Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Czy olsztynianie dopełnią formalności?

Puchar CEV: Czy olsztynianie dopełnią formalności?

fot. Klaudia Piwowarczyk

Przed siatkarzami Indykpolu AZS-u Olsztyn rewanżowe starcie 1/32 finału Pucharu CEV, w którym na wyjeździe zmierzą się z Hurrikaani Loima. Do Finlandii podopieczni Roberto Santillego udali się z zaliczką 3:0 osiągniętą u siebie. Czy w Skandynawii równie łatwo ograją rywali?

Ostatnie tygodnie są dość intensywne dla siatkarzy Indykpolu AZS-u Olsztyn, którzy muszą koncentrować się nie tylko na rozgrywkach ligowych, ale również na walce w europejskich pucharach. W PlusLidze podopiecznym Roberto Santillego wiedzie się z różnym skutkiem. Ostatnio jednak pokonali we własnej hali Chemika Bydgoszcz, co pozwoliło im awansować w tabeli. Przygodę z Pucharem CEV rozpoczęli równie udanie, bo od pewnej wygranej z fińskim Hurrikaani Loima. – Nie wiedzieliśmy, czego możemy spodziewać się po tym przeciwniku, więc spięliśmy się, zaczęliśmy bardzo mocno zagrywać. Myślę, że dzięki temu wygraliśmy. Finowie nie zagrali w tym meczu dobrze, mieli swoje problemy. Wiem, że potrafią grać lepiej – ocenił na antenie radia uwm.fm środkowy akademików, Paweł Pietraszko.



W Olsztynie gospodarze udzielili fińskiej ekipie lekcji siatkówki. Wprawdzie oba zespoły w przyjęciu zaprezentowały się na podobnym poziomie, ale już w pozostałych elementach akademicy byli lepsi od rywali. Osiągnęli przewagę w zagrywce, w bloku punktowali o cztery razy więcej, ale największa dysproporcja pomiędzy oboma zespołami widoczna była w ataku, w którym podopieczni Roberto Santillego osiągnęli o 15% wyższą skuteczność. Na dodatek zdobycze punktowe rozkładały się dość równo na poszczególnych zawodników, choć najwięcej punktowali Jan Hadrava i Sebastian Warda – po 11 oczek. Duża przewaga gospodarzy sprawiła, że szansę gry dostali rezerwowi, którzy też dołożyli swoją cegiełkę do zwycięstwa. Po drugiej stronie siatki wyróżnił się Antti Ropponen, który zgromadził na swoim koncie 12 punktów, ale zabrakło mu wsparcia ze strony kolegów, by bardziej postawić się gospodarzom.

Bez wątpienia we własnej hali Hurrikaani Loimaa może nieco wyżej zawiesić poprzeczkę przedstawicielowi PlusLigi, ale już pierwszy pojedynek pokazał, że fińska drużyna nie ma za bardzo siatkarskich argumentów, by na dłuższym dystansie zagrozić Indykpolowi AZS. Wydaje się, że spokojna, konsekwentna i cierpliwa gra powinna dać podopiecznym trenera Santillego pewny awans do kolejnej fazy pucharowych rozgrywek. – Jedziemy do Finlandii, gdzie będzie ciekawy mecz. Mam nadzieję, że awansujemy do kolejnej rundy – krótko skwitował atakujący olsztyńskiego zespołu, Jan Hadrava. A czy Indykpol AZS postawi kropkę nad i? A może tym razem Hurrikaani sprawi mu nieco więcej kłopotów? O tym przekonamy się już we wtorek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved