Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Jeden złoty set w ¼ finału

Puchar CEV M: Jeden złoty set w ¼ finału

fot. Łukasz Krzywański

W meczach rewanżowych ¼ finału Pucharu CEV mężczyzn losy rywalizacji udało się odwrócić Olympiakosowi Pireus. W dalszej rywalizacji są też Kuzbass Kemerowo, Galatasaray Stambuł oraz Itas Trentino. Z dalszej walki wyeliminowany został Lindemans Aalst, w którym gra czterech biało-czerwonych.   

Przed własną publicznością ambitnie losy rywalizacji z Galatasaray Stambuł próbował odwrócić Lindemans Aalst, który prowadził już 2:1 i był blisko doprowadzenia do złotego seta. Jednak ostatecznie zwyciężył dopiero w tie-breaku, co wyeliminowało go z dalszej rywalizacji. W całym meczu belgijska drużyna dysponowała stabilniejszym przyjęciem oraz lepszymi wskaźnikami w ataku, ale nie wystarczyło jej to, by awansować do kolejnej rundy. Z czwórki Polaków na parkiecie nie pojawił się tylko Patryk Strzeżek. Pozostali, czyli Janusz Górski, Jan Firlej oraz Adrian Staszewski, odegrali ważne role. Szczególnie ten ostatni zdobył 13 punktów dla gospodarzy. To jednak było za mało, a z awansu do kolejnej rundy cieszyło się Galatasaray.



W meczu rewanżowym straty poniesione na wyjeździe odrobił Olympiakos Pireus, który pokonał 3:0 Neftohimika Burgas, a następnie wygrał też złotego seta, awansując do kolejnej rundy. Na przestrzeni całego meczu goście tylko w bloku byli w stanie dotrzymać kroku rywalom. Dysponowali zaledwie 25% skuteczności przyjęcia, przez co nie mogli rozwinąć skrzydeł w ataku. Zrobili to gospodarze, którzy osiągnęli w tym elemencie 55% skuteczności. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grał Gavin Schmitt, który zgromadził na swoim koncie 19 punktów.

W kolejnej rundzie w cuglach zameldował się pogromca olsztynian, czyli Kuzbass Kemerowo, który u siebie dopełnił formalności, po raz drugi ogrywając Levorantę Sastamala. Goście tylko w trzeciej odsłonie przekroczyli barierę 20 oczek, będąc raczej tłem dla rywali. Ich problemy zaczynały się w przyjęciu, w którym nie osiągnęli nawet 30% skuteczności, a kończyły w bloku, którym tylko raz zatrzymali rywali. Z kolei rosyjska ekipa mogła popisać się ponad 60% skuteczności w ataku, dzięki czemu mecz miała pod kontrolą. Prym w jej szeregach wiódł między innymi Wiktor Poletajew, który zdobył 12 punktów.

Bez niespodzianki obyło się też we Włoszech, gdzie Trentino Volley postawiło kropkę nad i w rywalizacji z Lindaren Volley Amriswil. Goście tylko w premierowej odsłonie próbowali dotrzymać kroku gospodarzom. Przekroczyli w niej granicę 20 oczek, ale na więcej nie było ich stać. W pozostałych setach byli już tylko tłem dla faworytów. O ich niemocy najdobitniej świadczy fakt, że w całym meczu nie zanotowali na koncie ani jednego skutecznego bloku, za to gospodarze robili w ataku co chcieli, osiągając w nim skuteczność na poziomie 63%. Ich duża przewaga sprawiła, że szkoleniowiec dokonywał zmian, a jedną z pierwszoplanowych postaci w ich szeregach był Aaron Russell, który zdobył 13 punktów.

Zobacz również 
Wyniki rywalizacji Pucharu CEV mężczyzn 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved