Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Czy rewanż będzie dla olsztynian formalnością?

Puchar CEV: Czy rewanż będzie dla olsztynian formalnością?

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przed siatkarzami Indykpolu AZS Olsztyn rewanżowe starcie w ramach 1/16 finału Pucharu CEV z PAOK-iem Saloniki. Do Grecji podopieczni Roberto Santillego pojechali z doskonałą zaliczką. Czy na wyjeździe dopełnią formalności?

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnich dniach mogli trochę zwolnić tempo. Wszystko dlatego, że w PlusLidze trwała przerwa związana z Klubowymi Mistrzostwami Świata. Podopieczni Roberto Santillego mogli więc skupić się na rywalizacji w 1/16 finału Pucharu CEV Z PAOK-iem Saloniki. W pierwszym meczu, który odbywał się w Olsztynie, akademicy pokonali greckiego przeciwnika w czterech setach, ale nie była to dla nich łatwa przeprawa. – Najważniejsze jest zwycięstwo, choć do stylu można się przyczepić. Nie zagraliśmy swojej najlepszej siatkówki. Bardzo dużo popełnialiśmy prostych, niewymuszonych błędów, ale na szczęście wygraliśmy. Mamy zaliczkę przed wyjazdem do Grecji – skomentował w Radiu uwm.fm środkowy Indykpolu AZS-u, Paweł Pietraszko.



W pierwszym meczu olsztynianom zdarzały się przestoje, popełniali też sporo prostych błędów, przez co grecka ekipa miała szansę nawet na doprowadzenie do tie-breaka. Jednak na przestrzeni całego meczu wyraźnie słabsza była w elementach siatkarskich. Zwłaszcza w przyjęciu odstawała od gospodarzy, bowiem zanotowała tylko 13% przyjęcia perfekcyjnego. Aż takiej dysproporcji nie było na siatce, bo AZS uzyskał tylko 2 bloki więcej oraz o 6% wyższą skuteczność w ataku. Tym razem w jego szeregach z dobrej strony pokazali się środkowi – Paweł Pietraszko i Miłosz Zniszczoł, którzy łącznie zdobyli 31 punktów. Sporo ożywienia do gry olsztynian wprowadził też Radosław Gil, walnie przyczyniając się do wygranej. Akademikom najwięcej krwi po drugiej stronie siatki napsuli Ivan Marquez Samchez oraz Evgenios Gkortsaniouk, którzy zapisali na swoim koncie odpowiednio 17 oraz 14 oczek.

Przed rewanżem olsztynianie są w lepszej sytuacji, ale zdają sobie sprawę z tego, że w Grecji gospodarze mogą im jeszcze wyżej zawiesić poprzeczkę. – Jesteśmy bliżej awansu niż drużyna z Grecji, ale na wyjeździe będzie nam się grało ciężko. W razie czego zagramy złotego seta. Łatwo nie będzie, ale jedziemy zagrać bardzo dobre spotkanie – podkreślił rozgrywający akademików, Paweł Woicki. Do awansu do kolejnej rundy potrzeba im wygrania w Salonikach dwóch setów, ale oni chcą walczyć o zwycięstwo. – Nie możemy koncentrować się na wygraniu dwóch setów, bo to może nam się nie opłacić. Musimy myśleć o zwycięstwie. Pierwszy mecz wygraliśmy za trzy punkty, ale nie możemy już cieszyć się z awansu. Mam nadzieję, że dla naszych kibiców wygramy też w Grecji. Myślę, że wszyscy w Olsztynie chcą zobaczyć rosyjską drużynę – zaznaczył z kolei Marcel Lux. Wspomniał on o Kuzbassie Kemerovw, który może być przeciwnikiem olsztynian w przypadku znalezienia się w kolejnej rundzie. Nie ma jednak na razie co tak daleko wybiegać w przyszłość. Najpierw podopieczni trenera Santillego muszą jeszcze postawić kropkę nad i w rywalizacji z PAOK-iem. A czy w salonikach zagrają dobre spotkanie? Czy po raz drugi pokonają greckiego przeciwnika i w dobrym stylu awansują do kolejnej rundy? Przekonamy się już w środę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved