Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Zacięte spotkanie na korzyść Berlin Recycling Volleys

Puchar CEV M: Zacięte spotkanie na korzyść Berlin Recycling Volleys

fot. Łukasz Krzywański

Zespół Piotra Orczyka postawił się faworyzowanemu Berlin Recycling Volleys w półfinale Pucharu CEV. Knack Roeselare blisko było zakończenia spotkania zwycięstwem w czterech setach, ale w odpowiednim momencie duet Lotman-Carroll wziął sprawy w swoje ręce i ekipa z Berlina doprowadziła do tie-breaka. W nim więcej wiary w końcowy rezultat mieli przyjezdni, dlatego też wygrali oni niezwykle wyrównany pojedynek i zdobyli zaliczkę przed rewanżem.

Początek spotkania układał się po myśli gospodarzy, którzy lepiej rozwiązywali swoje akcje na siatce i byli bardziej dokładni w przyjęciu. Do pierwszej przerwy technicznej zdobyli trzypunktowe prowadzenie, które po powrocie na boisko nieznacznie powiększyli. Wydawało się, że już w połowie seta Knack jest pewne zwycięstwa w premierowej odsłonie, ale przyjezdni nie mieli zamiaru się poddawać. Seria dobrych zagrywek oraz skuteczne kontry doprowadziły do wyrównania przed drugim czasem technicznym. To zachwiało pewność gospodarzy, którzy co prawda po chwili znowu odskoczyli od rywala, ale popełniali również więcej błędów własnych. W pomyłkach zespół z Berlina nie był dłużny, dlatego też w decydującej fazie seta tracił do przeciwnika trzy oczka. Jednak dobre akcje Paula Lotmana i Paula Carrolla doprowadziły do zaciętej końcówki, a nerwową grę na przewagi ostatecznie wygrali miejscowi 31:29.



Drugi set był niezwykle wyrównany, zespoły od pierwszych piłek biły się ze wszystkich sił. Na przerwach technicznych co prawda Berlin Recycling Volleys miał minimalną przewagę (8:6, 16:14), jednak nie mógł być pewien wygranej. Dekoncentracja kosztowałaby zespół trenera Serniottiego utratę kolejnego seta. Do samego końca nie wiadomo było, kto przeważy szalę na swoją korzyść. Lepsze przyjęcie, a przez to skuteczniejszy atak prezentowali goście, mimo iż w bloku dwoili się i troili zawodnicy Knack. Ostatecznie ekipa z Niemiec dowiozła dwupunktową przewagę do końca i wyrównała stan w meczu (25:23).

Ciekawe wymiany obserwowali kibice również na początku trzeciej partii – zespoły wymieniały się mocnymi ciosami, przez co gra toczyła się punkt za punkt. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie większej niż dwupunktowej przewagi. Mimo że w drużynie z Berlina spadła jakość przyjęcia, atakujący spisywali się bez zarzutów. Na drugiej przerwie technicznej prowadziła nawet trzema oczkami, ale w końcu złe dogranie piłki do rozgrywającego przełożyło się na skuteczność w ofensywie. Zarówno Lotman, jak i Carroll nie radzili sobie z sytuacyjnych piłek i w samej końcówce role się odwróciły. Tym razem lepiej w podstawowych elementach siatkarskiego rzemiosła radzili sobie gospodarze, którzy wykorzystali słabszy moment przeciwnika i wygrali tę partię do 21.

Knack Roeselare chciało pójść za ciosem i jak najszybciej zakończyć to spotkanie, dlatego też początek czwartej partii wyglądał w jego wykonaniu znakomicie. Podopieczni trenera Rousseaux szybko wyszli na trzypunktowe prowadzenie i utrzymywali je przez pierwszą fazę seta. Po pierwszej przerwie technicznej w ich grze wyraźnie coś zaczęło się psuć – popełniali więcej błędów, nie byli tacy pewni na siatce i z minuty na minutę oddawali inicjatywę rywalom. Gospodarze jakby bali się odniesienia zwycięstwa nad faworyzowanym zespołem z Berlina. Tę sytuację wykorzystali oczywiście goście, a konkretnie Carroll, który nie wstrzymywał ręki w ataku. Im bliżej było końca partii, tym lepiej grali przyjezdni, dlatego też pewnie doprowadzili do tie-breaka (25:21).

Niemiecki zespół lepiej rozpoczął decydującą partię, bo od prowadzenia 5:2. Zawodnicy klubu z Berlina odczytywali zamiary rozgrywającego Knack i dzięki temu mieli wiele okazji do kontr, które najczęściej kończyły się skutecznie. Gospodarze jednak nie załamali się niekorzystnym wynikiem i starali się poprawić obraz swojej gry, co im się ostatecznie udało i ich wielka pogoń przyniosła pozytywny skutek (9:10). Wyrównanej walki, która charakteryzowała to spotkanie w poprzednich setach, kibice jednak już nie zobaczyli, bowiem w odpowiednim momencie ciężar gry na swoje barki wziął Carroll i pomógł swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa 3:2 (15:10).

Knack Roeselare – Berlin Recycling Volleys 2:3
(31:29, 23:25, 25:21, 21:25, 10:15)

Składy zespołów:
Knack Roeselare: Tuerlinckx (25), D’Hulst (2), Coolman (16), Verhanneman (8), Van De Velde (9), Orczyk (9), Dejonckheere (libero) oraz Paulides (3), Konings, Claes (2), Van Hirtum (2) i Sanderson (2)
Berlin Recycling Volleys: Fischer (13), Le Goff (8), Lotman (26), Zhukouski (6), Carroll (25), Schott (8) oraz Baroti, Kühner i Shoji (libero)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej Pucharu CEV mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved