Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Gospodynie górą w pierwszych meczach ćwierćfinałowych

Puchar CEV K: Gospodynie górą w pierwszych meczach ćwierćfinałowych

fot. Łukasz Krzywański

Dwa pojedynki ćwierćfinałowe Pucharu CEV zakończyły się tie-breakami, zaś w dwóch drużyny wygrywały po trzech setach. We wszystkich meczach górą były gospodynie. Tym samym bliżej awansu do kolejnej fazy są Galatasaray Stambuł, Stiinta Bacau, Swietelsky Bekescsabai oraz Yamamay Busto Arsizio. Mecze rewanżowe, które wyłonią półfinalistki, rozegrane zostaną już w przyszłym tygodniu.

Mecz pomiędzy Stiintą Bacau a SK UP Ołomuniec był niezwykle zacięty. Drużyny wygrywały swoje sety na zmianę. Gospodynie miały jednak szansę zamknąć mecz w czterech odsłonach, jednak mimo odrobienia bardzo dużej straty w grze na przewagi kropkę nad i postawiły przyjezdne. Dopiero tie-break od początku do końca toczył się po myśli Rumunek, w których szeregach brylowała Ana Cristina Cazacu, zdobywczyni 22 punktów. Obie drużyny nie wstrzymywały ręki w polu zagrywki – gospodynie punktowały w tym elemencie 5 razy (przy 8 błędach), zaś przyjezdne 4 (10 błędów). Zespoły nie miały złego przyjęcia, jednak ich skuteczność w ataku nie była wysoka. Stiinta zanotowała 37%, natomiast drużyna z Ołomuńca 36%. Rumunki górowały w bloku, którym zdobyły 15 punktów, przy 9 oczkach w tym elemencie ich rywalek.



Drugi rumuński zespół nie zdołał skutecznie postawić się Galatasaray Stambuł. CS Volei Alba Blaj jedynie na początku pierwszego i drugiego seta miał jednopunktowe prowadzenie. Poza tymi momentami sytuację na boisku kontrolowały Turczynki, które kolejne sety wygrywały do 23, 20 i 17. Dla Galatasaray aż 21 punktów zdobyła Meryem Boz. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktującą zawodniczką była Nadja Ninković (14). Turczynki sprawiały rywalkom problemy swoją zagrywką, którą punktowały 7 razy (3 asy Rumunek). Gospodynie skuteczniej przyjmowały. Statystycznie różnica w postawie na siatce nie była aż tak duża – Turczynki skończyły 39% ataków, zaś ich rywalki 38%. Galatasaray dołożyło do dorobku 11 bloków przy 8 drużyny z Rumunii. Przyjezdne popełniły jednak znacznie więcej błędów – 18, zaś siatkarki z Turcji tylko 9.

Również wynikiem 3:0 zakończył się pojedynek pomiędzy Yamamay Busto Arsizio a ASPTT Mulhouse. Tylko na początku pierwszego i drugiego seta Francuzki były w stanie zbudować przewagę, jednak gospodynie szybko ją niwelowały. Decydujące momenty toczyły się pod dyktando drużyny z Włoch. Dobre zawody rozegrały Britt Herbots (14 punktów, wszystkie atakiem przy 54% skuteczności) i Sara Bonifacio (12 z czego 4 blokiem). Po drugiej stronie siatki dwucyfrowy wynik na swoim koncie zapisała tylko Anastasia Guerra, która nie wyszła w podstawowym składzie (11 – 1 as i 10/16 skończonych ataków). Obie drużyny popełniły po kilkanaście błędów w polu zagrywki przy 5 asach. Włoszki górowały blokiem – zdobyły w tym elemencie 6 oczek, zaś ich rywalki tylko raz zatrzymały atak.

Ostatni mecz tej serii ćwierćfinałów rozegrany został na Węgrzech, gdzie Swietelsky Bekescsabai podejmował Saint-Raphael VB. Francuski zespół prowadził już 2:1, jednak po zaciętym czwartym secie dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę tego starcia. W piątej odsłonie od początku nieznaczną przewagę utrzymywały gospodynie. Po zmianie stron dystans zwiększył się i Węgierki triumfowały 15:10. Mecz nie stał jednak na zbyt wysokim poziomie. Obie drużyny popełniły bardzo dużo błędów własnych (łącznie ponad 50). Aż 26 punktów dla Swietelsky Bekescsabai zdobyła Nikoleta Perović, 19 oczek dodała Tatjana Bokan, 17 Ksenija Ivanović, a 13 Sofija Medic. W szeregach francuskiego zespołu najlepiej punktowała Michaea Abrhamowa (18), po 15 punktów zdobyły Karolina Goliat i Amber Rolfzen, natomiast 14 oczek dołożyła Symone Abbott.

Zobacz również:
Wyniki Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved