Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Zwycięstwo Brazylii, Włosi bez szans z Japonią

PŚ M: Zwycięstwo Brazylii, Włosi bez szans z Japonią

fot. fivb-org

W ostatnich wtorkowych meczach pierwszej serii spotkań Pucharu Świata siatkarzy Brazylia pewnie pokonała w trzech setach reprezentację Kanady, a gospodarze nie dali większych szans Włochom. Azzurri po słabym występie w mistrzostwach Europy (odpadli w ćwierćfinale) teraz kiepsko rozpoczęli kolejny turniej. Japończycy już w środę będą rywalami biało-czerwonych.

Na pierwsze prowadzenie w meczu z Kanadą jako pierwsza wyszła reprezentacja Brazylii, która mimo błędów serwisowych i z jednej i z drugiej strony na pierwszej przerwie prowadziła już trzema punktami (8:5). W połowie seta świetnie atakowali szczególnie Alan Souza i Lucas Saatkamp, co jeszcze bardziej utrudniało sytuację popełniającej błędy Kanady (9:15). Nic nie zmieniło się także pod koniec seta. Canarinhos korzystali bowiem także z atutów swojego bloku i wyraźnie było widać, że dążą do szybkiego zakończenia pierwszej partii (20:10). Całość dopełnił jeszcze as serwisowy Souzy, który ustalił ostateczny wynik na 25:14 dla nikogo innego jak oczywiście Brazylii.



Początek drugiego seta okazał się dość mocno wyrównany. Przełamanie nastąpiło dopiero, gdy Kanada oprócz ataków dołączyła także element bloku, dzięki czemu zdobyła dwa punkty przewagi (8:6). W dalszej części seta świetnie spisywał się Nicholas Hoag, za sprawą którego strata Brazylii jeszcze bardziej się powiększała (9:13). Zdawać się mogło, że w porównaniu z pierwszym setem role zupełnie się odwróciły. Po autowym ataku Brazylijczyków ich drużyna przegrywała już bowiem pięcioma punktami (13:18). Okazało się jednak, że być może jeszcze nie wszystko dla Canarinhos stracone. Po dobrych akcjach w swoim wykonaniu oraz punktowej zagrywce złapali kontakt z przeciwnikiem i wszystko było jeszcze możliwe. Kolejnego asa dołożył także Yoandry Leal, po którym nastąpiła już tylko bezbłędna gra Brazylijczyków, zwieńczając ich wygraną także w tym secie 25:22.

Na początku trzeciego seta o dwa punkty lepsi byli Canarinhos. Nie zamierzali jednak na tym poprzestać, gdyż później na zagrywce rozszalał się Ricardo Lucarelli i zanotował na swoim koncie dwa punkty zdobyte bezpośrednio z zagrywki (10:6). W tym samym elemencie spisał się również Lucas Saatkamp, dzięki czemu przewaga zwiększała się coraz bardziej (14:7). Potem nastąpiła już tylko prawdziwa seria Brazylijczyków, którzy coraz bardziej zbliżali się do zakończenia tego meczu. Ostatecznie o wygranej Brazylii przesądził błąd na zagrywce przeciwnika, który ustalił wynik tej partii na 25:14 i oczywiście całego starcia na 3:0.

Brazylia – Kanada 3:0
(25:14, 25:22, 25:14)

Składy zespołów:
Brazylia: Alan (14), Lucarelli (11), Leal (10), Mauricio (8), Lucas (8), Bruno (2), Thales (libero) oraz Felipe (3), Mauricio Borges i Fernando
Kanada: Hoag (8), Maar (8), Vernon-Evans (6), Szwarc (5), Keturakis (4), Van Berkel (3), Derocco (libero) oraz Demyanenko (2) i Marshall (1)


Reprezentacja Japonii świetnie rozpoczęła swoje pierwsze spotkanie w Pucharze Świata, co od razu zmusiło włoskiego trenera do wzięcia czasu przy stanie 1:5. Włosi nie zamierzali się jednak poddawać, co udowodniał Daniele Lavia na zagrywce. Japończycy zdawali się natomiast nie zważać na grę przeciwnika i skupiając się przede wszystkim na swojej grze utrzymywali wysoką przewagę także w połowie seta (15:9). Bombardowali Włochów zagrywką i atakowali tak, że blok przeciwnika nie miał zupełnie nic do powiedzenia. Dobra siatkówka jaką grał zespół japoński przełożyła się więc na dość wysoką wygraną w pierwszym secie 25:17.

Początek drugiej partii zdawał się być kontynuacją niezwykle urozmaiconej gry reprezentacji Japonii, którą można było zobaczyć w pierwszej odsłonie tego meczu. Skutkiem punktowych ataków zawodników tej drużyny była trzypunktowa przewaga już na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Na tym jednak nie poprzestali i po chwili zmusili trenera Włochów do przerwania gry za pomocą czasu przy stanie 11:6. Nawet to im nie pomogło. Dla japońskiego libero nie było bowiem piłek niemożliwych do odebrania, dzięki czemu jego drużyna mogła swobodnie wyprowadzać kolejne akcje. Włoski zespół starał się jeszcze poprawić jakość swojej gry, co dało pozytywne skutki w wyprowadzaniu kontrataków i zmniejszyło jego dystans do przeciwnika (15:19). Było to jednak zbyt mało, aby nadrobić tak dużą stratę i mimo walki to znów Japonia była górą w starciu numer dwa 25:19.

Początek trzeciej partii należał natomiast do Włochów, których gra spowodowała wzięcie czasu przez ekipę z Japonii przy stanie 2:5. Żadna z drużyn nie zamierzała jednak odpuszczać i chwilę później rozpoczęła się walka punkt za punkt. Mimo ogromnych starań Dicka Kooya to Japończycy wypadli lepiej w zaciętej walce i wyszli na dwupunktową przewagę (12:10), która spowodowała interwencję włoskiego trenera. Pod koniec to nadal reprezentanci kontynentu azjatyckiego byli o trzy oczka lepsi. Mimo pracy zagrywką Włochów zdołali opanować sytuację i odskoczyć punktowo, dzięki czemu szczęśliwie zakończyli również trzecią partię 25:21 i cały mecz 3:0.

Japonia – Włochy 3:0
(25:17, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
Japonia: Ishikawa (19), Nishida (16), Onodera (8), Fukuzawa (7), Yamauchi (6), Sekita, Yamamoto (libero) oraz Shimizu (1), Fujii i Yanagida
Włochy: Kooy (12), Nelli (12), Lavia (7), Russo (4), Sbertoli (2), Piano (1), Balaso (libero) oraz Candellaro (3), Cavuto (2), Antonov i Anzani

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved