Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ M: Iran rozbity, srebrny medal dla Polaków!

PŚ M: Iran rozbity, srebrny medal dla Polaków!

fot. fivb-org

W swoim ostatnim meczu Pucharu Świata 2019 biało-czerwoni nie dali żadnych szans Iranowi. Mistrzowie świata przeważali w każdym elemencie i nie pozwolili rywalom zdobyć nawet 20 punktów w secie.  Praktycznie każdy dostał szansę pokazania się na boisku. Wynik ten dał srebrny medal Pucharu Świata. Mecz ten zakończył trudny, wyczerpujący ale udany sezon.

Po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Mateusza Bieńka oraz skończonej kontrze na lewym skrzydle przez Wilfredo Leona Polacy rozpoczęli spotkanie od prowadzenia 4:1. Leon nie zamierzał się zatrzymywać i po raz kolejny skończył swój atak, tym razem skuteczną kiwką. Przestrzelone zagranie Masouda Gholamiego sprawiło, że na pierwszej przerwie technicznej było 8:4, prowadzenie to zaraz po niej zostało jeszcze powiększone. Irańczycy mieli ogromne problemy ze skończeniem swoich ataków. Kiedy poprawili się w tym elemencie gra się wyrównała i punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie drużyny. Zmniejszyli nawet nieco straty po zagraniu blok-aut Amirhosajn Esfandiara (12:10), ale dwu- czy trzypunktowa przewaga cały czas się utrzymywała. Dopiero as serwisowy Fabiana Drzyzgi zwiększył ją do czterech ,,oczek”, a po zatrzymaniu Porya Yali nawet do pięciu. Biało-czerwoni kontrolowali do końca przebieg tego seta, a kiedy po raz kolejny zapunktowali w bloku mogli grać dużo spokojniej. Ręki w ataku nie wstrzymywał też Leon, który raz za razem kończył swoje akcje (22:15). Drobne błędy jakie przytrafiały się naszym reprezentantom pozostawały bez wpływu na wynik. Ostatecznie zagranie po skosie Artura Szalpuka zakończyło premierową odsłonę spotkania wygraną przez zawodników znad Wisły do 18.



Bez żadnego błędu własnego zagrali Polacy poprzednią partię. Od razu na początku drugiej potrójny blok zatrzymał Amirhosajna Esfandiara, a Porya Yali trafił w siatkę przez co zrobiło się 5:2. Mocne zbicie z lewej flanki przez Wilfredo Leona jeszcze tą przewagę powiększyło. Zagrywka w linię dziewiątego metra Esfandiara zmniejszyła różnicę do dwóch punktów, a po pierwszej przerwie technicznej po dobrych zagraniach Ali Shafiei na tablicy wyników było po 8. Irańczycy chcieli udowodnić, że potrafią grać, a dodatkowo nasi reprezentanci zaczęli się mylić. Biało-czerwoni na krótko stracili prowadzenie, ale kiedy tylko powrócili do swojej normalnej dyspozycji natychmiastowo je odzyskali. W dalszym ciągu świetne zawody rozgrywał Leon i to po jego trzech atakach było 13:11. Różnica ta jeszcze wzrosła po skończeniu kontry przez Macieja Muzaja i utrzymywała się przez dłuższy czas. Kolejny dobry skończony kontratak w wykonaniu naszego atakującego powiększył ją do czterech ,,oczek”, a kiedy dołożył jeszcze skuteczny blok nawet do pięciu. Zawodnicy Vitala Heynena dominowali w każdym elemencie i pewnie zmierzali do zwycięstwa w drugiej partii (21:16). Po zagraniu po rękach blokujących przez Muzaja Polacy mieli aż sześć piłek setowych. Wykorzystaliśmy już pierwszą, dzięki czemu w całym spotkaniu było 2:0.

Po bloku Jakuba Kochanowskiego oraz dobrym ataku Wilfredo Leona Polacy rozpoczęli trzecią partię od prowadzenia 3:0. Dominowali oni w każdym elemencie, dodatkowo popełniali przy tym minimalną ilość błędów własnych przez co ich przeciwnicy nie mieli żadnych argumentów, aby nawiązać z nimi wyrównaną walkę. Po asie serwisowym Macieja Muzaja było już 6:1 i wszystko wskazywało na to, że był to ostatni set w wykonaniu naszej reprezentacji w tym sezonie. Irańczykom każdy kolejny skuteczny blok na nich wyraźnie odbierał ochotę do gry. Kiedy zapunktował tak Fabian Drzyzga, a zaraz potem Aleksander Śliwka było 10:4. Pojedyncze dobre akcje w wykonaniu Persów to było zbyt mało na nawiązanie równorzędnej walki. Atak z szóstej strefy Śliwki sprawił, że było 15:8, a na drugiej przerwie technicznej nawet 16:8. Efektowna ,,czapa” w wykonaniu Leona, a zaraz potem skończona kontra przez tego zawodnika dawała siatkarzom Heynena aż dziesięć ,,oczek” więcej. Do końca tej partii obraz gry się już nie zmienił. Szansę gry dostali wszyscy zawodnicy, którzy z uśmiechem na ustach sięgnęli po kolejny medal w tym sezonie. Zepsuta zagrywka Javada Karimi zakończyła tegoroczny Puchar Świata w wykonaniu biało-czerwonych, ale i cały sezon reprezentacyjny w tym roku. Z Japonii wywozimy srebrny medal, a w połączeniu z awansem na igrzyska olimpijskie, brązem mistrzostw Europy oraz Ligi Światowej można śmiało powiedzieć, że rok ten był niezwykle udany w wykonaniu wszystkich podopiecznych Vitala Heynena, których desygnował do gry.

Polska – Iran 3:0
(25:18, 25:18, 25:16)

Składy zespołów:
Polska: Muzaj (15), Leon (17), Drzyzga(2), Kubiak (5), Bieniek (2), Kłos (4), Zatorski (libero) oraz Wojtaszek (libero), Komenda, Kaczmarek (3), Szalpuk (1), Śliwka (3), Kochanowski (3) i Kwolek
Iran: Yali (14), Esfandiar (12), Ebadipour (8), Shafiei (6), Gholami (3), Karimi (2), Hazratpourtalatappeh (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Pucharu Świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved