Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Cztery zespoły grają dalej

Puchar CEV K: Cztery zespoły grają dalej

fot. Arkadiusz Buczyński

W meczach rewanżowych 1/4 finału Pucharu CEV kobiet żadnemu z zespołów nie udało się odwrócić losów rywalizacji. Na tym etapie z rywalizacji odpadły między innymi Pomi Casalmaggiore i Jenisej Krasnojarsk. Grają dalej za to dwa niemieckie zespoły, Minczanka Mińsk i faworyzowane Eczacibasi.

Bez problemów awans do kolejnej rundy przypieczętowało Eczacibasi Stambuł, które szybko u siebie uporało się z Jenisejem Krasnojarsk. Jedynie w premierowej odsłonie przyjezdne próbowały dotrzymać kroku faworytkom, ale kiedy ta sztuka im się nie udała, wyraźnie spuściły z tonu, w dwóch kolejnych partiach nie nawiązując już walki z gospodyniami. Trudno było im to uczynić, skoro ich przyjęcie perfekcyjne ukształtowało się na poziomie 18%, a w ataku z ledwością przekroczyły 30% skuteczności. O wiele lepiej zarówno w przyjęciu, jak i w ataku prezentowała się drużyna ze Stambułu, która dodatkowo dołożyła 15 bloków i kilka asów serwisowych. Niemal już tradycyjnie pierwsze skrzypce w szeregach Eczacibasi grała Tijana Bosković, która zdobyła 21 oczek, będąc liderką swojego zespołu.



Strat poniesionych w pierwszym meczu nie udało się odrobić Urałoczce Jekaterynburg, która przegrała w Mińsku z miejscową Minczanką 0:3. Przyjezdne długimi fragmentami były tylko tłem dla rywalek, a bardziej wyrównana walka toczyła się jedynie w trzeciej odsłonie, w której losy rywalizacji były już rozstrzygnięte. Tylko w niej rosyjska ekipa przekroczyła barierę 20 oczek, ale na nic więcej nie było jej stać. Trudno się temu dziwić, skoro jej skuteczność w ataku wyniosła tylko 38%. Gospodynie lepiej spisały się w tym elemencie. Dodatkowo 10 oczek dołożyły w bloku, a także popisały się 10 asami serwisowymi, co w zupełności wystarczyło im do tego, by przypieczętować awans do kolejnej rundy, co niewątpliwie jest dla nich wielkim sukcesem. Poprowadziła je do niego Katsiaryna Sakolchyk, która zapisała na swoim koncie 16 punktów.

Po raz drugi w niemieckiej konfrontacji Allianz MTV Stuttgart okazał się lepszy od Dresdnera SC. Tym razem pokonał rywalki 3:1. Przyjezdne straty próbowały odrabiać zagrywką, którą zdobyły bezpośrednio 11 oczek, ale zabrakło im skuteczności w ataku. Zdołały jedynie wykorzystać rozluźnienie rywalek po wygraniu dwóch pierwszych setów, co dawało im już awans do kolejnej rundy. W efekcie ekipa ze Stuttgartu straciła seta, ale w pozostałych zagrała równo we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, punktując w ataku, bloku i polu serwisowym, co pozwoliło jej odnieść pewne zwycięstwo. Na dodatek pograło więcej zawodniczek, bo szkoleniowiec gospodyń dość mocno rotował składem, natomiast najlepiej punktującą zawodniczką okazała się Renata Sandor, która zdobyła 13 punktów dla swojego zespołu.

Z rywalizacją pożegnało się Pomi Casalmaggiore, które również na wyjeździe musiało uznać wyższość SSC Palberg Schwerin. Wprawdzie wygrana druga odsłona wlała nadzieję w serca przyjezdnych na to, że losy rywalizacji nie są jeszcze rozstrzygnięte, ale w kolejnych odsłonach włoska drużyna nie poszła za ciosem. Na przestrzeni całego spotkania dysponowała znacznie słabszym przyjęciem od gospodyń, co nie pozwoliło jej w pełni rozwinąć skrzydeł w ataku, gorzej też spisała się w innych elementach siatkarskiego rzemiosła. Ekipie ze Schwerina 46% skuteczności w ataku oraz 11 punktowych bloków i mniejsza liczba błędów własnych wystarczyły do tego, żeby dość pewnie pokonać przeciwniczki 3:1, pieczętując tym samym awans do następnej fazy. Tym razem do sukcesu niemiecki zespół poprowadziła Louisa Lippmann, która zapisała na swoim koncie 20 oczek.

Zobacz również
Wyniki Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved