Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Rumuńsko-węgierska niespodzianka w ćwierćfinałach

Puchar CEV: Rumuńsko-węgierska niespodzianka w ćwierćfinałach

fot. Łukasz Krzywański

Poznaliśmy cztery najlepsze drużyny w tegorocznych rozgrywkach Pucharu CEV kobiet. Przed nami runda półfinałowa, do której awansowały drużyny z Włoch oraz Węgier i Rumunii. Największą niespodziankę sprawiły ekipy z tych dwóch ostatnich państw, pozostawiając w pokonanym polu faworyzowane zespoły z Francji i Turcji. Oba rumuńskie teamy spotkają się ze sobą w półfinale.

Dwie ekipy z Rumunii i po jednej z Włoch i Węgier – tak wyglądają półfinały tegorocznego Pucharu CEV siatkarek.  Pierwsza z rumuńskich drużyn – Stiinta Bacau, mimo że w obu rozegranych ćwierćfinałach walczyła w tie-breakach, to oba wygrała i awansowała dalej. W spotkaniu rewanżowym SK UP Ołomuniec stracił dużą szansę, gdyż prowadził w meczu już 2:0 i gdyby zamknął rywalizację w kolejnym secie, teraz to on cieszyłby się z sukcesu. Ekipa gospodarzy kontynuowała dobrą grę tylko na początku trzeciej partii, następnie do głosu doszły rywalki. Stiinta podbijała sporo piłek, które kontrami zamieniała na punkty. Dzięki temu kontrolowały sytuację aż do tie-breaka. Ekipa z Czech do samego końca walczyła o złotego seta, wyśmienicie rozpoczęła tie-breaka (5:2), ale drużyna będąca na prowadzeniu zmieniała się w tej partii co trochę. Rumuńskie siatkarki w najważniejszym momencie przycisnęły rywalki dobrym atakiem i wygrały mecz, awansując do półfinału. Bardzo dobre spotkanie rozegrała Ana Otasević, która nie była najlepiej punktującą Stiinty (18), ale to jej skuteczne zbicia w decydujących akcjach pomogły drużynie. O dwa punkty więcej zdobyła Cristina Cazacu, która brylowała w bloku i zagrywce.



Dużą niespodziankę sprawiła druga rumuńska ekipa – CS Volei Alba Blaj. Ona bowiem wyeliminowała z rozgrywek turecki Galatasaray Stambuł. W pierwszym meczu Turczynki pokonały przeciwniczki w trzech setach i głównie przez własne błędy pozwoliły im trzymać się w miarę blisko w dwóch pierwszych odsłonach. Rumunki do rewanżu podeszły bardzo zmotywowane. Wygrana w trzech setach była niezwykle trudnym zadaniem, ale jak się okazało, nie niewykonalnym. Partia premierowa rozegrana została pod dyktando miejscowych, które swoją zagrywką ustawiły grę. Kolejna część meczu miała różne losy, Turczynki zwiększyły częstotliwość ataków, jednak myliły się dużo częściej od rywalek, co w kluczowym momencie przeważyło szalę zwycięstwa na stronę CS Volei Alba Blaj. Przyjezdne fatalnie zaprezentowały się w trzeciej odsłonie, więc o awansie przesądzić miał złoty set. W nim miejscowe kontynuowały świetną grę w zagrywce, a podbudowane rozwijającą się sytuacją wiodły prym w pozostałych elementach. Siatkarki Galatasaray nie miały za wiele do powiedzenia. Tym starciem rumuńska drużyna udowodniła, że można wyjść obronną ręką nawet z bardzo trudnych sytuacji. Duża w tym zasługa Marii Baciu, zdobywczyni 18 punktów.

Bardzo solidnie w ćwierćfinałach zaprezentowały się siatkarki węgierskiego Swietelsky Bekescsabai, które w pokonanym polu pozostawiły Saint-Raphael VB z Francji. Węgierki praktycznie przez cały czas prowadziły i to dość wyraźnie. Dwukrotnie w całym meczu pozwoliły wyjść na czoło przeciwniczkom, za każdym razem na pojedyncze akcje, następnie znowu przejmowały inicjatywę. Duet Perovic/Bokan (obie po 18 punktów) robił co chciał na boisku. Mimo że przyjezdne nie ominęły pomyłek i dość często popełniały błędy – głównie w ataku, to jednak pewnie zmierzały po swoje. Podopieczne trenera Bregoli nie były w stanie odpowiedzieć skuteczną grą i po raz drugi przegrały z węgierskim teamem. Po pierwszym zwycięstwie 3:0 u siebie ekipa Yamamay Busto Arsizio szybko wywalczyła awans, rozpoczynając rewanż od pewnego prowadzenia 2:0. Mając półfinał w garści, włoski szkoleniowiec dał odpocząć swoim podstawowym zawodniczkom, do gry desygnował  w dużej mierze rezerwowe, co przedłużyło ten pojedynek. Dobrą zmianę dała Floortje Meijners, która w trzech kolejnych partiach zdobyła 20 punktów. To bardzo dobry wynik przyjmującej, biorąc pod uwagę fakt, że grająca praktycznie cały mecz Britt Herbots miała tylko o punkt więcej w swoim dorobku.

Pary półfinałowe Pucharu CEV K:
Stiinta Bacau – CS Volei Alba Blaj
Yamamay Busto Arsizio – Swietelsky Bekescsabai

Zobacz również:
Wyniki rundy ćwierćfinałowej Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved