Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Zespoły Drzyzgi i Bednorza o krok od półfinału

Puchar CEV M: Zespoły Drzyzgi i Bednorza o krok od półfinału

W pierwszych meczach ćwierćfinałowych Pucharu CEV mężczyzn obyło się bez niespodzianek. Dość gładkie zwycięstwa odniosły zespoły Bartosza Bednorza i Fabiana Drzyzgi. Ponadto o krok od półfinału są także Galatasaray Stambuł i Zenit Saint Petersburg.

W „polskim” meczu Lokomotiw Nowosybirsk wywiązał się z roli faworyta, odprawiając z kwitkiem w trzech setach ze swojej hali Lindemans Aalst. Najwięcej walki było w pierwszym secie, który zakończył się walką na przewagi, w kolejnych przyjezdni nie mieli już zbyt wiele do powiedzenia. Kluczem do sukcesu przedstawiciela Superligi była przewaga na siatce. Z atakiem na poziomie ponad 60% gospodarze mogli grać swobodnie. Na dodatek tylko 4 razy dali się zatrzymać rywalom. Aż trzech zawodników – Aleksiej Rodiczew, Marko Ivović oraz Paweł Krugłow – zgromadziło na swoim koncie po 11 punktów. To efekt umiejętnej dystrybucji piłek przez Fabiana Drzyzgę, który dołożył cegiełkę do zwycięstwa, popisując się 1 blokiem. Przyjezdnym nie pomogli biało-czerwoni. Adrian Staszewski wywalczył 5 oczek – wszystkie w ataku, w którym jego skuteczność przekroczyła 40%. Na podobnym poziomie zaprezentował się w przyjęciu, w którym angażowany był 16 razy. Natomiast Jakub Rybicki zapisał na swoim koncie 8 punktów. Polak popisał się 1 blokiem, a w ataku jego skuteczność wyniosła niespełna 40%. Gorzej spisał się w defensywie, w której 21 razy przyjmował serwis gospodarzy, a robił to ze skutecznością na poziomie 24%.



Niespodzianki nie sprawiło GFC Ajaccio, które u siebie przegrało w trzech setach z zespołem z Modeny. Największy opór gospodarze postawili faworytom w premierowej odsłonie, którą przegrali dopiero po walce na przewagi. W całym meczu jedynie w bloku okazali się lepsi od przyjezdnych. Przedstawiciel włoskiej Serie A szczególnie dobrze zaprezentował się na zagrywce, w której zapisał na koncie 10 asów przy tylko 9 błędach. Przyzwoicie było też w ataku, w którym osiągnął prawie 50% skuteczności. Liderem gości był Bartosz Bednorz, który zgromadził 13 oczek. Polak popisał się 1 asem serwisowym, 3 blokami, a pozostałe punkty wywalczył w ataku, w którym jego skuteczność wyniosła 47%. Ponad 10 razy angażowany był także w przyjęciu, w którym jego skuteczność oszacowano na ponad 70%. Przed rewanżem włoska ekipa jest w mocno uprzywilejowanej sytuacji.

Dość wysoko przed własną publicznością poprzeczkę Zenitowi Saint Petersburg zawiesił Hypo Tirol Haching. Wprawdzie gospodarze przegrywali już 0:2, ale zdołali doprowadzić do tie-breaka. W nim już jednak dało o sobie znać doświadczenie rosyjskiej drużyny, która zyskała niewielką przewagę przed pojedynkiem rewanżowym. Na przestrzeni całego meczu gospodarze dysponowali stabilniejszym przyjęciem, ale nie przełożyli tego na przewagę na siatce. Na niej dominowali goście, którzy uzyskali ponad 50% skuteczności w ataku, a do tego dołożyli 14 bloków. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grał Georg Grozer, który zgromadził na swoim koncie 20 punktów.

W wewnątrz tureckiej konfrontacji pierwsza bitwa należała do Galatasaray Stambuł, które u siebie pokonało Arkas Izmir. Mimo że premierowa odsłona padła łupem gości, to w trzech kolejnych lepsi już byli ich rywale. Obie drużyny na porównywalnym poziomie spisały się w przyjęciu, ale w ataku zarysowała się niewielka przewaga gospodarzy. Mogli oni też liczyć na gro darmowych punktów, bowiem Arkas popełniał sporo błędów. Nie pomogły mu 23 punkty Adisa Lagumdziji, a prym w szeregach Galatasaray wiedli Burutai Subasi oraz Oleg Antonov, którzy łącznie zgromadzili na koncie 35 oczek.
Zobacz również
Wyniki Pucharu CEV mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved