Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Rosjanki postraszyły USA, Japonki odwróciły losy meczu

PŚ: Rosjanki postraszyły USA, Japonki odwróciły losy meczu

fot. fivb-org

Na zakończenie rywalizacji w kolejnym dniu Pucharu Świata siatkarki z Rosji były bliskie sprawienia niespodzianki. prowadziły już z faworyzowanymi Amerykankami 2:1, ale musiały uznać ich wyższość w tie-breaku. Natomiast Serbki prowadziły już 2:0 z Japonkami, ale przegrały pojedynek w pięciu setach.

Początek meczu Amerykanek z Rosjankami stał pod znakiem walki cios za cios, ale jako pierwsze inicjatywę na boisku zaczęły przejmować te pierwsze. Po udanych kontrach Kelsey Robinson odskoczyły od rywalek na dwa oczka. Jednak Sborna dzięki zbiciom Natalii Gonczarowej stosunkowo szybko zdołała wrócić do gry. Z biegiem czasu błędy rywalek oraz oczko zdobyte przez Irinę Korolewą sprawiło, że to Europejki prowadziły 16:14. Dzięki skutecznej zagrywce ekipa z USA odrobiła straty, a końcówka zapowiadała się bardzo ciekawie. W niej triumfatora musiała wyłonić walka na przewagi. Po asie serwisowym Europejki triumfowały 26:24.



W drugiej partii obie drużyny tylko przez chwilę walczyły cios za cios. Szybko Amerykanki wrzuciły piąty bieg. Zaczęły punktować zagrywką, a udane kontry Andrei Drews sprawiły, że w mgnieniu oka odskoczyły od rywalek na kilka oczek. Rosjanki popełniały błędy, a pojedyncze udane zagrania Iriny Woronkowej nie były w stanie poderwać ich do walki. Po drugiej stronie siatki do gry włączyła się Jordan Larson, a Amerykanki kontrolowały boiskowe wydarzenia. Koroliewa poderwała na tyle Europejki do walki, że zbliżyły się do przeciwniczek na trzy oczka. W końcówce próbowały ratować się blokiem, ale Drews na spółkę z Haleight Washington poprowadziły USA do wygranej 25:22).

W trzecim secie Amerykanki poszły za ciosem. Trudniejsza zagrywka pozwalała im grać skuteczniej w obronie, a udane kontry Drews i Larson spowodowały, że szybko wypracowały sobie czteropunktowe prowadzenie. Sborna próbowała wrócić do gry, ale pojedyncze udane zagrania Ksenii Parubiec to było zbyt mało. Przeciwniczki wciąż wywierały presję na Rosjankach w polu serwisowym, a w ataku liderką była Drews, dzięki czemu ekipa z USA nadal miała wysoką przewagę. W końcówce Europejki wykorzystały błędy rywalek, a Gonczarowa pomogła im zniwelować część strat. Ostatecznie jednak duet Drews/Robinson poprowadził siatkarki z Ameryki Północnej do sukcesu (25:22).

W czwartej odsłonie do walki zerwały się Rosjanki, które wykorzystały kilka błędów przeciwniczek, a po udanej kontrze Woronkowej wypracowały sobie dwupunktowe prowadzenie. W kolejnych akcjach mogły liczyć na błędy rywalek, a swoje w ataku robiła Gonczarowa, dzięki czemu wciąż były w lepszej sytuacji. Przypomniała też o sobie Koroliewa, a wszystko zmierzało do tie-breaka. W końcówce ekipa z USA odpuściła już walkę w tym secie, a po drugiej stronie siatki rozkręcała się Anna Lazarewa. To ona poprowadziła Europejki do zwycięstwa w czwartej odsłonie (25:17).

Sborna świetnie zaczęła tie-breaka, bo od prowadzenia 3:0, ale w kolejnych minutach zaczęła popełniać błędy, a po drugiej stronie siatki z akcji na akcję rozkręcała się Robinson, dzięki czemu to Amerykanki przy zmianie stron miały dwa oczka przewagi. Wówczas Rosjanki zaczęły się gubić, a rozpędzone rywalki kroczyły do sukcesu. Nie do zatrzymania była Robinson, którą wspierała Larson. Ostatecznie Amerykanki tą część meczu pewnie rozstrzygnęły na swoją korzyść 15:8.

Rosja – USA 2:3
(26:24, 22:25, 22:25, 25:17, 8:15)

Składy zespołów:
Rosja: Gonczarowa (22), Koroliewa (17), Woronkowa (17), Parubets (10), Jefimowa (4), Starcewa , Chikirizowa (libero) oraz Chaleckaja, Browkina, Gałkina (libero), Romanowa, Kurilo (1), Lazarenko (4) i Lazarewa (7)
USA: Robinson (27), Drews (23), Larson (16), Washington (8), Poulter (3)Ogbogu (2), Wong-Orantes (libero) oraz Bartsch-Hackley Courtney (libero) i Dixon (4)


Początek meczu Japonek z Serbkami był wyrównany, ale jako pierwsze pękły Azjatki. Za to udane zagrania duetu Mina Popović/Maja Alexić sprawiły, że Europejki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Sarina Koga próbowała ratować wynik gospodyń, ale wciąż nie do zatrzymania była Popović. Jednak w dużej mierze przez własne błędy Serbki roztrwoniły całą przewagę. W końcówce otrząsnęły się jednak z kryzysu, a dała o sobie znać ich przewaga na siatce. Ana Bjelica poprowadziła je do wygranej w premierowej odsłonie (25:21).

W drugiej odsłonie Europejki nie zamierzały zwalniać tempa. coraz lepiej poczynały sobie w bloku, a ich liderką była Popović. To dzięki niej odskoczyły od rywalek na trzy oczka. Japonki stać było na krótkotrwały zryw, a Yurie Nabeya dała im nadzieję na powrót do gry, ale szybko znowu uwidoczniła się przewaga Serbek na siatce, a duet Popović/Bjelica pozwalał im kontrolować boiskowe wydarzenia. W drugiej połowie seta nieco się rozluźniły, a Nabeya na spółkę z Yuki Ishii odrobiły część strat po stronie gospodyń. Przewaga Serbek była jednak zbyt duża. W trudnych momentach mogły liczyć na Jelenę Blagojević, a Popović przypieczętowała ich triumf w drugim secie (25:21).

W trzeciej partii Serbki nie zamierzały zwalniać tempa. do gry po ich stronie włączyła się Bojana Milenković, a dzięki Bjelicy szybko zyskały trzy oczka przewagi. Ale tym razem Japonki nie zamierzały odpuszczać. Coraz lepiej na siatce radziła sobie Ishii, przez co nie pozwoliły jeszcze bardziej odskoczyć rywalkom. Z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać, a duża w tym zasługa duetu Nabeya/Aika Akutagawa. Im bliżej końca seta, tym Azjatki zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Zaczęły punktować blokiem, a w ataku nie do zatrzymania była Ishii. W końcówce Europejki były bezradne wobec nakręcającej się gry rywalek, ostatecznie przegrywając w tej części spotkania 20:25.

W pierwszej fazie czwartego seta obie drużyny szły łeb w łeb. U Japonek do gry włączyła się Mai Okumura, a po drugiej stronie siatki przypomniała o sobie Alexić. Dopiero po przerwie technicznej Akutagawa wyprowadziła Azjatki na trzypunktowe prowadzenie. Serbkom coraz trudniej było dobić się do parkietu, a Nabeya na spółkę z Okumurą nakręcały grę gospodyń. Bjelica i Blagojevic próbowały poderwać do walki Serbki, ale nie mogły one zatrzymać rywalek. Te z akcji na akcję zbliżały się do tie-breaka. W końcówce przypomniała o sobie Ishii, a ta część meczu padła łupem Azjatek 25:20.

Tie-breaka od mocnego uderzenia zaczęły gospodynie. Świetnie prezentowały się w obronie, a kontry Nabeyi i Ishii sprawiły, że szybko odskoczyły od przeciwniczek. Europejki jakby straciły pomysł na grę, zupełnie tracąc skuteczność w ataku. Pojedyncze oczka zdobywane przez Blagojević oraz Popović nie odmieniły obrazu ich gry. W końcówce popełniły kilka błędów, a nakręcone Japonki pewnie triumfowały 15:6.

Japonia – Serbia 3:2
(21:25, 21:25, 25:20, 25:20, 15:6)

Składy zespołów:
Japonia: Ishii (10), Akutagawa (14), Okumura (13), Shinnabe (6), Sato (1), Kobata (libero) oraz Kurogo (3), Miyashita i Nabeya (19)
Serbia: Popović (24), Blagojević (14), Bjelica (13), Aleksić (10), Busa (2), Mirković (2), Pusić (libero) oraz Lazović (1), Djordjević (1) i Milenković (11)

Zobacz również
Wyniki oraz tabela Pucharu Świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved