom i w końcówce było już 20:16. W tej części spotkania ciężar gry w ataku wzięła na siebie Miriam Sylla, przywracając nadzieję swojej drużynie (22:20). Kluczowy fragment seta to jednak celne zagranie Bartsch, kropkę nad i postawiła Egonu, która tylko w tej partii punktowała 12 razy.



Idąc za ciosem, ekipa z Novary równie dobrze rozpoczęła drugą partię spotkania, spora w tym zasługa czujnej gry w bloku Celeste Plak. Powtórzył się jednak scenariusz z odsłony premierowej i po raz kolejny gra się wyrównała, tym razem sygnał do ataku dała Conegliano Kimberly Hill (5:6). W tej partii to zespół Joanny Wołosz dominował w ataku, systematycznie budując prowadzenie. Błędów nie ustrzegła się Egonu, dłuższe wymiany na korzyść swojego zespołu rozstrzygała De Kruijf i tak przy stanie 6:10 trener Novary musiał reagować. Pauza nie wybiła z rytmu siatkarek Conegliano, w ataku brylowały Sylla i Fabris i zespół polskiej rozgrywającej prowadził już 16:11. Ataki Chirichelli i celne zagrania Bartsch wyrównały jeszcze rywalizację (16:14). Siła spokoju i konsekwencja Sylli pozwoliły odzyskać zaliczkę, punktowym blokiem popisała się jeszcze Joanna Wołosz i było już 18:14. Tej zaliczki Conegliano nie pozwoliło sobie odebrać, w końcówce swoje noty poprawiła jeszcze Kimberly Hill, dając swojej drużynie 25. punkt (20:25).

Najmniej zaciętym fragmentem spotkania była trzecia partia meczu. Widząc słabość rywalek, Joanna Wołosz i jej koleżanki przystąpiły do ataku. Początki seta mogły jeszcze przypominać odsłony wcześniejsze, przy kilkupunktowym prowadzeniu. Tak skuteczna jak w partii premierowej nie była jednak Egonu, efektywność Novary wyraźnie spadła, w tej odsłonie aktualne wiceliderki Serie A mogły się pochwalić skromnym wynikiem 26% efektywności zagrań. O ile początkowy dystans pięciu punktów (4:9) mógł być jeszcze do odrobienia, to seria zagrywek De Kruijf pogrążyła rywalki (5:12). Trener Barbolini próbował jeszcze ratować się zmianami, jego zespół był jednak tłem dla znakomicie dysponowanych rywalek. Duet Sylla/Fabris odebrał złudzenia rywalkom i triumfując 25:12, Imoco Volley Conegliano postawiło kolejny krok w kierunku trofeum.

Tak wysoka wygrana nie była jeszcze gwarancją sukcesu, podenerwowane takim rozwojem wypadków podopieczne Massimo Barboliniego przystąpiły do ataku. Tym razem skuteczność w zagraniach z pierwszych akcji sprzyjała Egonu i jej koleżankom. W tej partii żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyższego prowadzenia (11:9, 16:15). Kiedy po zagraniach Egonu i Veljković w końcówce to Novara była o krok dalej, trener Santarelli przywołał swoje podopieczne do siebie. Przy wymianie ciosów w ataku celne zagrania przeplatały zerwane ataki. Błąd Bartsch doprowadził do wyrównania w końcówce (21:21). Gra na styku sprzyjała ekipie Massimo Barboliniego, za wcześniejszy błąd zrehabilitowała się Bartsch, doprowadzając do tie-breaka (25:22).

Decydujący set to prawdziwa walka od początku do końca, na zagrania Sylli odpowiadała Egonu. Dość długo żadna z drużyn nie była w stanie uciec (4:5, 7:7). Przy zmianie stron boiska w nieco lepszej sytuacji była Novara. Czujna gra w bloku pozwoliła zwiększyć nieco zaliczkę (11:8). Daniele Santarelli ratował się jeszcze przerwą na żądanie, pauza podziałała. Kolejne ataki Sylli sprawiły, że Novara ponownie poczuła oddech rywalek na plecach (11:10). Po emocjonującej walce triumfowały jednak siatkarki z Novary (15:12).

Igor Gorgonzola Novara – Imoco Volley Conegliano 3:2
(25:22, 20:25, 12:25, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Igor Gorgonzola Novara: Carlini (1), Plak (6), Chirichella (10), Bartsch (15), Veljković (11), Egonu (29), Sansonna (libero) oraz Camera (1), Nizetich (2), Piccinini (1), Bici (2) i Zannoni
Imoco Volley Conegliano: De Kruijf (13), Danesi (11), Fabris (21), Wołosz (3), Hill (11), Sylla (21), De Gennaro (libero) oraz Fersino i Tirozzi

źródło: imocovolley.it, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved