Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Niespodziewane wygrane Egiptu i Argentyny

PŚ M: Niespodziewane wygrane Egiptu i Argentyny

fot. fivb-org

Od niespodzianki rozpoczął się turniej Pucharu Świata w Japonii. Reprezentacja Australii po słabym meczu przegrała 1:3 z drużyną Egiptu. Spore problemy mieli również uważani za faworytów turnieju Amerykanie, którzy przegrywali 0:2 z Argentyną. Siatkarze USA odwrócili jednak losy mecz i doprowadzili do tie-breaka, w nim jednak ponownie lepsi okazali się Alibicelestes. 

Puchar Świata mężczyzn w Japonii rozpoczął się od meczu reprezentacji Australii z drużyną Egiptu. Podopieczni trenera Marka Lebedewa mieli spory problem z wejściem w mecz i w pierwszym secie to siatkarze z Afryki dyktowali warunki gry. W końcówce Egipcjanie prowadzili 23:18 i mimo pościgu Australijczyków wygrali tę partię do 22. W drugiej partii zespół prowadzony przez trenera Gido Vermeulena popełniał sporo błędów, co przełożyło się na jakość gry. Inicjatywę przejęli siatkarze z Australii i to oni, dzięki skutecznej grze Lincolna Williamsa (22 pkt.) wygrali seta do 21, wyrównując tym samym stan spotkania.



Gdy wydawało się, że Australijczycy już załapali swój rytm gry i zdominują rywali, w trzecim secie ponownie do głosu doszli Egipcjanie. Wyrównana walka trwała do stanu 21:21, po czym dwie kolejne akcje wygrali podopieczni trenera Lebedewa i… nagle stanęli. Egipt zdobywając cztery punkty z rzędu przechylił szalę zwycięstwa w końcówce na swoją stronę i ponownie objął prowadzenie. Zespół Australii nie zdołał się już podnieść w tym meczu. W czwartym secie siatkarze z Afryki mieli wyraźną przewagę, którą zdołali utrzymać do końca. Wygrali 25:18 i całe spotkanie 3:1, dość niespodziewanie inkasując trzy punkty. Najskuteczniejszymi siatkarzami w ekipie Egiptu byli Ahmed Abdelhay i Mohamed Masoud, którzy zdobyli po 14 punktów, o punkt mniej na swoim koncie miał Ahmed Shafik. – Nie mogliśmy się już doczekać tego meczu, przebywaliśmy w Japonii od tygodnia przygotowując się. Wiemy, że Australia to dobry zespół, walczący i musieliśmy zagrać podobnie. Musieliśmy też zmieniać swój styl gry wiedząc, że Australia dobrze gra blokiem i uczy się naszej gry dość szybko – mówił po spotkaniu wyraźnie zadowolony trener Egiptu Gido Vermuelen.

Australia – Egipt 1:3
(22:25, 25:21, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
Australia: Williams (22), Sanderson (13), Walker (10), Weir (7), Dosanjh (5), O’dea (5), Perry (libero) oraz Passier (4), Staples (3), Richards (2) i Bell
Egipt: Abdelhay (14), Masoud (14), Shafik (13), Omar (7), Seliman (4), Bekhit (3), Mohamed A. (libero) oraz Seoudy (5), Ewais (2), Abdalla i Hassan O.


Również niespodziewanie rozpoczął się mecz reprezentacji USA, która jest jednym z faworytów turnieju, z Argentyną. W pierwszym secie Albicelestes szybko uzyskali przewagę i spokojnie utrzymali ją do końca, wygrywając 25:21 po ataku Bruno Limy. W kolejnej partii Albicelestes odskoczyli rywalom (6:2) już na początku i nie zamierzali zwalniać. Amerykanie w wielu sytuacjach byli całkiem bezradni i znów przegrali dość wyraźnie do 20, a seta ponownie zakończył atak Limy. Argentyna prowadziła już 2:0 i była bardzo bliska sprawienia sensacji.

Zespół USA w trzeciej partii jednak wrócił do gry. Tym razem to podopieczni trenera Johna Sperawa dyktowali warunki gry i mieli przewagę. Amerykanie wygrali 25:19 przedłużając swoje szanse, a ostatnią akcję seta wykończył Matthew Anderson. W czwartym dość zaciętym secie prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, potem przewagę mieli Albicelestes i gdy wydawało się, że zakończą mecz wygraną za trzy punkty, zespół USA doprowadził do remisu 19:19, a potem wyszedł na prowadzenie 22:21. Skuteczne ataki Maxwella Holta i Jeffreya Jendryka oraz błąd rywali dał im wygraną w czwartej odsłonie i o wyniku miał zadecydować tie-break. W decydującej partii to Argentyńczycy prowadzili przy zmianie stron boiska jednym punktem, potem odskoczyli rywali na trzy oczka (12:9) i już nie oddali przewagi. Ostatecznie wygrali 15:12 po świetnym ataku Martina Ramosa i zanotowali na swoim koncie pierwszą wygraną w turnieju. W zespole USA najwięcej punktów zdobył Aaron Russell (18), w drużynie argentyńskiej najskuteczniejsi byli Martin Ramos (20 pkt.) oraz Agustin Loser (18 pkt.).

USA – Argentyna 2:3
(21:25, 20:25, 25:19, 25:21, 12:15)

Składy zespołów:
USA: Russell (18), Anderson (15), Jendryk (15), Holt (6), Muagututia (3), Christenson (2), Shoji E. (libero) oraz Jaeschke (12), Saeta i Tuaniga
Argentyna: Ramos (19), Loser (18), Franchi (16), Lima (12), Palacios (10), Sanchez (2), Danani (libero) oraz Palonsky (6), Giraudo i Johansen

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved