Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Czy olsztynian stać na niespodziankę?

Puchar CEV: Czy olsztynian stać na niespodziankę?

fot. Klaudia Piwowarczyk

Już w czwartek siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn we własnej hali rozegrają mecz rewanżowy z Kuzbassem Kemerowo. Stawką będzie awans do grona ośmiu najlepszych drużyn Pucharu CEV, a jeszcze w grudniu ekipa z Warmii i Mazur wywiozła z Rosji jeden punkt, przegrywając na terenie rywala 2:3.

Przed siatkarzami Michała Mieszko Gogola niełatwe zadanie. Indykpol AZS Olsztyn podejmie wicelidera ligi rosyjskiej, Kuzbass Kemerowo. To goście będą zdecydowanym faworytem meczu w Uranii, jednak w pierwszym pojedynku tych drużyn olsztynianie udowodnili, że tanio skóry nie sprzedadzą. Jak będzie teraz? W Kemerowie obie drużyny grały nierówno, a o wyniku spotkania decydował tie-break, w którym lepiej zaprezentowali się podopieczni Tuomasa Sammlevuo. Świetny mecz rozegrał wtedy Wiktor Poletajew, który do spółki z Jarosławem Podlesnychem jest liderem swojego zespołu w tym sezonie. Poletajew jest aktualnie wiceliderem wśród najlepiej punktujących graczy rosyjskiej Superligi, a na czwartym miejscu wśród najlepiej blokujących ligi znajduje się znany z występów w PlusLidze Dima Paszycki.



W pierwszym pojedynku z dobrej strony pokazał się Jan Hadrava, jednak Czech ostatnio nie ma najlepszej formy, ale cała drużyna z Warmii i Mazur nie może być zadowolona ze swojej dyspozycji. W spotkaniu PlusLigi olsztynianie musieli ostatnio uznać wyższość Cerrad Czarnych Radom, przegrywając w Radomiu w tie-breaku. – Myślę, że słowo niecierpliwość, to najlepsze słowo, które w tej chwili cechuje naszą drużynę, ale trzeba też pamiętać, że my walczymy o to, żeby odbudować swoją mentalną pewność siebie i ta niecierpliwość jest pokłosiem braku tej pewności, którą dodatkowo bardzo szybko gubimy – mówił po porażce trener akademików, Michał Mieszko Gogol. Szkoleniowiec zauważył analogię pomiędzy zespołami z Radomia i Kemerowa. – To będzie podobna sytuacja, bo na boisko wyjdzie paru gości, którzy być może będą zagrywać jeszcze lepiej niż w Radomiu, ale fajnie, że mieliśmy tu takie przetarcie, bo Czarni u siebie naprawdę dobrze zagrywają. Zobaczymy, jak będzie to wyglądać z Rosjanami w czwartek, ale też trzeba będzie tę piłkę utrzymywać w grze i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Wiemy też, jak wygląda rosyjski trójblok. To był co prawda oficjalny mecz PlusLigi, ale był to też niezły trening przed czwartkiem – przyznał trener AZS-u.

Czego mogą się spodziewać kibice w hali Urania? Gospodarze z pewnością będą starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, w czym może im pomóc Robbert Andringa. Przyjmujący wyleczył już uraz i pojawił się na boisku w starciu w Radomiu. – Musimy się skoncentrować na naszym przyjęciu, bo to drużyna, która bardzo dobrze zagrywa, aczkolwiek nie będą w swojej hali, więc jest szansa, że będą mieć problem z serwisem i nie będą zagrywać tak mocno, jak na własnym terenie – mówił inny przyjmujący olsztynian, Jakub Urbanowicz. Wynik spotkania pozostaje sprawą otwartą, ale wszystko będzie zależeć głównie od postawy AZS-u w przyjęciu, a także ataku. – Na pewno będzie potrzebna cierpliwość w akcjach, które będą długie. Trzeba będzie nie popełniać błędu i grać z nimi jak najdłużej – podkreślał na łamach klubowych mediów Urbanowicz.

Indykpol AZS Olsztyn (POL) – Kuzbass Kemerowo (RUS)
czwartek, 17.01, godz. 18:00

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved