Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Podział punktów w meczu Argentyny z Iranem, Persowie nieznacznie lepsi

PŚ M: Podział punktów w meczu Argentyny z Iranem, Persowie nieznacznie lepsi

fot. fivb-org

Niezwykle zacięty był pierwszy piątkowy mecz ósmej serii spotkań Pucharu Świata siatkarzy pomiędzy zespołami Argentyny i Iranu.  Pierwszego seta na przewagi wygrali podopieczni trenera Igora Kolakovica, jednak dwie kolejne partie padłu łupem Albicelestes. Irańczycy odwrócili losy spotkania, doprowadzili do tie-breaka, a w nim pokonali rywali, zgarniając dwa punkty.

Mecz o wiele lepiej rozpoczęli siatkarze Argentyny, którzy szybko wyszli na prowadzenie 4:1, a po ataku Martina Ramosa prowadzili na przerwie technicznej 8:5. Po powrocie do gry trzema asami serwisowymi popisał się Jan Martinez Franchi, jednak Irańczycy odrobili część strat (14:13). Na drugiej przerwie technicznej Albicelestes prowadzili trzema punktami, ale i tę przewagę roztrwonili. W końcówce seta kontuzji uległ Amir Ghafour, a siatkarze z Argentyny nie wykorzystali dwóch piłek setowych. Ostatecznie dwa skuteczne bloki Masouda Gholamiego i Saeida Marufa zakończył tego seta wygraną Iranu 27:25.



Początek drugiej partii znów należał do siatkarzy z Ameryki Południowej, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili z prowadzeniem 8:5. Podopieczni trenera Igora Kolakovica błyskawicznie odrobili tę stratę, wyszli nawet na prowadzenie 10:9, ale nie na długo. Po ataku Germana Johansena Argentyna znów prowadziła 16:14, powiększając potem tę przewagę do czterech punktów (20:16). Irańczycy mimo ambitnej walki w ostatnich piłkach i obrony dwóch piłek setowych skapitulowali po zbiciu Agustina Losera i Albicelestes wygrywając 25:23 wyrównali stan meczu. Na początku trzeciej partii oba zespoły popełniały sporo błędów, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W zespole Iranu coraz lepiej radził sobie wprowadzony niedawno na boisko Porya Yali, jednak to Argentyna prowadziła na drugiej przerwie 16:14. Gdy przy stanie 17:15 czerwoną kartką ukarany został Saeid Maruf, zespół Iranu już się nie pozbierał. Argentyńczycy w końcówce grali jak natchnieni, świetnie w ataku radził sobie Luciano Palonsky i to właśnie po jego akcji Albicelestes wygrali trzeciego seta do 19 i objęli prowadzenie w meczu.

Czwarta odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Iranu 5:1 i taką przewagę Persowie utrzymali do przerwy technicznej. Argentyńczycy próbowali gonić, jednak coraz wyraźniej opuszczały ich siły, co wykorzystywali rywali. Ata i as serwisowy Poryi Yaliego pozwolił im zejść na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:11, a po chwili po zbiciu Milada Ebadipoura było już 19:12. Tej przewagi siatkarze z Bliskiego Wschodu nie mogli już roztrwonić. Seta wynikiem 25:17 dla Iranu zakończył as serwisowy Ebadipoura i w meczu znów był remis. Argentyńczycy tie-breaka zaczęli bardzo nerwowo i to ich rywale szybko wyszli na prowadzenie 4:1. Po ataku Aliasghara Mojarada obie drużyny zmieniały strony boiska przy prowadzeniu Iranu 8:4. Albicelestes zerwali się jeszcze do walki zmniejszając straty do dwóch punktów (9:11), ale końcówka należała do podopiecznych trenera Kolakovica. Mecz zakończył atakiem najskuteczniejszy siatkarz tego spotkania Porya Yali, Iran wygrał 15:10 i całe spotkanie 3:2, notując na swoim koncie czwarte zwycięstwo w turnieju.

Argentyna – Iran 2:3
(25:27, 25:23, 25:19, 17:25, 10:15)

Składy zespołów:
Argentyna: Palacios (20), Franchi (17), Loser (13), Ramos (10), Lima (2), Sanchez (1), Danani (libero) oraz Palonsky (7), Johansen (7), Giraudo (1) i Lazo
Iran: Ebadipour (17), Gholami (14), Mojarad (7), Saeid (4), Ghafour (3), Esfandiar (3), Hazratpourtalatappeh (libero) oraz Yali (18), Fayazi (7), Shafiei, Moazzen i Karimisouchelmaei

Zobacz również:
Wyniki Pucharu Świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved