Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Udana inauguracja Developresu Rzeszów

Puchar CEV K: Udana inauguracja Developresu Rzeszów

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Od zaciętego starcia rywalizację w Pucharze CEV rozpoczęły siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów, które w 1/16 finału walczą z ASPTT Mulhouse. Do wyłonienia zwycięzcy rozgrywanego w Rzeszowie spotkania potrzeba było bowiem pięciu setów. Ostatecznie z triumfu cieszyły się rzeszowianki, które w tie-breaku postawiły kropkę nad i rozbijając rywalki 15:7.

Od początku spotkania nie brakowało przedłużonych wymian (3:2). Obie drużyny miały problemy z pojawiającymi się błędami (6:3, 7:6). Po udanym kontrataku Carli Anne Snyder na tablicy wyników pojawił się remis (8:8). Gospodynie miały problemy z przyjęciem, gdy asa dołożyła Laetitia Crescence Moma Bassoko przyjezdne odskoczyły na 11:9 a o czas poprosił trener Antiga. Po przerwie w ataku uaktywniła się Katarzyna Zaroślińska-Król i dzięki jej zagraniom po bloku w aut gospodynie wyrównały wynik (13:13). Po kiwce Jeleny Blagojević czas wykorzystał trener Salvagni. Gra nie stała na zbyt wysokim poziomie. Więcej skuteczności miały przyjezdne i to one pozostawały na nieznacznym prowadzeniu. Dopiero dobra postawa Alexandry Frantti pozwoliła gospodyniom po raz kolejny odrobić straty i drugi raz zespół do siebie przywołał szkoleniowiec ASPTT (18:18). W końcówce przy zagrywkach Zaroślińskiej-Król gospodynie zbudowały przewagę (23:21), jednak nie zdołały jej utrzymać (23:23). Rzeszowianki nie wykorzystały piłki setowej, jednak kropkę nad i postawiły po walce na przewagi (26:24).



Z wysokiego c w drugą odsłonę weszły gospodynie, szybko o czas poprosił trener Salvagni. Dopiero atakiem z prawego skrzydła Moma Bassoko przełamała rzeszowski blok (4:1). W kolejnych akcjach gospodynie powiększały dystans, po zagraniu przez środek Kamili Witkowskiej było już 8:3. Bardzo dobrze funkcjonował rzeszowski blok. Z czasem przyjezdne poprawiły grę w obronie, co umożliwiało im wyprowadzanie kontrataków (14:10). Rzeszowianki dłuższy czas kontrolowały sytuację na boisku, wciąż dobrze czytały grę francuskiego zespołu. Dopiero problemy z przyjęciem sprawiły, że podopieczne trenera Antigi zatrzymały się w jednym ustawieniu. Gdy w aut uderzyła Zaroślińska-Król nastąpił czas na życzenie szkoleniowca Developresu (18:17). Po przerwie zagrywkę zepsuła Madison Bugg. Po ataku Laury Künzler przyjezdne po raz pierwszy w tym secie wyszły na prowadzenie – 22:21. Nie brakowało walki. Piłkę setową Francuzki miały po błędzie w rozegraniu Natalii Valentin a ostatni punkt padł po nieudanej asekuracji Krzos.

Niemoc gospodyń na początku trzeciego seta przerwała zagraniem po bloku w aut Zaroślińska-Król (1:3). Stopniowo gospodynie odrabiały straty, jednak wciąż na nieznacznym prowadzeniu pozostawały przyjezdne (5:7). Dobra dyspozycja rzeszowianek nie trwała długo, po kolejnym nieudanym ataku Zaroślińskiej-Król o czas poprosił trener Antiga (5:9). Po przerwie przyjezdne zepsuły zagrywkę a gdy pojawiły się problemy z przyjęciem serwisów Blagojević różnica punktowa stopniała do jednego oczka (8:9) Polski zespół nie poszedł jednak za ciosem. W kolejnych akcjach to ASPTT górował na siatce, dystans ponownie zaczął rosnąć. Po podwójnym bloku na prawym skrzydle drugi czas wykorzystał szkoleniowiec Developresu (11:16). Interwencja trenera zmotywowała gospodynie, które po przerwie rzuciły się do odrabiania strat. Efektowna seria sprawiła, że szybko na tablicy wyników pojawił się rezultat 15:16 i o czas poprosił tym razem trener ASPTT. Seria przy zagrywkach Magdaleny Hawryły trwała. Gra przyjezdnych zupełnie się posypała. Po błędzie atakującej z Mulhouse drugi czas wykorzystał Francois Salvagni. Nie do przejścia był rzeszowski blok (19:16). Dopiero czujne zagranie środkowej ASPTT pozwoliło zakończyć efektowną serię. W końcówce trwała zacięta walka. Ostatnie słowo należało do gospodyń, które wygrały tego seta do 22.

Na początku czwartego seta gospodynie nie ustrzegły się prostych błędów. Po bloku na Blagojević o czas poprosił trener Antiga (1:4). Moma Bassoko sprawiała problemy swoją zagrywką, dystans rósł (3:8). Mimo kolejnych zmian gospodynie nie potrafiły powrócić do dyspozycji z wcześniejszych partii. Rzeszowianki nie radziły sobie w obronie. Po obu stronach siatki zdarzały się chaotyczne akcje. Gdy w aut piłkę posłała Carli Snyder o czas poprosił trener Salvagni (10:14). Sygnał do walki Developresowi dała Jelena Blagojević. To jednak nie wystarczyło. W kolejnych akcjach ponownie do głosu doszły przyjezdne, pewnie atakowała Snyder. Po autowym zagraniu Zaroślińskiej-Król drugi czas wykorzystał szkoleniowiec gospodyń (15:21). Przyjezdne utrzymywały koncentrację a wcześniej zbudowana przewaga wystarczyła, by odnieść zwycięstwo. Kropkę nad i zespół z Francji postawił blokiem.

W tie-breaka lepiej weszły gospodynie, po zagraniu z drugiej linii Michaeli Mlejnkovej o czas poprosił trener przyjezdnych. Po przerwie ASPTT zaczął odrabiać straty a dobrą passę gości przerwała dopiero atakiem z lewego skrzydła Jelena Blagojević. Zmiana stron nastąpiła po pojedynczym bloku Mlejnkovej (8:5). Rzeszowianki grały konsekwentnie. Przyjezdne nie potrafiły znaleźć sposobu na zatrzymanie rozpędzonych rywalek (12:7). Nie do przejścia był rzeszowski blok (14:7). Decydującą akcję zakończył pojedynczy blok Katarzyny Zaroślińskiej-Król.

Developres SkyRes Rzeszów – ASPTT Mulhouse 3:2
(26:24, 23:25, 25:22, 20:25, 15:7)

Składy zespołów:
Developres: Frantti (12), Witkowska (8), Blagojević (15), Efimienko-Młotkowska, Valentin-Anderson, Zaroślińska-Król (32), Krzos (libero) oraz Polańska (4), Hawryła (2), Kaczmar (1), Mlejnkova (6)
ASPTT: Cazaute (12), Snyder (12), Baijens (12), Bugg (3), Moma Bassoko (17), Olinga-Andela (4), Soldner (libero) oraz Tracz (8), Künzler (6) i Brcic

Zobacz również:
Wyniki i 1/16 finału Pucharu CEV K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved