Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Pierwsze zwycięstwa siatkarzy z Iranu i Włoch

PŚ M: Pierwsze zwycięstwa siatkarzy z Iranu i Włoch

fot. fivb-org

Pierwszą wygraną w rozgrywkach Pucharu Świata odnieśli siatkarze Iranu. W trzeciej serii spotkań podopieczni trenera Igora Kolakovica mimo porażki w pierwszym secie pokonali 3:1 reprezentację Kanady. W meczu z reprezentacją Argentyny Włosi przegrywali już 0:2, ale odwrócili losy tego spotkania i doprowadzili do tie-breaka. W nim Azzurri pokonali rywali 15:10 i również mogli cieszyć się z pierwszej wygranej w Pucharze Świata.

Do meczu z Kanadą siatkarze Iranu przystąpili bez Milada Ebadipoura oraz Puryi Fayaziego. Po dość wyrównany początku inicjatywę przejęli zawodnicy z Ameryki Północnej, którzy po świetnych atakach Sharone Vernona-Evansa wyszli na prowadzenie 14:10. Irańczycy natychmiast rzucili się do odrabiania strat i dzięki Aliasgharowi Mojaradowi doprowadzili do remisu 15:15, ale po chwili znów pozwolili rywalom odskoczyć. Końcówka już zdecydowanie należała do podopiecznych trenera Daniela Lewisa. Seta wynikiem 25:18 dla Kanady zakończył atakiem Stephen Maar. Od początku drugiego seta niewielką przewagę mieli siatkarze z Azji, ale rywale cały czas deptali im po piętach. Końcówka to popis gry Mojarada, który od stanu 22:22 trzykrotnie był nie do zatrzymania i Iran wygrał tego seta do 23, wyrównując stan spotkania.



Zespół Igora Kolakovica poszedł za ciosem i w kolejnym secie szybko wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie (11:7). Stracił jednak cztery punkty z rzędu i Kanadyjczycy doprowadzili do wyrównania. Zacięta walka punkt za punkt trwała do samego końca tej partii. Po atakach Vernona-Evansa i Maara Kanadyjczycy prowadzili jeszcze 24:23, ale ostatnie słowo należało do zespołu Iranu. Atak Masouda Gholamiego dał im piłkę setową przy stanie 26:25, a po chwili skuteczny blok tego zawodnika pozwolił Irańczykom wyjść na prowadzenie w całym meczu. W kolejnej odsłonie wyrównana walka trwałą do stanu 14:13 dla zespołu z Azji. Potem seria błędów rywali, dobry blok i atak Milada Ebadipoura pozwoliły siatkarzom Iranu odskoczyć na bezpieczną przewagę, której nie oddali już do końca seta. W końcówce spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń i wygrali ostatecznie do 19, a cały mecz 3:1, notując na swoim koncie pierwszą wygraną w turnieju. – To było dla nas bardzo ważne zwycięstwo, bo po dwóch porażkach nieco spadła nam pewność siebie. Po pierwszym secie zaczęliśmy grać z większą energią, jestem bardzo zadowolony, że niektórzy zawodnicy pokazali swoją jakość, szczególnie rezerwowi i ci najmłodsi, którzy są przyszłością irańskiej siatkówki. Mam nadzieję, że tę energię i poziom uda nam się zachować na kolejne mecze – mówił po spotkaniu trener Igor Kolakovic.

Iran – Kanada 3:1
(18:25, 25:23, 27:25, 25:19)

Składy zespołów:
Iran: Mojarad (15), Esfandiar (14), Gholami (13), Yali (12), Ghaemi (3), Karimisouchelmaei (2), Moazzen (libero) oraz Ebadipour (7) i Fayazi
Kanada: Vernon-Evans (24), Maar (17), Van Berkel (8), Hoag (7), Vandoorn (2), Walsh, Derocco (libero) oraz Marshall (4), Demyanenko (4), Szwarc (1) i Keturakis


Argentyńczycy świetnie rozpoczęli mecz z reprezentacją Włoch i szybko wypracowali sobie przewagę (6:2). Albicelstes kontrolowali grę do stanu 18:14, potem Włosi rzucili się do odrabiania strat. W końcówce Azzurri dogonili rywali, doprowadzili do remisu i końcówki na przewagi. Mieli nawet piłkę setową przy stanie 26:25 po ataku Gabriele Nellego, jednak trzy kolejne punkty padły łupem reprezentacji Argentyny. Skuteczny blok Agustina Losera zakończył tego seta ich wygraną 28:26. W drugiej partii po ataku Bruno Limy Argentyna prowadziła już 7:2. Włosi próbowali gonić, ale tym razem im się to nie udawało. Po ataku Matiasa Sancheza było już 20:13 dla Argentyny, a w końcówce as serwisowy Ezequiela Palaciosa oraz ataki Losera dały Albicelestes wygraną do 17 i w meczu było już 2:0.

W trzeciej partii po w miarę wyrównanym początku inicjatywę przejęli Włosi i od stanu 10:8 w zasadzie już tylko oni istnieli na parkiecie. Z dobrej strony pokazał się Matteo Piano, nie do zatrzymania był Gabriele Nelli, a przewaga włoskiej drużyny rosła bardzo szybko. Ostatecznie Azzurri wygrali wysoko i pewnie do 12 po ataku Nellego i tym samym wrócili do gry. Włosi nie odpuszczali również w secie czwartym, po zbiciu Daniele Lavii prowadzili już 7:2, dobrze weszli z ławki do gry Davide Candellaro i Oreste Cavuto. Albicelestes nie byli w stanie nic zrobić i zagrozić rywalom w końcówce seta. Przegrali do 18 i tym samym Włosi doprowadzili do tie-breaka.

Decydująca partia rozpoczęła się od zaciętej walki punkt za punkt. Argentyńczycy dobrze spisywali się w ataku, ale psuli serwis za serwisem. Przy zmianie stron to Włosi prowadzili 8:7 po skutecznej zagrywce Cavuto, a po chwili prowadzili już 11:9. W końcówce popis gry w ataku dał Daniele Lavia, po zbiciu Nellego Włosi mieli piłkę meczową przy stanie 14:10, a po chwili skuteczny blok Riccardo Sbertolego dał im pierwszą wygraną w turnieju.

Argentyna – Włochy 2:3
(28:26, 25:17, 12:25, 18:25, 10:15)

Składy zespołów:
Argentyna: Lima (16), Palacios (16), Loser (14), Ramos (11), Franchi (8), Sanchez (2), Danani (libero) oraz Palonsky (3), Lazo (2), Giraudo i Johansen
Włochy: Nelli (23), Lavia (12), Piano (8), Antonov (7), Sbertoli (6), Russo (3), Balaso (libero) oraz Cavuto (11), Candellaro (5), Kooy, Pasaresi (libero) i Pinali

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved