Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Chemik Police pokonał Galatasaray Stambuł

Puchar CEV K: Chemik Police pokonał Galatasaray Stambuł

fot. lsk.pls.pl

Udanie rywalizację w europejskich pucharach rozpoczęły siatkarki Chemika Police. W pierwszym meczu 1/16 finału Pucharu CEV pokonały Galatasaray Stambuł. Policzanki wygrały z tureckim zespołem 3:1, ale niewiele brakowało, by rywalki doprowadziły do tie-breaka. W czwartej partii długo prowadziły, ale ostatecznie po grze na przewagi musiały uznać wyższość polskiej ekipy.

Początek spotkania był wyrównany, ale kiedy przez blok rywalek nie mogła przebić się Natalia Mędrzyk, Galatasaray Stambuł prowadziło 3:1. Policzanki po udanej akcji przy zagrywce Mędrzyk wyszły na prowadzenie 5:4. W ustawieniu z Truszkiną na zagrywce atak i blok pozwolił Chemikowi odskoczyć na 8:5. Świetnie w tej części seta funkcjonował policki atak. Do tego doszła nieskuteczność w tym elemencie i błędy rywalek (10:6, 12:7). Czas wykorzystał szkoleniowiec rywalek, ale Galatasaray nadal nie mogło poradzić sobie w ofensywie, działał blok gospodyń (14:7). Udany atak dał Chemikowi Police prowadzenie 17:11.  Gospodynie nie ustrzegły się jednak błędów, autowy atak Salas spowodował, że przy stanie 17:13 przerwę zarządził Ferhat Akbas, ale po nim na blok nadziała się Gyselle Silva (17:14).  Galatasaray nadal odrabiało straty, wkrótce po błędzie rywalek różnica wynosiła już tylko punkt, ale na więcej nie pozwoliła Silva, nadal dobrze działał też blok (20:17). Atak Salas dał polskiej ekipie piłki setowe (24:20), a po chwili błąd rywalek zakończył seta.



Galatasaray Stambuł lepiej weszło w drugą odsłonę (3:0). Pierwsze oczko dla Chemika zdobyła atakiem ze środka Iga Wasilewska, a po chwili rywalki uderzyły w aut. Chemik starał się odrabiać starty, kończył swoje akcje jak na przykład Truszkina na 6:7. Kiedy kontratak po świetnej obronie Pauliny Maj-Erwardt wykorzystała Salas na tablicy pojawił się remis 8:8. Turczynki grając blokiem odskoczyły na dwa punkty, ale na 10:10 wyrównała Iga Wasilewska. Atak Giselle Silvy dał gospodyniom punkt przewagi. Gra Chemika jednak w tym momencie się załamała, wykorzystały to rywalki odskakując po udanym bloku na trzy oczka(14:11). Przy stanie 16:12 po prostym błędzie swoich podopiecznych o czas poprosił Ferhat Akbas. Nic to jednak nie dało, a Galatasaray dość pewnie zdobywało kolejne punkty (17:12). Przyjezdne nadawały ton boiskowym wydarzeniom, były zdecydowanie lepsze na siatce, a as serwisowy Anthi Vasilantonaki dał im prowadzenie 21:14. Olesia Rychliuk dała swojej drużynie piłki setowe (24:16), a po chwili w meczu było już 1:1.

Dobry atak Silvy otworzył trzeciego seta, ale szybko odpowiedziały tym samym rywalki.  Gra toczyła się punkt za punkt, oba zespoły psuły dość dużo zagrywek. Kiedy zadziałał policki blok, zrobiło się 5:3, a atak Natalii Mędrzyk pozwolił powiększyć różnicę do trzech punktów. Policzanki wydawały się wrócić do gry z pierwszego seta, zagrywka Natalii Mędrzyk, działający blok spowodowały, że zrobiło się 11:6. Autowy atak Yvon Belien przyczynił się do tego, że różnica wzrosła do sześciu oczek.  Policzanki przeważały w każdym elemencie, po akcji ofensywnej Salas było 14:7. Przy stanie 8:16 o czas poprosił szkoleniowiec gości, po którym zaatakowała Olesia Rychliuk. Policzanki nie ustrzegły się błędów, ale kontrolowały boiskowe wydarzenia, atak Silvy dał im prowadzenie 19:11. Zespół ze Stambułu popełniał dużo własnych błędów, ale w pewnym momencie się zbliżył na 16:21 po udanym ataku. Skuteczna była po stronie Chemika była jednak Wilma Salas.  W końcówce jednak gospodynie po . m. in. bloku na Silvie straciły trzy punkty z rzędu (23:19).  Wygrały dwie kolejne akcje, a set zakończyły udanym blokiem.

Czwarta część meczu rozpoczęła się świetnie dla Chemika, nadal działał blok, skuteczna była Salas (4:1). Turczynki odrobiły dwa punkty m. in. zatrzymując Salas, a kiedy ten sam los spotkał Silvę na tablicy pojawił się remis 5:5. Autowy atak rywalek pozwolił policzankom odskoczyć na dwa oczka. Po chwili jednak znów był remis, kiedy w trudnej sytuacji nie poradziła sobie Mędrzyk (7:7). Wynik oscylował wokół remisu, po stronie Galatasaray dwoiła się i troiła Rychliuk, ale to policzanki były oczko z przodu. Po ataku Iriny Truszkiny było 12:11, ale w grze Chemika zaczęło pojawiać się coraz więcej niedokładności, co wykorzystała Olesia Rychliuk (13:12). Blok na Silvie spowodował, że Galatasaray miało dwa punkty przewagi i przy stanie 16:18 o czas poprosił trener Akbas. Po nim zapunktowała Wilma Salas. Po stronie oponentek nadal nie zawodziła Rychliuk, do tego policzanki nie potrafiły skończyć akcji (19:23). Atak Salas umożliwił gospodyniom zbliżenie się na 21:23. Niezawodna Rychliuk dała tureckiej ekipie piłki setowe (24:21). Kiedy piłkę przechodzącą skończyła Iga Wasilewska, różnica wynosiła już tylko punkt (23:24), a akcję na remis skończyła Silva. Świetną grę w obronie Pauliny Maj- Erwardt wykorzystała Wilma Salas kończąc dwie ostatnie akcje meczu i tym samym wygrywając 3:1.

Chemik Police – Galatasaray Stambuł 3:1
(25:20, 17:25, 25:19, 27:25)

Składy zespołów:
Chemik: Truszkina (6), Kowalewska (1), Wasilewska (10), Salas (23), Mędrzyk (10), Silva (20), Maj-Erwardt (libero) oraz Polak, Grajber i Łukasik
Galatasaray: Vasilantonaki (13), Akin (1), Kalac (5), Onal (7), Belien (14), Rychliuk (27), Karadayi (libero) oraz Ericek, Cetin (2), Karagac i Yesilirmak

Zobacz również:
Wyniki i 1/16 finału Pucharu CEV K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved