Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Czeska niespodzianka, dominacja włoskich drużyn

Puchar CEV M: Czeska niespodzianka, dominacja włoskich drużyn

fot. Łukasz Krzywański

W pierwszych meczach 1/8 finału Pucharu CEV mężczyzn doszło do jednej niespodzianki. Dość nieoczekiwanie Gazprom Surgut przegrał z czeskim CEZ Karlovarsko. Bez straty seta za to rywali odprawiły włoskie zespoły. Dwaj z trzech przedstawicieli francuskiej siatkówki także są bliżej awansu do kolejnej rundy.

Do niespodzianki doszło w starciu Gazpromu Surgut z CEZ Karlovarsko. Wprawdzie premierowa odsłona padła łupem rosyjskiego zespołu, ale trzy kolejne na swoją korzyść rozstrzygnęła czeska drużyna. Nieco słabiej zaprezentowała się ona od rywali w bloku, ale lepsza skuteczność w ataku oraz mniej błędów w końcówkach pozwoliło jej triumfować 3:1. Do sukcesu poprowadził ją między innymi Michał Krisko, który zapisał na swoim koncie 15 oczek. Jeszcze mniej emocji było w konfrontacji Lewskiego Sofia z Fenerbahce Stambuł. Bułgarska drużyna kompletnie nie wykorzystała atutu własnego parkietu. Praktycznie w żadnym z trzech rozegranych setów nie miała siatkarskich argumentów, by przeciwstawić się rywalom. Szczególnie nie mogła zatrzymać Alana Sketa, który zapisał na swoim koncie 18 oczek. To właśnie jego dobra postawa sprawiła, że turecka ekipa jest w komfortowej sytuacji przed rewanżem.



Dobrze w Pucharze CEV radzi sobie GFC Ajaccio, które przed własną publicznością okazało się lepsze od Volley Amriswill. Moment słabości francuskiej drużynie przytrafił się tylko w trzecim secie, ale w pozostałych była lepsza od szwajcarskiego przeciwnika. Mimo że na przestrzeni całego spotkania obie drużyny zagrały na podobnym poziomie w ataku, a goście więcej oczek zdobyli blokiem, to popełnili też więcej błędów, a straty będą musieli odrabiać w meczu rewanżowym. Tym razem jednym z liderów GFC był Jovica Simowski, który zdobył 18 punktów. Znacznie trudniejszą przeprawę w Salonikach miał Tours VB, który dopiero po tie-breaku wykazał wyższość nad miejscowym PAOK-iem. Mimo że gospodarze przegrywali już 1:2, to ambitna walka pozwoliła im doprowadzić do piątego seta. W nim jednak okazali się słabsi od francuskiej ekipy, którą do sukcesu poprowadził zdobywca 24 punktów, David Konecny. To ona jest w lepszej sytuacji przed meczem rewanżowym.

Porażkę poniósł za to trzeci z przedstawicieli francuskiej siatkówki, czyli Arago de Sete, który przed własną publicznością musiał uznać wyższość Lindemast Aals. Na przestrzeni całego spotkania belgijska drużyna dysponowała stabilniejszym przyjęciem, co pozwoliło jej osiągnąć w ataku skuteczność na poziomie ponad 50%. Gospodarzom zabrakło trochę siły ofensywnej w kluczowych momentach. Wśród gości nie zagrał Kamil Droszyński, a z dobrej strony pokazał się Adrian Staszewski, który zgromadził na swoim koncie 11 oczek. Blisko awansu do kolejnej rundy jest też United Volleys Rheinmain, które u siebie wykazało wyższość nad Crveną Zvezdą Belgrad. Chociaż niemiecki zespół stracił jednego seta, to w całym pojedynku pokazał lepszą siatkówkę. Miał stabilniejsze przyjęcie, skuteczniej prezentował się też w ofensywie, a to tym razem wystarczyło na serbskiego rywala. Pierwsze skrzypce w jego szeregach grał Moritz Reichert, który zdobył ponad 20 punktów, walnie przyczyniając się do sukcesu swojej drużyny.

Nie powiodło się też drugiemu z serbskich zespołów, czyli Vojvodinie Nowy Sad, która gładko przegrała w Piacenzie z miejscowym LPR. Jedynie w trzeciej partii była w stanie dotrzymać kroku gospodarzom. Mogła nawet przedłużyć mecz, ale przegrała tę część spotkania po walce na przewagi. Jej kłopoty zaczynały się w przyjęciu, a kończyły w ataku. Za to przedstawiciel Serie A grał pewnie i konsekwentnie. Do sukcesu poprowadził go między innymi zdobywca 14 oczek, Trevor Clevenot. Z odniesieniem zwycięstwa problemów nie miało też Trentino Volley, które stosunkowo szybko uporało się na wyjeździe z VaLePa Sastamala. Doświadczenie ekipy z Trydentu wyszło głównie w końcówkach dwóch pierwszych setów, które wygrała zaledwie dwupunktową różnicą. Ogólnie zaprezentowała się lepiej od przeciwników we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła – zaczynając od zagrywki, a na ofensywie kończąc. Prym w jej szeregach grał chociażby Tine Urnaut, który zapisał na swoim koncie 16 oczek.

Zobacz również:
Wyniki Pucharu CEV mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved