Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Rzeszowianki nie dały szans łodziankom

Puchar Polski: Rzeszowianki nie dały szans łodziankom

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Tym razem zespół z Łodzi nie sprawił niespodzianki. Przed własną publicznością musiał uznać wyższość siatkarek z Rzeszowa, które pewnie wygrały 3:0. W ćwierćfinale drużynę z Podkarpacia czeka trudne zadanie, ponieważ będzie musiała zmierzyć się z mistrzyniami Polski, Chemikiem Police.

Oba zespoły przystąpiły do meczu o ćwierćfinał Pucharu Polski w swoich najmocniejszych zestawieniach. Po stronie ŁKS-u nie zabrakło Katarzyny Sielickiej i Alicji Leszek, które nie wystąpiły w ostatnim meczu ligowym. Na początku spotkania znakomitymi zagrywkami popisała się właśnie Sielicka, a jej agresywnego flota nie przyjęła nawet Lucyna Borek i było 3:1. Z kolei w kolejnych akcjach zaczął funkcjonować blok przyjezdnych, w tym elemencie punktowała Ana Otasević, doprowadzając do remisu. Asa serwisowego dołożyła do dorobku rzeszowianek Joanna Kapturska, a w ataku punktowała Agata Skiba i podopieczne Jacka Skroka prowadziły 6:5. Cieniem na grze obu ekip kładły się błędy indywidualne w polu zagrywki, w hali, która powinna być atutem gospodyń. Długo utrzymywała się gra punkt za punkt, ale w ważnym momencie na drugą stronę siatki przedarła się Ewa Śliwińska, rzeszowianki sumienną grą, głównie w defensywie, wypracowały sobie dwa oczka zaliczki (20:18). Łodzianki walczyły do samego końca, ale ostatni punkt w meczu i bardzo długą i efektowną akcję zakończyła Śliwińska (25:22).

Drugiego seta zdecydowanie lepiej otworzyły siatkarki z Podkarpacia. Grę w ofensywie łodzianek starała się utrzymać na wysokim poziomie Agnieszka Wołoszyn, ale błędy własne i dobre ustawienie w defensywie gości okazały się jednak wystarczające, by rzeszowianki cały czas prowadziły (11:7). Wtedy jednak kilka bardzo trudnych zagrywek posłała Sielicka i o czas poprosił trener Skrok (10:11). Pięknym za nadobne odpłaciła się Śliwińska, a podwójny blok powstrzymał Wołoszyn i znów zachowany został status quo. Żółtą kartę otrzymał trener Bartodziejski, ale najwyraźniej podrażniła ona ambicje gospodyń, bo as serwisowy Smitalovej i blok Alicji Leszek pozwoliły odrobić straty i doprowadzić do remisu po 15. Drugi sędzia spotkania bardzo skrupulatnie odnotowywał każdy błąd techniczny łodzianek, z czym nie zgadzały się gospodynie, a czerwona kartka i utrata punktu w końcówce okazała się bardzo bolesna w skutkach dla siatkarek ŁKS-u (21:25).

Rzeszowianki poszły za ciosem, już przy wyniku 0:3 musiał interweniować trener Bartodziejski. Kolejne akcje bezbłędnie kończyły Kapturska i Śliwińska. Na boisku pojawiła się Agata Oleksy, ale łodzianki nie mogły zdobyć pierwszego punktu w tej partii (0:6). Wtedy znakomitą serią punktową popisały się z właśnie siatkarki pierwszoligowego zespołu, piłkę przechodzącą skończyła Leszek i ich strata zmalała do jednego oczka (7:8). Wydawało się jednak, że rzeszowianki cały czas kontrolują przebieg wydarzeń, na boisku potężnym atakiem zameldowała się Justyna Raczyńska (15:12). W kluczowym momencie tego seta kolejną kontrowersyjną decyzję podjął sędzia spotkania, czerwoną kartkę otrzymała z kolei kapitan zespołu, Agnieszka Wołoszyn i ten mecz nieuchronnie zbliżał się do końca (19:14). Ostatni punkt w meczu zdobyła atakiem ze środka Otasević (25:20).

ŁKS Commercecon Łódź – Developres Rzeszów 0:3
(22:25, 21:25, 20:25)



Składy zespołów:
ŁKS: Leszek (6), Bryda (6), Sielicka (6), Nadziałek (1), Wołoszyn (12), Smitalova (10), Szyjka (libero) oraz Oleksy (4), Osadchuk, Kucharczyk i Pawłowska (libero)
Developres: Cabajewska (1), Otasević (8), Kapturska (12), Hawryła (11), Śliwińska (11), Skiba (5), Borek (libero) oraz Warzocha, Raczyńska i Jagodzińska

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved