Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski 2019: Trofeum dla ZAKSY

Puchar Polski 2019: Trofeum dla ZAKSY

fot. Łukasz Krzywański

Nie było niespodzianki w finale tegorocznego Pucharu Polski siatkarzy. Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokonali Jastrzębski Węgiel, który awansował do tego najważniejszego meczu w bardzo dobrym stylu. Finałowe starcie zakończyło się w czterech setach.

Finałowy mecz Pucharu Polski rozpoczął się od remisu 2:2. Po tym jak Łukasz Kaczmarek zaatakował w aut, Jastrzębski Węgiel prowadził 4:3. Kędzierzynianie nie mogli poradzić sobie z zagrywkami Dawida Konarskiego i po kontrataku w wykonaniu Juliena Lyneela przegrywali 4:7. Po kolejnym błędzie swoich podopiecznych o przerwę – przy stanie 6:10 – poprosił trener Andrea Gardini. ZAKSA zniwelowała straty do jednego punktu po asie serwisowym Mateusza Bieńka (9:10). Wtedy trener Santilli przerwał serię kędzierzyńskiej ekipy i przywołał swoich zawodników do siebie. Drużyna z Jastrzębia-Zdroju ponownie odskoczyła swoim rywalom na trzy punkty, a kolejnym asem serwisowym popisał się Lukas Kampa (13:10). Do remisu doszło po tym, jak skutecznie na siatce zachował się Aleksander Śliwka. Na zagrywce ręki nie zwalniał Mateusz Bieniek i po zbiciu Śliwki ZAKSA prowadziła 18:17. Lider tabeli PlusLigi poszedł za ciosem i punktował w kontratakach, ciężar gry na siebie wziął Śliwka i po jego kolejnej akcji ZAKSA prowadziła 22:18. Jastrzębianie nie zdołali doprowadzić do wyrównania, nie kończyli ataków, a ich gra była czytelna. Seta asem serwisowym zamknął Tomasz Kalembka.



Kędzierzyńska drużyna na początku seta drugiego prowadziła 3:0. Serię Aleksandra Śliwki przerwał Dawid Konarski i było wówczas 3:1 dla podopiecznych trenera Gardiniego. Jastrzębianie mieli problemy z przyjęciem, nadziewali się na szczelny blok ZAKSY, byli w odwrocie. Z kolei ZAKSA dominowała na boisku, Łukasz Kaczmarek razem z Rafałem Szymurą zamieniali kontrataki w punkty i tablica wyników wskazała rezultat 7:1 dla zespołu z Kędzierzyna-Koźla. Set miał jednostronny przebieg i toczył się pod zupełne dyktando kędzierzyńskiej ekipy. Po tym jak na siatce czujnie zachował się Benjamin Toniutti, było 12:4 dla lidera PlusLigi. Przy serii tego zawodnika przewaga kędzierzynian wzrosła do dwunastu punktów (17:5). Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju odbijali się od bloku swoich przeciwników niczym od ściany i byli dla nich tłem. Trener Santilli rotował składem, ale te ruchy szkoleniowca na niewiele się zdały. Błąd własny w polu zagrywki Wojciecha Ferensa sprawił, że ZAKSA wysoko wygrała tę część meczu i prowadziła 2:0.

W trzecim secie spotkania na boisku w ekipie Jastrzębskiego Węgla pozostał Wojciech Ferens, a po tym jak został zablokowany Rafał Szymura, było 5:3 dla jastrzębian. ZAKSA również odpowiedziała akcją w bloku w wykonaniu Mateusza Bieńka i był remis 5:5. Niemający nic do stracenia jastrzębianie dzięki Ferensowi odskoczyli ZAKSIE na dwa punkty (10:8). Przerwa na żądanie wzięta przez szkoleniowca ZAKSY była dobrym posunięciem, jego siatkarze po bloku na Konarskim remisowali 10:10. Ale Wojciech Ferens dwukrotnie zablokował Łukasza Kaczmarka i jastrzębianie prowadzili 14:12. Ekipa z Kędzierzyna-Koźla po raz kolejny przyśpieszyła swoją grę, punktował niezawodny Aleksander Śliwka, serią zagrywek popisał się Mateusz Bieniek i było 17:15 dla kędzierzyńskiej drużyny. Punktowy blok Grzegorza Kosoka na Aleksandrze Śliwce sprawił, że po raz kolejny tablica wyników wskazała rezultat remisowy (18:18). Do stanu 20:20 obie ekipy grały punkt za punkt, po czym kolejną dwupunktową przewagę uzyskał Jastrzębski Węgiel, z dobrej strony pokazał się Dawid Konarski i dzięki niemu jastrzębianie prowadzili 22:20. Ich przewaga utrzymała się do stanu 24:22, ale do remisu doprowadził Łukasz Kaczmarek i o zwycięstwie jednej z drużyn musiała decydować gra na przewagi. W niej lepsi okazali się jastrzębianie, w roli głównej wystąpił Dawid Konarski i to on zakończył rywalizację w tej odsłonie meczu.

ZAKSA wyciągnęła wnioski z przegranego seta, serią zagrywek popisał się Łukasz Kaczmarek i było 8:3 dla kędzierzynian. Jastrzębianie popełnili błędy własne i podobnie, jak to miało miejsce w drugim secie, mieli problemy z przyjęciem. Z kolei Toniutti gubił blok swoich rywali i po zbiciu Kaczmarka było 10:4 dla ZAKSY. Kędzierzyńska drużyna kontrolowała boiskowe wydarzenia, jej prowadzenie ani przez moment nie było zagrożone. Przy stanie 13:8 do ataków zerwali się siatkarze Jastrzębskiego Węgla, punktował Wojciech Ferens oraz Dawid Konarski i przewaga ZAKSY zmalała do trzech punktów (16:13). Jak się później okazało, był to chwilowy zryw zespołu z Jastrzębia-Zdroju, kędzierzynianie zamieniali kontrataki w punkty i po ataku Łukasza Kaczmarka prowadzili 18:14. W końcówce seta ponownie dał o sobie znać Aleksander Śliwka i popisał się mocnymi zagrywkami. Jastrzębianie popełnili wiele błędów własnych i po autowym ataku Dawida Konarskiego musieli uznać wyższość swoich rywali.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:1
(25:20, 25:13, 25:27, 25:17)

Składy zespołów:
ZAKSA: Kaczmarek (17), Toniutti (2), Wiśniewski (15), Bieniek (9), Śliwka (16), Szymura (15), Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers i Kalembka (1)
Jastrzębski Węgiel: Fromm (4), Kosok (7), Konarski (20), Lyneel (9), Kampa (2), Hain (4), Popiwczak (libero) oraz Bucki, Gunia (2), Wolański (1) i Ferens (16)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej Pucharu Polski siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved