Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Bez niespodzianki w Rzeszowie

Puchar CEV M: Bez niespodzianki w Rzeszowie

fot. Sylwia Lis

Po wyjazdowym zwycięstwie 1:3 w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu CEV nad serbską Vojvodiną Nowy Sad wydawało się, że Resovia jest już praktycznie pewna awansu do najlepszej ósemki rozgrywek. Rzeczywistość potwierdziła te przypuszczenia, gdyż już pierwsze dwa sety, wygrane przez podopiecznych Andrzeja Kowala, rozstrzygnęły kwestię awansu do kolejnej rundy. Trzecia odsłona klasycznie należąca w takich przypadkach do rezerwowych również – dzięki dobrej postawie zmienników – padła łupem gospodarzy.

Mecz rozpoczął się od wyraźnego prowadzenia rzeszowian. Kilka wykorzystanych kontr oraz wiele prostych błędów po stronie rywali pozwoliły Resovii na wypracowanie 5-6 oczek przewagi. Młodzi Serbowie parę razy notowali kilkupunktowe serie, jednak można było odnieść wrażenie, że spowodowane są one niewielkim rozprężeniem w szeregach gospodarzy. Do końca seta rzeszowianie utrzymywali bezpieczne prowadzenie, co pozwoliło im się cieszyć z wygranej partii po punktowym ataku Jakuba Jarosza. Na uwagę zasłużyło kilka niezwykle efektownych ataków Bartłomieja Lemańskiego, który gdy złapie piłkę na swoim pełnym zasięgu, jest naprawdę ciężki do zatrzymania przez jakiegokolwiek blokującego.



Kompletnie odmienny przebieg miała druga partia, w której od początku walka przebiegała punkt za punkt. Obaj rozgrywający znaleźli swoich liderów w osobach Thibault Rossarda oraz Bożidara Vucicevicia – siatkarze ci byli niezwykle skuteczni w ataku, jednak brak wsparcia dla Francuza od innych siatkarzy klubu z Podkarpacia skutkował tym, że inicjatywę w trakcie praktycznie całego seta posiadali przyjezdni. W końcówce partii wyraźnie widać było, że Serbowie „poczuli krew” – ekspresyjnie cieszyli się z każdego zdobytego punktu, jednak jak to często w przypadku siatkarzy z Bałkanów bywa, przełożyło się to również na dużą nerwowość w decydujących fragmentach seta. Szczególnie było widać to przy stanie 23:24, gdy niezawodny do tej pory Vucicević mając piłkę setową w górze, zaatakował mocno w aut. Po tej świetnej sytuacji na wygranie partii goście mieli jeszcze dwa setballe, jednak dużo większe doświadczenie polskiego zespołu pozwoliło na rozstrzygnięcie na swoją korzyść tej nerwowej końcówki. Ostatni punkt po raz kolejny należał do Jakuba Jarosza. Tym razem atakujący zatrzymał rywala efektownym pojedynczym blokiem.

Trzecia odsłona należała w szeregach wygrywającej drużyny do rezerwowych. Cały mecz rozegrali jedynie Aleksander Śliwka oraz Mateusz Masłowski. Początkowo ten set należał do Vojvodiny. Zdecydowanie w szeregach gości zmienił się rozkład ataku, gdyż niezwykle skuteczny w poprzedniej partii Vucicević wręcz raził swoją nieskutecznością, przez co został zmieniony w środkowej części seta. Ciężar ataku na swoje barki starali się wziąć David Mehić oraz Miran Kujundzić. Do stanu 19:19 trwała wyrównana walka, wtedy jednak, jak to bardzo często bywa, bardziej doświadczony i czysto siatkarsko lepszy zespół wrzucił wyższy bieg i spokojnie doprowadził mecz do końca. Zaznaczyć trzeba, że wymiana prawie całego składu Resovii nie wpłynęła negatywnie na poziom gry zespołu Andrzeja Kowala. Zarówno Jochen Schöps, Dominik Depowski, Michał Kędzierski, jak również para środkowych Łukasz PerłowskiDawid Dryja spełnili swoje zadanie i pokazali szkoleniowcowi, jak również podstawowym zawodnikom, że między w teorii pierwszą szóstką a tą rezerwową nie ma wielkiej różnicy. Wydaje się, że to można uznać jako największy plus dzisiejszej rywalizacji Resovii ze znacznie słabszą drużyną z Nowego Sadu. W kolejnej rundzie rzeszowski klub zmierzy się najprawdopodobniej z francuskim Ajaccio, które w pierwszym meczu pokonało na wyjeździe 0:3 rumuńską Arcadę Galati.

Resovia Rzeszów – Vojvodina Novy Sad 3:0
(25:20, 28:26, 25:21)

Składy zespołów:
Resovia: Lemański (4), Tichacek (1), Jarosz (14), Rossard (8), Śliwka (12), Możdżonek (3), Masłowski (libero) oraz Kędzierski (1), Depowski (3), Schops (3), Perłowski (2) i Dryja (5)
Vojevodina: Simić (4), Vucicević (8), Stevanović (7), Kujundzić (13), Mehić (10), Todorović (1), Peković (libero) oraz Vemić

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Pucharu CEV M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved