Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Polacy pokonali Kanadę 3:0, ale łatwo nie było

PŚ M: Polacy pokonali Kanadę 3:0, ale łatwo nie było

fot. fivb-org

Reprezentacja Polski w przedostatnim meczu w Pucharze Świata pokonała 3:0 Kanadę. Biało-czerwonym ta wygrana nie przyszła łatwo – dwa pierwsze sety był zacięte i podopieczni trenera Vitala Heynena rozstrzygali je na swoją korzyść w końcówkach. Dopiero w ostatniej partii przewaga naszych siatkarzy była wyraźniejsza. Ta wygrana sprawia, że Polacy wciąż mają ogromną szansę na zdobycie srebrnego medalu – do tego potrzebna jest jeszcze wygrana z Iranem.

Po ataku Wilfredo Leona po ciasnym skosie, szybko na dwupunktowe prowadzenie wyszli Polacy. Dodatkowo kiedy Jason De Rocco nie przyjął zagrywki Macieja Muzaja przewaga ta jeszcze wzrosła (5:2). Kanadyjczycy odrobili część strat po wykorzystaniu kontrataku przez Ryleya Barnesa (6:5), a po punktowej zagrywce tego zawodnika zrobiło się po 7. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt i dopiero atak blok-aut Leona sprawił, że to biało-czerwoni mieli dwa ,,oczka” więcej. Rozgrywane akcje były krótkie i przeważnie kończone w pierwszym uderzeniu przez obie ekipy. Spowodowane to było dobrym przyjęciem, a co za tym idzie urozmaiconym rozegraniem. Ponadto nawet sytuacyjne piłki umieszczane były w pomarańczowym. Kiedy jedną z dłuższych wymian zakończył z lewego skrzydła Steven Marshall ponownie stan rywalizacji wyrównał się, ale tuż po przerwie technicznej Jakub Kochanowski popisał się skutecznym blokiem (17:15). Po kopii akcji tylko w wykonaniu Muzaja nasze prowadzenie wzrosło do trzech punktów, ale w jednym ustawieniu zawodnicy Vitala Heynena całkowicie stanęli i nie potrafili zrobić przejścia. W efekcie czego przegrali cztery akcje z rzędu i gra ponownie się wyrównała. Decydująca dla losów tego seta okazała się wykorzystana kontra w wykonaniu Aleksandra Śliwki (24:22). Do jego zakończenia nic się już nie zmieniło, dzięki czemu wygraliśmy ją do 23.



Brak kończącego ataku w końcówce poprzedniego seta stał się dużym mankamentem naszej drużyny, dlatego ważne było, aby poprawić ten element. W drużynie Kanady świetne zawody rozgrywał Sharone Vernon-Evans, który nie pomylił się jeszcze w tym spotkaniu. Kiedy z podwójnym blokiem nie poradził sobie Aleksander Śliwka było 3:5, ale kolejna ,,czapa” w wykonaniu Jakuba Kochanowskiego doprowadziła do remisu. Gra wyglądała analogicznie jak w pierwszym secie z tą różnicą, że to zawodnicy Dana Lewisa prowadzili jednym punktem. Dwukrotnie udało im się powiększyć je do dwóch ,,oczek”, ale szybko Polacy je niwelowali. Wykorzystany kontratak przez Śliwkę sprawił, że na tablicy wyników było 13:12, ale as serwisowy Ryleya Barnesa pozwolił wrócić Kanadyjczykom do prowadzenia. Gra Polakom nie układała się, a zdobywanie punktów przychodziło z ogromnymi problemami. Po obiciu naszego bloku przez Vernona-Evansa było 16:18, a kiedy dodatkowo trafił zagrywką Danny Demyanenko – 17:20. Ustawienie potrójnego bloku przez naszych reprezentantów dawało jeszcze nadzieję na rozstrzygnięcie tego seta na ich korzyść. Po czasie wziętym przez Lewisa skończył Artur Szalpuk i pomylił się Steven Marshall (23:22). Ostatecznie drugą partię wygrali mistrzowie świata 26:24 po zablokowaniu Vernona-Evansa potrójnym blokiem.

W końcówce seta dobrą zmianę dał Artur Szalpuk, który pozostał na boisku na trzecią partię. Skuteczność w polu serwisowym Macieja Muzaja oraz przestrzelone zagranie Sharone Vernona-Evansa dawały Polakom trzypunktowe prowadzenie, które utrzymywało się do pierwszej przerwy technicznej. Po niej z trudnej piłki w siatkę trafił Aleksander Śliwka i siatkarze z kraju klonowego liścia nawiązali kontakt punktowy. Szybko się jednak zrehabilitował wygrywając przepychankę na siatce (10:7). Od tego momentu jednak trzy kolejne zagrania wygrali Kanadyjczycy i z uzyskanej przewagi nic nie pozostało. Efektowne ,,czapy” w wykonaniu Szalpuka, a kilka akcji później Karola Kłosa pozwoliły biało-czerwonym wrócić do trzypunktowej przewagi (15:12). Różnica ta utrzymywała się przez dłuższy fragment seta i dopiero as serwisowy Nicholasa Hoaga ją zmniejszył. Do końca tej partii zawodnicy znad Wisły musieli drżeć o wynik, gdyż ponownie przegrali długą wymianę, co sprawiło, że na tablicy wyników zrobiło się po równo. Kontrę świetnie jednak rozegrał Fabian Drzyzga, a kiedy Kłos ustawił blok sytuacja zawodników Heynena była wyśmienita (22:19). Ostatnia akcja tego meczu była jego idealnym podsumowaniem. Para wyróżniających się zawodników Kłos-Szalpuk ustawiła czternasty blok w tym trzysetowym spotkaniu, dzięki czemu Polacy mogli się cieszyć z kolejnego zwycięstwa w Pucharze Świata.

Polska – Kanada 3:0
(25:23, 26:24, 25:20)

Składy zespołów:
Polska: Muzaj (14), Kłos (11), Śliwka (10), Leon (7), Kochanowski (4), Komenda (1), Wojtaszek (libero) oraz Zatorski (libero), Szalpuk (9), Drzyzga (1), Kaczmarek i Kubiak
Kanada: Vernon-Evans (19), Barnes (11), Demyanenko (8), Marshall (7), Szwarc (7), Epp (3), Derocco (libero) oraz Hoag (1) i Keturakis

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved