Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Zwycięstwa faworytek, Muszynianka też na plus

Puchar CEV K: Zwycięstwa faworytek, Muszynianka też na plus

fot. Arkadiusz Buczyński

Udanie zmagania w 1/8 finału Pucharu CEV kobiet zainaugurowała Muszynianka Muszyna, która uporała się z Nova KBM Branik Maribor. Planowe wygrane odniosły także inne faworyzowane zespoły, czyli Dinamo Krasnodar, Schweriner SC, Galatasaray Stambuł i Azeryol Baku. W żadnym z ośmiu spotkań kibice nie doczekali się tie-breaka. 

 



Pierwszy krok ku awansowi do 1/4 finału Pucharu CEV uczyniła Muszynianka Muszyna, która we własnej hali pokonała Nova KBM Branik Maribor. Szczególnie dwa pierwsze sety dość łatwo padły łupem gospodyń. W trzecim nieco się rozluźniły, co wykorzystały przeciwniczki, ale w czwartej partii wróciły do dobrej gry i przypieczętowały w niej zwycięstwo. Poprowadziła je do niego Adela Helić, która zdobyła 26 punktów, a szczegółową relację z tego spotkania można przeczytać tutaj. Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miał także Azeryol Baku, który w Finlandii rozprawił się z LP Salo. Szczególnie dwie pierwsze odsłony były jednostronnym widowiskiem. W trzeciej gospodynie próbowały dotrzymać kroku faworytkom, ale i w niej nie udało im się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Prym w azerskim zespole wiodła Stephanie Niemer, która zgromadziła na koncie 15 punktów.

Porażkę na koncie zanotował także inny przedstawiciel fińskiej siatkówki – LP Kangasala. Drużyna ta we własnej hali musiała uznać wyższość Chimika Jużnyj. Moment słabości ukraińskiej ekipie przytrafił się jedynie w trzeciej odsłonie, w pozostałych była wyraźnie lepsza od skandynawskiego przeciwnika. Jej dominacja uwidoczniła się głównie na siatce – w bloku i w ataku, a do sukcesu poprowadziła ją zdobywczyni 20 punktów, Anastazja Czernucha. Atutu własnego parkietu nie wykorzystał też NIS Spartak Subotica, który musiał uznać wyższość Stiinty Bacau. Mimo że serbska drużyna lepiej prezentowała się w zagrywce oraz w bloku, to dość słabo wyglądała jej skuteczność w ataku. W dodatku w kluczowych momentach popełniała więcej prostych błędów, co przełożyło się na porażkę 1:3. Przyjezdne do zwycięstwa poprowadziła Tatiana Lupu, która zapisała na koncie 13 oczek, choć aż trzy jej koleżanki zakończyły pojedynek z co najmniej 10 punktami na koncie.

Stosunkowo łatwo z Linamar Bekescsabai poradziło sobie Dinamo Krasnodar. Rosyjska drużyna jedynie w drugim secie miała trochę problemów z wykazaniem wyższości nad węgierskim przeciwnikiem. Przyjezdne dzielnie walczyły, ale w walce na przewagi zabrakło im trochę doświadczenia. W dwóch pozostałych odsłonach były wyraźnie słabsze od faworytek, których dominacja uwidoczniła się przede wszystkim w polu serwisowym oraz w bloku. Prym w szeregach gospodyń wiodła Tatiana Koszelewa, która zgromadziła na swoim koncie 16 oczek. Planową wygraną na koncie zanotował także inny z faworytów – Galatasaray Stambuł, który u siebie nie stracił ani jednego seta w starciu z VDK Gent Dames. Belgijska drużyna w drugiej partii próbowała dobrać się do skóry gospodyniom, ale te wypunktowały ją praktycznie w każdym z elementów siatkarskiego rzemiosła, a o tym jak urozmaiconą grę zaprezentowały, świadczy fakt, że aż trzy zawodniczki w krótkim spotkaniu zapisały na swoim koncie 10 oczek.

Niespodzianki nie udało się sprawić Maritzie Płowdiw, której przyszło rywalizować ze Schwerinerem SC. Wprawdzie po dwóch setach na świetlnej tablicy widniał remis, ale w dwóch kolejnych wyraźnie lepsze były przyjezdne. Ich przewaga uwidoczniła się głównie w bloku. Pierwsze skrzypce w niemieckim zespole grała Tabitha Love, która wywalczyła 16 oczek. Bez wątpienia bułgarska ekipa przed rewanżem jest w trudnej sytuacji, a chcąc pokusić się o niespodziankę w Niemczech, będzie musiała zagrać skuteczniej oraz z mniejszą ilością błędów własnych. Z kolei we własnej hali straty będzie musiała odrabiać Crvena Zvezda Belgrad, która w pierwszym meczu musiała uznać wyższość Volley Köniz. Mimo że spotkanie było stosunkowo zacięte, to serbska drużyna tylko jego jedną część rozstrzygnęła na swoją korzyść. Nie wystarczyła jej dobra postawa w bloku, bo popełniła za dużo błędów i gorzej spisała się w ataku. Pierwszoplanową postacią w szeregach gospodyń była Alessandra Januario, zdobywczyni 25 punktów dla swojego zespołu.

Zobacz również
Wyniki Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved